Hrabia Ponimirski (łatwo wejść na Jego blog z moich "ulubionych") zakłada nową partię liberalno (sfera ekonomiczna) libertyńska (sfera obyczajowa).
Zgadzam się generalnie z podstawami nowej partii (PLL), aczkolwiek chyba brakuje jej jakiegoś kośćca moralnego, latarni, która wskazuje nam, co powinniśmy robić, a co nie.
Niskie podatki wydają się efektywniejszą formą gospodarowania, ale...
i tak 75% wydatków budżetu to wydatki już zapisane wcześniejszym prawem, a praw nabytych nie można anulować.
Wolność zachowania jest piękną ideą, ale dopóki nie narusza interesów innych. Jeżeli ktoś ćpa w bramie, to w zasadzie niewiele powinno mnie to obchodzić, ale później ktoś (ja, podatnik) musi łożyć na leczenie takiego delikwenta. Chyba, że od razu zdecydować się na eksterminację ćpunów i pijaków.
Dlatego ja mam propozycję taką:
Zasada Maksymalizacji Ilości Genów, "nieboskie" przykazania Dekalogu, imperatyw moralny Kanta, w zasadzie są ze sobą niesprzeczne. Dlatego można na nich spokojnie oprzeć "konstytucję" nowej partii.
Wszelkie szczegółowe rozwiązania (podatki, system wyborczy, finansowanie edukacji, itd.) muszą być z taką "konstytucją" nie tylko niesprzeczne, ale i wręcz maksymalizować jej postulaty.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)