521 obserwujących
825 notek
2901k odsłon
  8981   0

PRZEMYŚLENIA OBYWATELA SKÓRZANEGO BALONU


 

Granie z naszymi mózgami zostało rozpoczęte zaprezentowaniem szerokiej publiczności (bo opublikowanego i dostępnego dla wszelkich służb i fachowców jak słyszę od tygodni) katalogu zdjęć ofiar 10 kwietnia 2010 roku. Granie z naszymi mózgami rozpoczęło się wczoraj, ale ta gra nie była podstawowym elementem scenariusza. Było raczej elementem pobocznym. Spróbujmy go naszkicować i zastanowić się, o co chodzi.

Po pierwsze, trzeba spróbować odpowiedzieć na pytanie, czym jest udostępnienie nieobrobionych oryginałów zdjęć cyfrowych wykonanych przez specjalistyczne służby śledcze FR?

Czy to wypadek przy pracy, ten przysłowiowy „ruski bardak”, którym tłumaczy się dzisiaj już wszystko?

Niemożliwe. Akcja jest dosyć precyzyjna i dwustopniowa. Opublikowanie tego materiału i poinformowanie wszystkich zainteresowanych nastąpiło w pierwszym etapie, szerokie rozpowszechnienie w sposób w praktyce uniemożliwiający blokadę i przemilczenie w drugim. Jak wiemy od przewodniczącego Zespołu Parlamentarnego, Zespół otrzymał materiał nim doszło do jego upowszechnienia (nie mam na myśli daty opublikowania, mam na myśli zrobienie z tego newsa dnia); jak widać nadawca wiadomości miał dokładnie opracowaną listę adresatów. Przez kilka ostatnich tygodni zapewne kilkunastu wysokiej klasy specjalistów w różnych krajach analizowało zdjęcia starając się na ich podstawie odtworzyć sposób powstania uszkodzeń ciał ofiar.

Tak przemyślane działanie oznacza jedno: mamy do czynienia z klasycznym przesłaniem wiadomości. A jaka jest jej treść?

Na to pytanie będą mogli odpowiedzieć fachowcy, jeśli będą chcieli; uważam, że zdjęcia do analizy powinien otrzymać profesor Baden, ale nie powinno się na tym poprzestać i powinno zwrócić się z prośbą o opinię do kilku niezależnych ośrodków badawczych, tak w Polsce, jak i za granicą. Logika podpowiada mi następujące kluczowe pytania: Czy zdjęcia są autentyczne i czy można wykluczyć ingerencję w zapis obrazu? Następstwem czego są widoczne uszkodzenia ciał (katastrofy komunikacyjnej, eksplozji, inne)? Czy widoczne uszkodzenia powstały przed lub równocześnie ze śmiercią, czy też już po niej (żadne, część, wszystkie)? Czy uszkodzenia ciała Anny Walentynowicz powstałe po okazaniu ciała rodzinie, a przed ekshumacją, były podobne do innych uszkodzeń ciał ofiar widocznych na tym właśnie materiale fotograficznym?

Jaka będzie opinia specjalistów nie wiem, ale zakładam, że:

1. Nie będzie obciążająca dla strony rosyjskiej, bo gdyby tak było, ten materiał nigdy nie ujrzałby światła dziennego.

2. Materiał jest elementem (wycinkiem) drobiazgowej dokumentacji przeszłego stanu faktycznego, wykonanej przez  służby rosyjskie, a jego ujawnienie ma wskazywać na istnienie o wiele szerszego materiału dowodowego w rękach rosyjskich, dotyczącego katastrofy. Podobnym zabiegiem było nadesłanie analizy ścieżki dźwiękowej i obrazu tak zwanego „filmu Koli” do Zespołu Parlamentarnego przez wyspecjalizowaną firmę (jak donosiły media) z Niemiec. Do dziś czekamy na odniesienie się do lub opublikowanie tych analiz.

3. Do chwili opublikowania materiału polska prokuratura nie zdawała sobie sprawy z jego istnienia, a więc działała w błędnym przekonaniu, że takiego materiału nie ma, i że czynności śledcze na terenie FR były albo nie prowadzone wcale (brak sekcji, symulowane sekcje), albo były prowadzone i dokumentowane niedbale.

4. Powstają podstawy do przyjęcia poważnego przypuszczenia, że w FR istnieje całościowy, drobiazgowy materiał śledczy dokumentujący wszystko, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 roku; prokuraturze polskiej dostarczano „fałszywki”, a ja stawiam tutaj dodatkową tezę, że strona rosyjska operację „karmienia” fałszywkami polskich śledczych ma mocno wspartą ustawodawstwem karnym FR (to znaczy istnieje racjonalne wytłumaczenie podjęcia decyzji o niedostarczaniu Polakom materiałów prawdziwych, na przykład z obawy o mataczenie bądź podejmowanie działań sprzecznych z rosyjskim interesem).

5. Celem ujawnienia części materiałów rosyjskiego śledztwa jest wywarcie nacisku w celu wymuszenia określonych działań/zaniechań.

Analiza teleologiczna (celowościowa):

Działanie ludzkie ma zazwyczaj jakiś cel. Działanie wysoko wyspecjalizowanych grup ludzi, zorganizowanych w hierarchiczną strukturę, poddanych reżimowi militarnemu bądź para-militarnemu, są zazwyczaj celowe w wysokim stopniu oraz ograniczają do minimum działania poboczne nienakierowane na ten cel.

Agendy państwa rosyjskiego (w tym tego państwa spec-służby) są właśnie takimi strukturami.

Jaki jest więc możliwy przekaz, i co jest jego celem?

Jego celem jest odsunięcie od Rosji podejrzeń o sprawstwo bezpośrednie; jest to kontrakcja przeciw forsowanemu dziś przekonaniu o dokonaniu zamachu terrorystycznego na polską delegację państwową wizytującą Rosję w dniu 10 kwietnia 2010 roku przez państwo rosyjskie na rosyjskim terytorium.

Lubię to! Skomentuj75 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale