Polska naukowa żyje nadzieją. Nadzieją na wielkie pieniądze. Synchrotron pod Krakowem, Międzynarodowy Instytut Nanotechnologii pod Krakowem. To tylko dwa z wielu przykładów chęci skonsumowania unijnych pieniędzy na uzdrowienie polskiej nauki. Problem jednak w tym, że te wszystkie przedsięwzięcia są robione przez 50-60 latków. W momencie, kiedy ta infrastruktura zostanie zbudowana, wielu z Nich będzie na emeryturze. Ktoś mógłby powiedzieć: "Wspaniale, zostawią ją Młodym!" .
Problem w tym, że tych Młodych prawie nie ma (luka pokoleniowa). A jeżeli są , to mają zamiar pracować w firmach high-techowych, a nie robić badania podstawowe. Dlatego strasznie uważajmy, aby nie wydać unijnych pieniędzy na bezdurno.
Badania podstawowe są Polsce i Światu bardzo potrzebne. Jednakowoż naprawdę dobrego naukowca nie da się obecnie "wyprodukować" przy zapaści edukacji szkolnej i wyższej, przy płacach doktoranta 1000 zl/mc i zagonieniu profesorów do wszystkiego (głównie biurokracji) tylko nie do edukacji swoich doktorantów.
Pamiętajmy, że wyjątki tylko potwierdzają regułę!!!
PS. Wszystkim zachwycającym się moim Wnuczkiem bardzo dziękuję i mam nadzieję, że zachęci to do Maksymalizacji Naszych Genów, co propaguję na www.hazelhard.eu.org


Komentarze
Pokaż komentarze (1)