Marcin Horała Marcin Horała
31
BLOG

Nabici w emerytury

Marcin Horała Marcin Horała Polityka Obserwuj notkę 3

Odetchnijmy nieco od politycznej bieżączki i spójrzmy w przyszłość. A ta rysuje się naprawdę nieciekawie. Trendy demograficzne w Europie mamy jakie mamy i społeczeństwa – również polskie – coraz bardziej się starzeją. A przy tzw. solidarnościowym modelu emerytalnym generalnie aktualni emeryci są utrzymywani przez aktualnie pracujących w zamian za obietnicę, że kiedyś co z kolej będą utrzymywani przez kolejne pokolenie pracujących i tak dalej. Jeżeli z roku na rok utrzymywanych jest coraz więcej a utrzymujących coraz mniej nie może się to dobrze skończyć. 

Co więcej tą pętle sami sobie na szyję założyliśmy. Początkowo państwowy system emerytalny musiał cechować się dużymi nadwyżkami (wszak kolejni ludzie latami wpłacali składki a nikt nie pobierał emerytur). Te nadwyżki zostały przejedzone, roztrwonione, rozkradzione (w Polsce na przykład w znacznej mierze za Gierka) i pieniędzy owych nigdy nie zobaczymy. 

Mało tego – na przestrzeni czasu europejskie systemu ewoluowały ze swoistej „siatki bezpieczeństwa” gwarantującej na starość minimalny dochód za cenę małej składki do systemów-behemotów mających zagwarantować dostanie i wygodne życie za cenę ogromnej składki (tym samym i zniechęcając i uniemożliwiając samodzielne oszczędzanie na starość). Teraz pieniędzy i tak nie ma, a zobowiązania są zwielokrotnione.

Politycy stają więc przed problemem nierozwiązywalnym: czy naruszyć prawa nabyte i skrzywdzić miliony osób uczciwie pracujących przez całe życie na obecne emerytury czy skrzywdzić miliony obecnie pracujących i jeszcze nie narodzonych osób które wpłacają składki w zamian za obietnice które nie będą możliwe do spełnienia oczywiście wybierali rozwiązanie polegające na schowaniu głowy w piasek: tu skręcić trochę kasy, tu pożyczyć, tu sprolongować i do następnych wyborów jakoś to będzie.

W Polsce to nawet gorzej, łamiąca się gałąź na której siedzą przyszłe pokolenia była jeszcze piłowana a to poprzez klajstrowanie problemu bezrobocia wypychaniem ludzi na wcześniejsze emerytury i inne świadczenia tudzież przejadaniem na bieżące potrzeby wpływów z prywatyzacji. Jedyny słaby kontrapunkt to reforma emerytalna Buzka, której właściwie jedyną zaletą przy morzu wad było wyjęcie choć kawałka emerytalnego tortu z marnotrawczego systemu pseudo-solidarnościowego (choć i to tak nie zupełnie do końca). Kropla w morzu potrzeb.

Co robić w tej sytuacji to temat na książkę a co najmniej na sążnisty artykuł naukowy. Ja chcę tu tylko zwrócić uwagę na problem który istnieje i jest bardzo poważny – a ginie w natłoku sporów o to kto ma wilcze oczy i czy internauci popijają piwko.

Z wykształcenia prawnik i politolog. Z zawodu specjalista organizacji zarządzania procesowego i zarządzania projektami. Z zamiłowania samorządowiec i publicysta. Radny miasta Gdyni, ekspert Fundacji Republikańskiej, przewodniczący Zarządu Powiatowego PiS w Gdyni. Zamierzam kandydować na urząd prezydenta miasta Gdyni.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka