Co na to Dekalog? Co imperatyw moralny Kanta? A jak to się ma do maksymalizacji ilości genów? Jak by się na ten temat wypowiedział Trybunał Stanu? A jak Centralne Biuro Antykorupcyjne?
Pytacie, nad czym się zastanawiam... Otóż codziennie wychodząc na stacji metra Ratusz Arsenał czeka na mnie kilkunastu ludzi wciskających mi ulotki reklamowe, głównie ze szkołami językowymi.
Nie mam zamiaru na razie się uczyć języków (najpierw muszę się nauczyć spraw bardziej podstawowych), więc mam pokusę ulotek nie brać.
Ale z drugiej strony, ludzie są płaceni z tego, ile tych ulotek rozdadzą. Jeżeli wezmę i wrzucę zaraz do kosza, to spełnię dobry uczynek w stosunku do tych ludzi.
Ale z trzeciej strony, przecież to marnotrastwo... Sam nie wiem...


Komentarze
Pokaż komentarze (4)