521 obserwujących
825 notek
2885k odsłon
10274 odsłony

MOJE "NIE" DLA KRZYŻA W SEJMIE

Wykop Skomentuj251

 

http://niewolnik.salon24.pl/217690,obrazki-salonowe-117

Zacznę trzęsieniem ziemi, a potem postaram się usunąć jego skutki. Otóż uważam, że z sali plenarnej polskiego Sejmu powinien zniknąć krzyż, a im szybciej to się stanie, tym lepiej. Krzyż ma w Polsce, podobnie jak w większości krajów europejskich, znaczenie dwojakie; po pierwsze religijne – sygnalizuje, że większość mieszkańców przezywa swoje życie w związku z kategoriami religijnymi, bądź ukształtowanymi przez normy religijne, jak to: sprawiedliwość, grzech, zadośćuczynienie, pracowitość, skromność... Bez tej religijnej podpórki Europa wyglądałaby zupełnie inaczej, dość powiedzieć, że są kultury, w których pracowitość i oszczędność nie są cnotami. Normy religijne ukształtowały europejskie społeczeństwa, bo wyglądałyby one inaczej, gdyby nie były oparte o małżeństwo monogamiczne, wprowadzone prawem państwowym opartym o normę religijną i chronionym sankcją karną do dziś.

Z drugiej strony jest krzyż związany z historią narodów. Narody europejskie, w słusznej bądź w złej sprawie, walczyły i umierały pod tym znakiem okazując tym samym ufność, że o jakości i słuszności „sprawy” zdecyduje ostatecznie inny sąd, sąd nie-ludzki, dlatego doskonale sprawiedliwy. Na grobach poległych stawiano krzyże, a pozostali przy życiu mogli dalej wypełniać dobre uczynki wobec zmarłych w postaci modlitwy. Lojalność i gotowość poświęceń dla Ojczyzn tak silnie związała się z krzyżem i pojęciem poświęcania się za innych, że wiele państw do dzisiaj umieszcza krzyż na swoich flagach narodowych, a flaga kraju w którym mieszkam byłaby biała, gdyby z niej krzyż zdjąć, więc nikt nie śmie na postulat zdjęcia krzyża z flagi wpaść.

Oczywiście, Europa Zachodnia przechodzi kryzys tożsamości, a ten kryzys tożsamości był spowodowany ciągłym i wydawało się – bezpiecznym, wzrostem dobrobytu. Na uczcie nie pamięta się o śmierci, nędzy i głodzie. Ale, że dobrobyt okazał się nie aż tak ciągły, ani bezpieczny, i wyszło na to, że uczta była na kredyt, to ja do mojego kościoła muszę wychodzić pięć minut wcześniej, żeby znaleźć miejsce w ławce. Jak mówi stare przysłowie: „Jak trwoga, to do Boga”, o czym przekonali się Amerykanie po 11 września 2001 roku.

Państwo świeckie, państwo promujące świeckość okazało się być jednocześnie państwem promującym rozrzutność w miejsce szczodrości, skąpstwo w miejsce oszczędności, rozpustę w miejsce skromności, pogoń za łatwym pieniądzem za wszelką cenę w miejsce pracowitości, tandetną rozrywkę w miejsce edukacji – słowem moralne, a później militarne rozbrojenie społeczeństw. Tak, również i militarne, niezależnie od posiadanych arsenałów, bo Breivik miałby małe szanse na zastrzelenie krowy na teksańskim ranczo.

Na tle pozostałych krajów europejskich Polska wygląda szczególnie, jeśli nie karykaturalnie. Można odpowiedzialnie postawić tezę, że Polska jest krajem szczególnie zdechrystianizowanym. Nie chodzi tutaj o to, że w Polsce – jedynym kraju Zachodu, policja nie reagowała na szczególnie obrzydliwe przypadki deptania godności ludzkiej podczas żałoby, co pokazuje, że Polska jest nie tylko krajem zdechrystianizowanym, ale nawet zazjatyzowanym w sensie mentalnym, i chodzi tu o azjatyckość Pieczyngów i Połowców, a nie Chin czy Indii.

I nie chodzi o to, że funkcjonariusze polskiej policji, a później prokuratury i sądy nie ukarały degeneratów surowo. I również nie o to że media radośnie promowały w istocie najbardziej odrażające wybryki prymitywów, przy których bójka kibiców między sobą to rycerski sport. Chodzi o to, że nie znalazł się ani jeden młody człowiek, który by degenerata obił. Tak, obił po mordzie, w słusznej sprawie, nawet jeśliby miał za to ponieść odpowiedzialność karną. Tak jak młodzi mężczyźni w Luton obili po mordzie manifestantów, którzy zakłócili publiczne uroczystości żałobne brytyjskich żołnierzy, i nikt z tego nie robił afery. Sąd skazał tych co bili – łagodnie, a tych co zakłócali (i sprowokowali bezprawną ale słuszną przemoc) surowiej, bo ich wina była bez porównania większa.

Licealiści pewnie wiedzą (choć kto dzisiaj zaręczy?), kto i kiedy napisał „Antygonę” i jaka była jej wymowa. Była o odkryciu doniosłego faktu, że ponad prawem ziemskim istnieje prawo moralne, bez przestrzegania którego świat się zawali, a jednym z pierwszych przykazań tego prawa jest czczenie pamięci bliskich tak długo i w takiej formie w jakiej żałobnik uzna to za słuszne i właściwe.

Wspólnota ludzka uformowana przez wzorce antyczne i chrześcijańskie rozszerza obowiązek pamięci i czci na osoby pełniące szczególne funkcje społeczne, a szczególną troską otacza mundur.

DO PISOGŁOWYCH !! JUŻ NIEDŁUGO ODCZYTAMY CAŁY ZAPIS CZARNYCH SKRZYNEK I [9]EKSMITUJĘMY "PREZDĘTA" Z WAWELU. BYĆ MOŻE POŁOZYMY GO ...

Wykop Skomentuj251
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale