Komu Kwach może odebrać elektorat?
Taka dyskusja wywiązała się w Okienku Redaktora.
Moja teza jest taka, że głównie PiS-owi.
Dlaczego?
Sześć lat temu elektorat SLD wynosił około 41%. Obecnie 10% (w dodatku z Onyszkiewiczem i Geremkiem), czyli ponad 30% musiało przejść do innej opcji.
Samoobrona i LPR nie zmieniły zasadniczo stanu posiadania, a wręcz część ich zwolenników popiera teraz PiS.
Patrząc na przekrój społeczny głosujących na SLD w 2001 r i teraz na PiS, widzimy że pokrywa się (małe miasteczka + mały poziom wykształcenia).
Czyli możemy wyciągnąć wniosek, że duża część elektoratu SLD sprzed 6 lat, głosowała na PiS w r. 2005.
Obrazuje to doskonale "ważniejszość" dla elektoratu spraw socjalnych nad impoderabiliami, czyli lustracjami, służbami, aborcjami, i innymi.
Młody Olejniczak z Napieralskim nie są osobowościami, mogącymi zapewnić powrót do glosowania na SLD. Co innego Kwachu. To dla słabowykształconej części Polaków dalej mąż stanu (nawet przed Jaruzelskim!!!).
Dlatego powrót Kwacha to koniec PiS-u. Bracia K. wiedzą o tym doskonale i będą robić wszystko (już robią), aby tak się nie stało.
A co z tego wynika dla nas, liberałów gospodarczo-światopoglądowych?
Ano tyle, że lewica gospodarcza się przetasowywuje, a my dalej nie mamy na kogo głosować...


Komentarze
Pokaż komentarze (38)