Unia Europejska zakazuje używania zwykłych żarówek. I bardzo dobrze. Za chwilę zakaże też tzw. żarówek energooszczędnych, bo one mają w sobie szkodliwe pierwiastki. Pozostaną białe diody (tzw., LED-y) oparte o azotek galu, półprzewodnik, który czyni rewolucję technologiczną od lat kilkunastu.
Diody takie zużywają bardzo mało energii, a ich czas życia może być naprawdę fantastyczny (np., 100 000 godzin).
Przed 15 laty przewidywaliśmy (my, czyli grupa zakochana w azotku galu od lat ponad 20) taki rozwój wypadków. Namawialiśmy polskie władze, aby uczynił badania nad GaNem absolutnym priorytetem. Wiedzieliśmy, że nie mamy szansy w technologiach innych półprzewodników, gdzie już mamy 20 lat do tyłu, ale z azotkiem było inaczej. Wszyscy startowali niemal od zera, a Polska miała swoje atuty.
Potrzeba było zainwestować 100, może 200 mln Euro. Zainwestowano killkadziesiąt razy mniej.
Rezultat jest taki, że mamy cały czas szanse na rodzącym się rynku laserów niebieskich (też oparte o GaN), ale przesmrodziliśmy szansę na produkcję białych LED-ów.
Białe LED-y produkują na Dalekim Wschodzie, w USA, w Niemczech. Już niedługo wartość tej produkcji wyniesie kilkanaście miliardów Euro.
Ciekawe jak czują się wspaniali polscy eksperci, którzy przed piętnastu (i później) laty udupiali pomysły produkcji białych LED-ów w Polsce...


Komentarze
Pokaż komentarze (14)