Marcin Horała Marcin Horała
39
BLOG

Psi problem

Marcin Horała Marcin Horała Polityka Obserwuj notkę 4

Problem niemały i niełatwy. Społeczeństwo jest dosyć spolaryzowane na psiarzy i antypsiarzy. Ja w tym wypadku zajmuję pozycję najmniej korzystną - okrakiem na barykadzie. Sam miałem psa od przedszkola do dorosłości, a teraz od kilku lat nie mam. Staram się więc zrozumieć argumenty obydwu stron.

Jest jednak jeden aspekt problemu - opłata od posiadania psów (wcześniej zwana podatkiem) - który powinien zostać wyłączony z psiarsko-antypsiarskiego sporu. Opłatę trzeba znieść i tyle, a oto mianowicie dlaczego:

Po pierwsze jej znaczenie dla budżetu jest znikome. Po odliczeniu kosztów poboru planowane wpływy z tego tytułu mają osiągnąć 70 tys. złotych, co stanowi poniżej 0,1% dochodów budżetu miasta.

 

Po drugie jest to podatek de facto nieściągalny. Planowane na przyszły rok wpływy w wysokości 100.000 złotych (przed potrąceniem kosztów poboru) oznaczają iż podatek byłby zapłacony od 2778 psów. Nikt nie jest w stanie obliczyć dokładnej liczby psów na terenie Gdyni, ale z pewnością jest to 10 jak nie 20 razy więcej. Bardzo trudno jest udowodnić posiadanie psa przez daną osobę (a nie np. przez członka jej rodziny uprawnionego do zwolnienia z podatku). Koszty ewentualnego postępowania egzekucyjnego przekraczają wysokość opłaty. W efekcie ryzyko poniesienia konsekwencji przez osoby nie płacące podatku jest minimalne. Jest to zatem podatek demoralizujący, poprzez jego utrzymywanie władza pokazuje obywatelom iż można nie przestrzegać prawa i nic za to nie grozi.

 

Po trzecie większość problemów związanych z posiadaniem psów wiąże się z nieświadomością ich właścicieli, iż posiadanie psa w mieście wiąże się z pewnymi obowiązkami jak np. sprzątanie po psie czy też zapobieganie zakłócaniu przez psa porządku publicznego. Poprzez utrzymywanie takiej nie egzekwowalnej opłaty szkodzimy wykształceniu takiej świadomości obywatelskiej – opłata jest związanym z posiadaniem psa obowiązek którego można nie przestrzegać nie obawiając się sankcji.

 

Po czwarte jest to opłata lokalna obciążona największymi ze wszystkich opłat kosztami poboru (30%).

 

Po piąte wpływy z opłaty nie są w żaden sposób powiązane ze środkami wydawanymi na sprzątanie pochodzących od psów nieczystości. Natomiast w społecznej świadomości opłata funkcjonuje w tej roli, co prowadzi do upowszechnienia niekorzystnej postawy „skoro zapłaciłem to już nie muszę sam po psie sprzątać”.

 

Po szóste jest to opłata niesprawiedliwa, gdyż obciąża jedynie właścicieli psów. Tymczasem również inne zwierzęta domowe i hodowlane mogą potencjalnie w różnym stopniu zakłócać spokój sąsiadów czy zanieczyszczać przestrzeń publiczną - a ich posiadanie nie wiąże się z żadnymi dodatkowymi opłatami.

Komisja Samorządności Lokalnej i Bezpieczeństwa zaopiniowała projekt uchwały o opłacie za przyszły rok negatywnie, jak znam kolegów z komisji Komisja Gospodarki Mieszkaniowej postąpi podobnie. A na sesji... No cóż, będzie jak zwykle...

Z wykształcenia prawnik i politolog. Z zawodu specjalista organizacji zarządzania procesowego i zarządzania projektami. Z zamiłowania samorządowiec i publicysta. Radny miasta Gdyni, ekspert Fundacji Republikańskiej, przewodniczący Zarządu Powiatowego PiS w Gdyni. Zamierzam kandydować na urząd prezydenta miasta Gdyni.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka