Henryk P Henryk P
992
BLOG

Chamstwo w Internecie

Henryk P Henryk P Polityka Obserwuj notkę 72
„- Opinia publiczna jest zaniepokojona swobodą w budzeniu nienawiści w stosunku do przedstawicieli państwa polskiego. To problem państwa, albo uczymy szacunku dla państwa demokratycznego, albo pozwalamy na to, aby na każdej latarni wisiała kukła premiera, prezydenta, a może mapa Polski pocięta na kawałki lub symbole religijne potraktowane w brzydki sposób - mówił prezydent Bronisław Komorowski w Radiu ZET, zapytany o sprawę witryny Antykomor.pl.
- Jest zalew chamstwa, zalew nienawiści i wielu dziennikarzy w tej kwestii konsekwentnie milczało, a teraz się odzywają w obronie człowieka, który z nieznanych mi pobudek posunął się do tego, że organizuje grę strzelecką, w strzelaniu zamiast do tarczy, tylko do prezydenta - wytykał mediom Komorowski.
 - Jest w tym coś chorego, w tym braku odpowiednich proporcji.”
 
„…opluwanie osób publicznych w sieci nie do końca ma charakter spontaniczny, jest za to intratnym biznesem, na którym można zarobić całkiem spore pieniądze.
- Sprawa jest prosta:
partie polityczne zlecają firmom zajmującym się m.in. tzw. pozycjonowaniem komentowanie artykułów i ubliżanie, wyzywanie politycznych oponentów.
Nie ma wyjątków, PiS, PO, SLD - wszyscy miesięcznie ładują w takie zlecenia dziesiątki tysięcy złotych - opowiada Wojtek, były pracownik jednej z takich firm.

Pieniądz w branży jest tak dobry, że wchodzą do niej zwykli amatorzy, którzy zakładają jednoosobowe firmy i oferują swoje usługi w sieci. Ale też za komentarz mający od 100 do 350 znaków, można zarobić od 30 gr do 2 zł, całkiem sporo, zwłaszcza dla kogoś, kto cały dzień spędza przed komputerem.

- Rekordzista, który pracował na zlecenie firmy, zarabiał 6 tys. zł miesięcznie za kilka tysięcy postów na trzech forach - tłumaczy Wojtek. I dodaje, że nikt oczywiście takimi usługami się nie chwali, zlecenie przekazuje się firmom dyskretnie, a te nie rozpowiadają na prawo i lewo o swojej, zazwyczaj dodatkowej, działalności.
Prowadzi się ją w ramach tzw. marketingu szeptanego, który, przynajmniej teoretycznie, z obrażaniem innych nie ma nic wspólnego. Polega raczej na zachwalaniu czegoś za pieniądze.”
„- Uważam, że trzeba karać indywidualnie założycieli portali, z których wylewa się żółć - mówi prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny.
- Zacząć też karać tych, którzy pozwalają sobie na obraźliwe wpisy lub wysyłają takie właśnie mejle - dodaje profesor.
I podkreśla, że Polska bije rekordy, jeśli chodzi o nienawiść wylewającą się z sieci, ale - jego zdaniem- to nie do końca nienawiść spontaniczna.
- Chociaż mamy rzeczywiście swoistą kulturę manifestowania swojego niezadowolenia i negatywnych emocji - zauważa.
- Bo jeśli Polak nie użyje w ramach przecinka kilku przekleństw, czuje się nieswojo - dodaje.”
Dorota Kowalska
 
Nic dodać, nic ująć. Taką mamy obecnie scenę polityczną i komentarze większości blogerów, którzy „walczą” o swoje partie i racje.
 
 
Henryk P
O mnie Henryk P

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (72)

Inne tematy w dziale Polityka