Można założyc, ze po Pirenejach, tak jak Kwiatkowski juz teraz, tak i Tony Martin będzie miał >10 min straty. Będą dla Big4 totalnie neutralni. Wyobraźmy sobie zatem taki scenariusz 15ego Etapu - MENDE-VALENCE.
1) 73,5 km - Col de la Croix de Bauzon
Michał i Tony dojeżdżają w abrolutnej czołówce. Nie walczą jednak o premię górska. N górze uruchamiają speeda na zjazdach robiąc 5 min przewagę przed podjazdem pod Col de l'Escrinet. Peleton nie goni przesadnie. Pomocnicy pozostawiają siły na Alpy bo Liderzy mają w nosie ten odjazd. Inni w peletonie jeszcze nie wierzą w powodzenie odjazdu więc nie pracują ciężko.
2) 126,5 km - Col de l'Escrinet
Na podjeździe udaje im się wjechac z zachowaną 3 min przewagą. Następnie kolejny szaleńczy zjazd, na którym dokładają kolejne 3 minuty.
3) 152 km - Le Pouzin
6 minut przewagi nad peletonem i 31 km po płaskim. Tony uruchania po raz kolejny podwózkę TGV dla Kwiatka. Może tym razem się uda.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
4) 183 km - Valence - ????
Czy ten plan powiedzie się? Jeśli Tony dziś nie pokiereszował m.in.: nadgarstka, Michał ma 4/5 formy z ubiegłego roku, a tłuste misie z Peletonu będą oszczędzac pomocników. Kto wie? Czego sobie i Państwu życzę.
Z pozdrowieniami,
HB


Komentarze
Pokaż komentarze (8)