Gospodarz próbuje rozbawić gości przy posiłku.
-
Wiecie co to jest Żyd do połowy zakopany w ogródku?...
-
Albo Żydzi wkopani rzędem wzdłuż płotu?...
Goście jednak najwyraźniej nie chcą się śmiać z serii żartów.
-
Co?... Nie bawi to was? Czemu z was takie ponuraki? - gospodarz nie daje za wygraną w oczekiwaniu na reakcję słuchaczy.
-
A bo bo wie Pan. Nasz kolega tu obecny jest Żydem i nam nie wypada. - kwituje jeden z gości.
Twarz gospodarza nagle nabiera wyrazu takiego jaki ma pyszczek karpia pływającego w wannie przed Wigilią. Ciszę przerywa tylko dźwięk jaki wydają noże i widelce w kontakcie z talerzami.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)