Wybory tuż tuż. Sytuacja beznadziejna, bo na Komorowskiego głosować nie chcę, choćby przez jego niesamowicie dziamdziane przemówienia (nie tylko o wyjściu Polski z NATO), a na Kaczyńskiego pamięć o jego miłości do Andrzeja L. nie pozwala.
Totalny pat, na szczęście w pierwszej rundzie mamy jeszcze możliwość wyboru. Można zagłosować na prawdziwego liberała- Korwina, można na prawdziwego katolika-Jurka. Co wszystkim czytającym tę notkę zdecydowanie zalecam. Jeśli nie na nich, to na kogokolwiek innego, wedle uznania, byle nie na panów K.Głosowanie w pierwszej turze na Komorowskiego lub na Kaczyńskiego to głos za dzisiejszą postkomuną. Postkomuną nie tylko odpychającą moralnie, ale również poskomuną nieudolną w sprawach polityki i gospodarki, co wykazuje poniżej.
Ot, popatrzyłem sobie na notowania dzisiejszej giełdy- czyli tego wspaniałego barometru-alkometru polskiej gospodarki. Niby nic nadzwyczajnego, nic się nie dzieje na tej giełdzie... Ale gdzie jest Swarzędz ?! Gdzie jest spółka- jedna z sześciu pierwszych spółek notowanych na giełdzie? Symbol dzikiej prywatyzacji sprzed 20 lat?!... Ano w końcu znalazłem ją... w piwnicy GPW, zbankrutowana spółka, której resztki sprzedawane są po 4 grosze za akcję!!! O ile pamiętam 20 lat temu rozpychano się łokciami w kolejkach żeby ją kupić za 5 (obecnych) złotych... niezły progress jak mawiąją nasi sprawozdawcy sportowi.
A inne spółki? Wybrałem te których ceny kręcą się od dłuższego czasu wokół 100 zł. KGHM- największa polska państwowa spółka prywatna. W tym roku kisi się beznadziejnie między 90 a 110 zł. W porównaniu z końcem 2008 roku zupełnie rewelacyjnie, bo wtedy akcje były poniżej 30 zł. Czyli ponad 3-krotny wzrost...! Ale w porównaniu z II połową 2007 roku (czyli początkiem rządów PO) marnie. Wtedy KGHM dochodził do 140 zł. Czyli mocny spadek!
Inna spółka- Kęty (przemysł ciężki)- w 2007 roku kosztowała po 240 zł, by spaść w 2008 do 60 zł (4-krotnie!!!) i podnieść się pod koniec zeszłego roku na 120 zł. Teraz jest jeszcze tańsza.
Dla porównania jeszcze krakowski dynamiczny (branża informatyczna) Comarch. Kosztowałał koło 250 zł w roku 2007, około 50 zł w 2008, teraz jak wspomniałem kręci sie koło "setki". I tak bodaj wszystkie spółki.
Otóż w zależności od słusznej linii propagandowej konkretnej partii można mówić zarówno o wspaniałym wzroście polskiej gospodarki. O PODWOJENIU MAJĄTKU w ciągu niespełna 2 ostatnich lat rządów Donalda Tuska(Chiny wymiękają!!!) . Ale można też mówić o koszmarnym kryzysie polskiej gospodarki, czyli o spadku O POŁOWĘ wartości polskiego majątku w okresie całych 3 lat rządów POpaprańców (poziom Zimbabwe zapewne).
Warto pamiętać o POPiSowych rezultatach ostatnich rządów w czasie głosowania.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)