Miarą szybkości rozwoju nowych technologii jest poziom zaawansowania funduszy Venture Capitalistów(VC) w finansowanie nowych firm high-techowych. Finansowanie to jest najwyższe oczywiście w USA- na głowę mieszkańca jest to około 70 Euro.
W Europie prowadzi UK- około 80 Euro, ale jest to zły przykład, bo wszystkie fundusze amerykańskie i dalekowschodnie inwestowane w hi-tech przechodzą przez Londyn.
Następne miejsca zajmują wszystkie cztery kraje skandynawskie- po około 60 Euro. Coś z tym mitem socjalizmu skandynawskiego jest nie tak.
Większość innych krajów starej Unii ma ok. 40 Euro.
Polska, dla porównania, może się pochwalić zaledwie kilkoma Euro, mając zdecydowanie ostatnie miejsce (Bułgaria i Rumunia jeszcze nie były sklasyfikowane w tabeli, którą widziałem na wykładzie znajomego Niemca).
Ale, co ciekawe, Niemcy zajmują przedostatnie miejsce z zaledwie 12 Euro!!!
Nie bardzo to rozumiałem, więc spytałem Prelegenta, skąd się to wzięło.
Otóż jeszcze przed kilku laty Niemcy były w tej klasyfikacji na poziomie innych krajów Unii. Wtedy, aby zachęcić VCs do inwestowania w hitech, kanclerz G. Schroeder wymyślił państwowe ubezpieczenie, w myśl którego przy bankructwie firmy hitechowej w ciągu pierwszych 5 lat, państwo niemieckie zwracało VCs zainwestowany kapitał.
Można się domyślić, co się stało. Większość firm bankrutowała po 4 latach, a VCs odzyskiwała zainwestowany kapitał, i to, co udało się wydostać z bankrutującej firmy.
Czy możemy odczuwać satysfakcję i nadzieję na dogonienie gospodarczo-technologiczne Niemiec? Absolutnie nie, bo Niemcy mają potężny przemysł i banki, a to nie wlicza się w statystyki VCs.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)