Marcin Horała Marcin Horała
37
BLOG

Życie polityczne dzikich

Marcin Horała Marcin Horała Polityka Obserwuj notkę 4

Ludy dzikie i niecywilizowane charakteryzuje magiczne postrzeganie rzeczywistości i zamiłowanie do absurdalnych z naszego punktu widzenia rytuałów. Wyrzucanie dobrego jedzenia na ziemię może być dla człowieka Zachodu marnotrawstwem, ale przecież, jeżeli przyjmiemy za fakt istnienie Wielkiego Ducha Ziemi, który nie obłaskawiony ofiarą ześle nieurodzaj – to samo działanie będzie jak najbardziej sensowne. Powodem dziwnych z naszego punktu widzenia zachowań nie jest więc jakaś wrodzona głupota (myślę że z grubsza rzecz biorąc wariacje genetycznego potencjału inteligencji są w skali ludzkości stałe) tylko przyjęcie błędnych apriorycznych założeń które następnie nie są nigdy weryfikowane.  

Dlaczego o tym piszę? Otóż zastanowiła mnie panująca nadal w mediach i tzw. eleganckim towarzystwie moda na walkę ze strasznym PiSowskim reżimem w obronie demokracji i praw człowieka. O ile wygrażanie PiS od „kaczystów” i tym podobne insynuacje były po prostu głupie w czasie gdy PiS rządziło stosując się do wszystkich zapisanych w konstytucji i ustawach praw i nie gwałcąc żadnych praw człowieka – o tyle kontynuowanie jazgotu o PiSie jako najgorszym zagrożeniu dla demokracji w sytuacji gdy PiS nie rządzi od pół roku i jak na razie jest w sondażach daleko za PO granice głupoty już przekracza.

Mamy tu do czynienia z fenomenem, który wymyka się racjonalnemu opisowi i analizie. Wydaje mi się że adekwatnym opisem sytuacji byłoby dodanie do towarzystwa plemienia Umba-Rumba z Papui-Nowej Gwinei i Ukrasi-Ukrasi z dorzecza górnej Amazonki nowego plemienia Wykształciuchów znad Wisły. Plemię wykształciuchów wyznaje mianowicie wiarę w Złego Kaczora, z grubsza odpowiadającego Złemu Mzimu z wierzeń plemion afrykańskich. Zły Kaczor czai się ciemności zawsze gotowy do przejęcia władzy i knujący spiski przeciw Demokracji i Prawom Człowieka. Aby się od niego uchronić należy regularnie odprawiać różne rytuały i zaklęcia: „podłość, podłość, podłość” albo „nie interesują mnie brudne ubeckie papiery”, zalecana jest też modlitwa „Autorytecie, stróżu mój”. 

Przyczyny powstania owego kultu są moim zdaniem proste: szok kulturowy. Na wyspach Pacyfiku do tej pory żywy jest tzw. kult cargo polegający na wierze w bogów zsyłających z nieba wiernym wyznawcom wielkie stalowe ptaki wypełnione w środku wszelkimi dobrami. Jest to pozostałość drugiej wojny świtowej, kiedy to na wyspach budowali swoje lotniska wojskowe Amerykanie co spowodowało zetknięcie z nowoczesną techniką plemion na poziomie kamienia łupanego. Przełożenie samolotu transportowego na siatkę pojęć ery kamienia łupanego to właśnie kult cargo.

Podobnie statystyczny Polski wykształciuch żył sobie spokojnie i bezpiecznie kibicując reformom i wstępowaniu do Unii, świadom kilku prostych prawd wiary na przykład takich że lustracja to zło, dumny z osiągnięć swego kraju takich jak np. historyczne pojednanie z komunistami i w ogóle dzięki intelektualnej hierarchii dziobania wiedzący co sądzi i dlaczego na każdy temat. Było owszem jakieś czarnosecinne Zło, ale kryło się ono na granicy nieznanego w roli politycznego planktonu i wiecznie skazanych na klęskę frustratów. Aż tu nagle i niespodziewanie Zło doszło do władzy i zamieniło idylliczną krainę w piekło i nieomal Holokaust, zabraniając parady równości albo żądając oświadczenia lustracyjnego od samego Bronisława Geremka. Te straszne dni już się szczęśliwie skończyły ale wywarły na umyśle wykrztałciucha nie zatarte piętno. Wobec zdarzenia tak absurdalnego i nieracjonalnego z dotychczasowego punktu widzenia jak rządy PiS możliwe były dwa wyjścia: albo uznać wszystkie dotychczasowe polityczne wierzenia za fałszywe (co byłoby trudne i bolesne) albo uciec w świat magii. Stąd rytualne intelektualne tańce i zaklęcia o zagrożonej demokracji, których – idę o zakład – będziemy jeszcze długo świadkami.

Tekst ukazał się na witrynie Klubu Parlamentarnego PiS.

Z wykształcenia prawnik i politolog. Z zawodu specjalista organizacji zarządzania procesowego i zarządzania projektami. Z zamiłowania samorządowiec i publicysta. Radny miasta Gdyni, ekspert Fundacji Republikańskiej, przewodniczący Zarządu Powiatowego PiS w Gdyni. Zamierzam kandydować na urząd prezydenta miasta Gdyni.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka