Politykowi sporo można wybaczyć- seksafery, chamstwo, krętactwo, i inne. Ale głupoty usprawiedliwić nie można!!! Jeżeli polityk, człowiek obcujący z mediami, nie wie, że w obecności dziennikarzy i ich mikrofonów, nie można półgłosem wygłaszać prywatnych chamskich uwag, to tak się nadaje na prezydenta, jak ja na tancerkę w balecie klasycznym.
Obrażenie Dziennikarki poprzez nazwanie Jej "małpą w czerwonym" jest kompromitacją nas wszystkich. Naprawdę, ja, największy wróg komunistów na wschód od Odry, marzę sobie: "Kwachu, wróć!!!".


Komentarze
Pokaż komentarze (8)