Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle.
Mt. 10, 28
Największym problemem Europy w konflikcie z wojującym islamem jest nie słabość militarna, czy gospodarcza, lecz słaby kościec. Jak napisał w swoim blogu Dawid Wildstein: ”jej spoiwo aksjologiczno- kulturowe jest słabe”. Właściwie można by powiedzieć, że Europie brak tego szkieletu. Źle pojmowany liberalizm oraz wyjałowienie z tradycyjnych (chrześcijańskich) wartości przetrąciło skutecznie kręgosłupy społeczeństwom Europy. Boimy się islamskich terrorystów, bo oni są w stanie zabić nasze ciało. Ducha... zabijają sami - współcześni, nowocześni Europejczycy.
***
Dziś w Słubicach wylądował dron z pigułkami „wczesnoporonnymi”. Taka prowokacja feministek z organizacji Women on Waves. Co ta prowokacja ma wspólnego z islamskim terroryzmem? Ano to, że jedno i drugie żeruje na ludzkim strachu oraz potrzebuje rozgłosu w mediach.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)