Kiedyś obiecywałem, że nie napiszę już słowa na temat lustracji, bo jest tyle ciekawszych tematów. Ale niejaki RRK mnie sprowokował, pisząc, że nie było jeszcze przypadku sfałszowania teczki. A premiera Kaczyńskiego???? !!!!
Naprawdę, cała ta heca z teczkami to chichot ubecji. Podejrzewanie ich, że byli na tyle durni, aby zachować kompromitujące ich materiały, to oznaka własnego zdurnowacenia. W teczkach znajdziemy wszystko na niewinnych ludzi, a nic dotyczącego naprawdę wrednych typów okresu socjalizmu.
A tak na marginesie czasów najnowszych... Przed pół rokiem zostałem wezwany do Pałacu Mostowskich, do Komendy Głównej Policji, abym potwierdził, że jestem członkiem-założycielem LPR. Na liście takowych figuruję, ze wszystkimi moimi danymi. Rozbawiło mnie to solidnie, bo jest to chyba ostatnia partia, którą bym zakładał (już wolę Samoobronę!). Jak ktoś kiedyś będzie lustrował pod kątem przynależności do LPR, to ja pierwszy polegnę!!!


Komentarze
Pokaż komentarze (14)