Następne wybory za nami. Są ci, tamci, byli owi, będą takowi. Ale generalnie nic się nie zmienia. Kilkanaście lat wolności i ciągle to samo. Rządzą nami w większości ludzie absolutnie niekompetentni. Dyrektor w ministerstwie odpowiedzialny za współpracę zagraniczną nie zna jednego obcego języka, wiceminister edukacji nie rozumie słowa "teoria naukowa", itd, itp. Przykładów dostarcza nam codzienna prasa i nasze życie.
Ktoś może powiedzieć, co się czepiać polityków, kiedy profesor wygaduje bzdury, dziennikarz nie potrafi jednego zdania porządnie sklecić, lekarz wypisuje zupełnie zbędne lekarstwo, a piłkarze (klubowi, nie reprezentacja) grają jak patałachy.
Nie jestem zbytnio religijny, ale mam propozycję dla Kościoła Katolickiego w Polsce. Niech rozpocznie wielką krucjatę przeciw niekompetencji (naruszanie V Przykazania!). Niech każdy na swoim stanowisku zorientuje się, czy spełnia standardy światowe, czy powinien zacząć się uczyć po kilkanaście godzin na dobę, czy może lepiej ... zrezygnować i dać szansę lepiej wykształconemu.
Krucjatę niech prowadzą też gazety, telewizja i radio. Niech każdy zrobi wewnętrzny rachunek sumienia, czy nadaje się do roboty, którą wykonuje. Jeżeli nie, to niech wie, że jest całkowicie amoralny, czy to z punktu widzenia katolickiego, czy innego.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)