Oczywiście jako prognoza wyniku wyborów "prawybory" we Wrześni są bez sensu. Jeżeli w jakiejś gminie wyniki wyborów mniej więcej pokrywały się z wynikami ogólnopolskimi to wcale nie znaczy, że tak samo będzie w następnych wyborach. Nie ma czegoś takiego jak "Polska w pigułce". A już na pewno nie jest nią Września z trwałą nadreprezentacją elektoratu centrolewicowego, liberalnego i antysystemowego a niedoreprezentacją elektoratu narodowo-katolickiego. Szczegóły na przykładzie ostatnich wyborów można zaobserwować na blogu Krzysztofa Leskiego
Przede wszystkim jednak reprezentatywność gminy kończy się z chwilą zorganizowania w niej prawyborów. Od tej pory staje się ona terenem szczególnych zabiegów propagandowych polityków, które wykrzywiają wynik. Żadna partia nie będzie w stanie pokryć kraju takim nasileniem propagandy ja Wrześnię. Zazwyczaj powoduje to przede wszystkim przeszacowanie partii małych, niszowych, które mogą zmobilizować zasoby dowiezione nieraz z całego kraju i akurat w tym jednym mieście nawiązać równorzędną walkę z dużymi. Tymczasem na terenie całego kraju nie będą w stanie zrobić kampanii nawet w 10% tak silnej. Stąd na przykład stałe względne sukcesy UPR w tego rodzaju prawyborach (dające potem Korwinowi możliwość podbijania bębenka w Najwyższym Czasie, jakie to niby sondaże są sfałszowane).
Sama nazwa jest myląca. W ojczyźnie nowoczesnych kampanii wyborczych - USA - prawybory przebiegają jednocześnie na terenie całego stanu i wyglądają mniej więcej tak jak nasze wybory (są tu pewne różnice między organizowanymi przez partie "caucuses" a organizowanymi przez władze lokalne "pimaries"). Głosują w nich zarejestrowani sympatycy partii (niekiedy również wyborcy niezależni) a służą wyłonieniu kandydata danej partii na urząd (a więc konkurują między sobą kandydaci tej samej partii).
Do naszych "prawyborów" zdecydowanie bliższe są "straw polls" (nazwa podobno wywodzi się od metody określenia kierunku wiatru poprzez podrzucenie do góry słomki i obserwowanie w którym kierunku poleci - i takiemu wyczuciu chwilowych politycznych wiatrów mają służyć "straw polls"). W trakcie kampanii prezydenckiej w Ameryce odbywa się takich słomkowych sondaży pewnie z kilka tysięcy (np. przy okazji zjazdów jakichś stowarzyszeń w rodzaju właścicieli broni, feministek itp. ich uczestnicy często również urządzają "straw poll" dla zbadania preferencji swoich członków). Najsłynniejszy "słomkowy sondaż" odbywa się oczywiście w mieścinie Ames w stanie Iowa w sierpniu. Wygląda to mniej więcej tak jak we Wrześni tylko bardziej (w końcu to Ameryka). Jest to więc jeden wielki festyn z darmowym żarciem, muzyką na żywo i innymi atrakcjami tego rodzaju plus głosowanie. Prawdziwe prawybory odbywają się w tym stanie pół roku później.
A jakie wnioski można wysnuć z naszego "słomkowego sondażu" we Wrześni? Oczywiście najlepiej żadne, bo jego znaczenie jest znikome. Ale jeżeli już coś na siłę trzeba to proszę (nawiasach wyniki z prawyborów w 2005):
PO 34,03 (26,87) - wobec nieobecności głównego konkurenta wynik bez rewelacji ale i nie zły. Być może znamionuje niewielki wzrost poparcia PO w stosunku do poprzednich wyborów, ale równie dobrze przesunięcie PO nieco na lewicę (elektorat centrolewicowy jest we Wrześni nadreprezentowany)
LiD 24,7 (SLD 8,95 SdPL 7,19 PD 5,23 razem 21,37) wbrew pozorom wynik bardzo dobry, jak dotąd LiD miał problemy z osiągnięciem poziomu łącznego wyniku tworzących je partii z poprzednich wyborów. A tutaj nawet wynik poprawiony. Pokazuje to, że LiD jest odporny na polaryzację PO-PiS.
PiS 17,4 (9,79) Jak na partię oficjalnie nie uczestniczącą w prawyborach a w dodatku w tradycyjnie centrolewicowej Wrześni wynik rewelacyjny co widać i w porównaniu do poprzednich prawyborów. Kolejny symptom, że PiS w tych wyborach jest wyraźnie silniejsze niż dwa lata temu (autorzy dwuletniej medialnej nagonki obwąchują rękę wyjętą po przebudzeniu z nocnika).
PSL 9,7 (9,85) PSL jest drugą obok LiD partią która może uciec spod topora polaryzacji PiS-PO. Swoje po wsiach zgarnia i zgarniać będzie póki nie wymrze całe pokolenie działaczy terenowych. We Wrześni jak widać też bez zmian.
LPR 4,8 (poprzednio 3,28, ale Platforma Janusza Korwin-Mikke 6,29 razem 9,57). Wbrew pozornemu poprawieniu wyniku samego LPR klęska totalna. W 2005 LPR nie uczestniczyła w prawyborach, teraz uczestniczyła i miała za jedną ze swoich twarzy popularnego na 6% Korwina. Wyniki pokazują, że LPR praktycznie nie istnieje, pewnie we Wrześni bez UPR miałaby 1,5% - a z kolej co najmniej połowa elektoratu UPR nie toleruje koalicji z LPR.
Samoobrona 4,2 (15,18). Również klęska totalna co widać przede wszystkim w porównaniu z wynikiem poprzednich prawyborów.
Typowanie wyniku wyborów na wielce ułomnej podstawie wyniku prawyborów we Wrześni:
PiS - 40%
PO - 25%
LiD - 17%
PSL - 6%
LPR - 4%
SO - 3%
Oczywiście jeszcze zostały dwa tygodnie kampanii więc wszystko może się jeszcze zdarzyć.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)