Marcin Horała Marcin Horała
73
BLOG

Dziś artykuł z Dziennika Bałtyckiego

Marcin Horała Marcin Horała Polityka Obserwuj notkę 8

Radny PiS z Gdyni ma nietypowy pomysł na poprawę bezpieczeństwa

Niskie żywopłoty, wysoko przycięte gałęzie drzew i likwidacja krzewów w miejscach, gdzie dochodzi do kradzieży, napadów, picia alkoholu na świeżym powietrzu, to pomysł Marcina Horały, radnego PiS, na spadek wskaźników przestępczości w Gdyni. Inicjatywę popiera policja. Niedorzeczną nazywają ją za to miejscy urzędnicy, którym pomysł został zgłoszony.

Horała mówi, że pijani przestępcy często wykorzystują zarośla, aby pod ich osłoną czaić się na swoje ofiary. Potem zaś chowają się między krzakami i drzewami przed interweniującą policją. Najgorzej jest jego zdaniem w okolicach sklepów monopolowych, gdzie grupy nietrzeźwych wyrostków, gdy sobie wypiją, wykorzystują naturalną, zieloną osłonę. To dzięki temu, że mają gdzie się schować, czują się pewni, stają się agresywni i zaczepiają mieszkańców.
- Jak się dowiedziałem od policjantów, przycięcie takich zarośli i drzew mogłoby realnie pomóc w walce z przestępczością - twierdzi Marcin Horała. - Pomysł taki sprawdził się już w Kwidzynie. Skoro policjanci mówią, że to byłoby skuteczne, nie ma powodu, aby im nie wierzyć. Przecież to specjaliści. Dlatego właśnie inicjatywą postanowiłem zainteresować władze Gdyni.
W podobnych tonach, co Horała, wypowiadają się przedstawiciele Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.
- Naszym zdaniem krzewy i żywopłoty wokół sklepów monopolowych i pubów powinny być przycięte na pół metra, a drzewa oczyszczone z gałęzi do wysokości 2,5 - 3 metrów - mówi Donata Kozieniec, rzecznik KMP. - Nie będzie wtedy możliwości, aby przestępcy i osoby spożywające alkohol chowały się tam przed patrolami. Miejsca takie powinny być ponadto oświetlone. Pomysł ten konsultowały już pozytywnie z policją gdyńskie rady dzielnic.
Plany wysłania ogrodnika w okolice sklepów monopolowych nie mieszczą się jednak w głowie miejskim urzędnikom.
- Najlepiej byłoby wszystko wyciąć, każdy sklep otoczyć zasiekami i zamontować przy nim stanowisko snajperskie - komentuje z przekąsem Jerzy Zając, dyrektor Urzędu Miasta w Gdyni. - Według mnie jednak wystarczy zwiększyć liczbę patroli Straży Miejskiej i policji, a pijaków przykładnie karać mandatami. W tym właśnie kierunku zmierzają nasze działania. Z zielenią w mieście natomiast walczyć nie będziemy.

Szymon Szadurski "Dziennik Bałtycki" z dn. 8 maja 2007

Słowo komentarza: Pomysł nie jest mój tylko komendanta miejskiego policji. Na spotkaniu z komisją bezpieczeństwa rady miasta przedstawił on go jako jeden z dwóch przykładów prostych działań prowadzących do konkretnego wzrostu poziomu bezpieczeństwa (drugim jest zamalowywanie "na bierząco" graffiti). Komentarz Pana Zająca pozostawię więc bez komentarza.

Z wykształcenia prawnik i politolog. Z zawodu specjalista organizacji zarządzania procesowego i zarządzania projektami. Z zamiłowania samorządowiec i publicysta. Radny miasta Gdyni, ekspert Fundacji Republikańskiej, przewodniczący Zarządu Powiatowego PiS w Gdyni. Zamierzam kandydować na urząd prezydenta miasta Gdyni.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka