Puszczanie plotek, że ze względu na PiSowski zamordyzm w Polsce, szczyt NATO nie odbędzie się w Warszawie, nie odniosło pożądanego efektu. Donosy do różnych instytucji europejskich też nie spowodowały spadku notowań PiS, a wręcz przeciwnie.
Co tu jeszcze zrobić aby zaszkodzić? Jak się nie da upolować, trzeba wzorem pewnego drapieżnika z afrykańskiej sawanny, poszukać czegoś co podsuną inni. Dla „czyściciela sawanny” każda okazja jest dobra.
Dwie rzetelne redakcje (TVN i GW) zastanawiają się czy z powodu zagrożenia terrorystycznego nie należałoby odwołać Światowych Dni Młodzieży. Etatowy autorytet Włodzimierz C. stwierdza, ze bezpieczeństwo Polski zależy już chyba tylko od dobrej modlitwy.
Eh, Panowie i Panie z ww. redakcji. Czego wy się bocie? Bo czasem odnoszę wrażenie, że większy lek odczuwacie przed chrześcijaństwem niż islamem. Że bardziej wam dokucza to, że w Europie nadal ktoś chce być chrześcijaninem, niż to, że świecka Europa jest bezradna w obliczu islamskiego terroru.


Komentarze
Pokaż komentarze (26)