0 obserwujących
247 notek
83k odsłony
65 odsłon

LMP cz. 13 - lekko i użytkowo

Wykop Skomentuj

 Moloko - The Time i Now

Po tematach ważnych i poważnych przyszedł czas na błahą piosenkę, taką, jakich tysiące. Co wyróżniło akurat tą, poza tym oczywiście, że mi po prostu wpadła w ucho? To, że należy do kategorii piosenek użytkowych, które wykorzystuję do nakręcenia się do pozytywnego działania przed spotkaniami, konferencjami prasowymi czy sesjami rady miasta. Mam kilka takich - w tym powyższą - które sobie lubie słuchać jadąc na miejsce akcji. dzięki czemu jestem zrelaksowany, chętny do działania i naładowany energią.

A drugie to wspomnienie konkretnej acz przypadkowej chwili. Działo się to w wakacje gdzieś w okolicy przełomu wieków. Wracałem do domu z imprezy w domu pewnego cisowskiego polityka słusznej postury, a więc musiałem się przespacerować Chylońską ze Żwirowej do gazowni. Była 4 czy 5 rano, późny czerwiec albo wczesny lipiec. Ciepły ale rześki poranek, Chylońska zalana słońcem. Czułem pulsujące w żyłach resztki alkoholu a jednocześnie zmysły wyostrzające się wraz z pierwszymi oznakami nadchodzącego, ale jeszcze nie dokuczliwego, kaca. I tak sobie szedłem Chylońską, oddychałem, gapiłem się w niebo i po prostu było mi bardzo dobrze, miałem przed sobą wakacje, ba, wakacje - życie przed sobą całe miałem i jakoś tak się z tego wszystkiego cieszyłem jak głupi do sera. A jako podkład muzyczny w głowie grała mi natrętnie i w kółko właśnie ta piosenka i tak już pewnie na całe życie skojarzyła mi się ze stanem szczęcia.

http://www.youtube.com/watch?v=kl8mpAvTm_Y

 

 

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale