W Miejskich Zakładach Autobusowych w Warszawie pracownicy mają taki bonus, że bezpłatny bilet mają nie tylko oni, ale i ich dzieci, mężowie, żony, a także konkubenci i konkubiny. Jak to możliwe w IV RP, to nie wiem, ale widać, że wpływy dawnej WSI i Michnika są także w MZA.
Ciekawy jest też wpis na przykładowej legitymacji:
Janina Kowalska, konkubina T14.
Pracownik: Jan Nowak.
Dawniej byli synowie pułku, a teraz konkubiny zajezdni (T14 to zajezdnia).
Co ciekawe, według prawa można mieć tylko jedną żonę, albo męża. Co do ilości konkubin (-entów) prawo milczy. A jak milczy, to znaczy, że można mieć dowolną ilość. Ciekawe, czy w MZA już ktoś dostał dwie, albo trzy darmowe legitymacje dla swoich nieślubnych partnerów (-ki)?


Komentarze
Pokaż komentarze (5)