z góry i pod górę
Piszę także na: http://przysposobienie.blogspot.com
40 obserwujących
1038 notek
1092k odsłony
  488   0

Dezerter Sousa

Nie tak dawno grupa narwańców nazywająca się Konfederacją domagała się natychmiastowego przywrócenia kary śmierci. A wszystko to z powodu młodego chłopaka, który nie wiadomo jakim zrządzeniem/zarządzeniem kilku wyżej postawionych ludzi znalazł się tam gdzie go być nie powinno. Chłopaka, który jak wiele wskazuje nie powinien dostać kontraktu w wojsku, a już na pewno nie powinien być skierowany do służby na granicy RP. Chłopaka, któremu z powodu kłopotów jakich sobie sam nawarzył, przegrzały się styki. Musiały mu się przegrzać styki, a może i całe obwody, bo nikt normalny nie zrobiłby z siebie dezertera po ucieczce do Republiki Ziemniaczanej.

Cóż... Porzucił broń... Złamał przysięgę... Jest dezerterem, który zasługuje na karę i wzgardę.

A jak w takim wypadku potraktować "wodza", który tuż przed ważna bitwą, może decydującą, porzuca swoją armię i ucieka do ciepłych krajów? Ucieka tam gdzie łatwiej, gdzie większe pieniądze i drinki z palemka smakują inaczej.

Czy jest kara wystarczająco surowa aby napiętnować takiego zdrajcę i zniechęcać innych od podobnej dezercji?

Tak Panie Sousa... Porzucając drużynę przed meczami barażowymi zachował się Pan jak dezerter.

Tylko w Pana wypadku poza infamią chyba żadna kara od ludzi nie grozi. 

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport