Marcin Horała Marcin Horała
45
BLOG

Czy wolno zwymyślać Bartoszewskiego?

Marcin Horała Marcin Horała Polityka Obserwuj notkę 20

Po ostatniej wypowiedzi prof. Bartoszewskiego zawrzało na salonie24 i nie tylko.

Najpierw poszła salwa zwolenników PiS, że upadek autorytetu, że się skompromitował i tak dalej.

Potem poszła kontrsalwa wszystkich poza zwolennikami PiS, że jak zwolennicy PiS śmią, że sami jeszcze niedawno Go chwalili, że autorytet i tak dalej.

Powiem od razu - nic bardziej mylnego (sam jestem zwolennikiem PiS, jak nie trudno się domyślić).

Oczywiście pamiętać musimy o wspaniałej przeszłości Pana Profesora, AK, stalinowskim więzieniu, działalności w opozycji i tak dalej. Nie godzi się atakować tak szacownej persony.

Nie godzi się dopóki persona sama na taki atak nie pozwoli. A Bartoszewski pozwolił. Nie krytykował (albo nie tylko krytykował) poglądy czy działania rządu Kaczorów. On również pojechał po PiSowcach personalnie, że to frustraci, wariaci, dyplomatołki i tak dalej. Jeżeli ktoś sam pierwszy zadaje tego rodzaju ciosy tym samym sam stwierdza że zstępuje z piedestału autorytetu i schodzi do poziomu codziennej politycznej nawalanki, w tym również ad personam.

Bardzo to z resztą sprytne zagranie PO, zeby wykorzystać akurat Bartoszewskiego do wpuszczenia w obieg publiczny tak chamskich insynuacji. Gdyby z takimi tekstami wyskoczył na przykład Drzewiecki czy Schetyna momentalnie dostałby taką ripostę że by mu buty pospadały. Tymczasem gdy to samo mówi Bartoszewski to jakoby nie wypada mu odpowiedzieć pięknym za nadobne no bo wiadomo - Autorytet.

A no trudno, jak Autorytet Kubie tak Kuba Autorytetowi. Jak Bartoszewski wysyła Kaczorów do psychiatry to i sam może do psychiatry tudzież geriatry zostać odesłany. I sam powinien być gotowy na to, że usłyszy że tym razem to bredzi i to w stylu którego nie powstydziłby się Lepper.

Zakończę analogią: gentelmen nie uderzy kobiety nawet kwiatkiem. Jeżeli natomiast idąc spokojnie ulicą zostanie zaatakowany przez stukilowe babsko w stanie wyraźnie wskazującym i dostanie za niewinności kilka piguł na twarz - to i gentelman może jak najbardziej walnąć na odlew.

Debata publiczna w której jedna strona atakuje po chamsku a potem nie można jej odpowiedzieć bo chowa się za gardę pt. Autorytet nie miałaby najmniejszego sensu.

Z wykształcenia prawnik i politolog. Z zawodu specjalista organizacji zarządzania procesowego i zarządzania projektami. Z zamiłowania samorządowiec i publicysta. Radny miasta Gdyni, ekspert Fundacji Republikańskiej, przewodniczący Zarządu Powiatowego PiS w Gdyni. Zamierzam kandydować na urząd prezydenta miasta Gdyni.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (20)

Inne tematy w dziale Polityka