Hrabina Idalia Hrabina Idalia
522
BLOG

Romantyczność, polityka i ŻAŁOBA: Trzy skrzydła ołtarza.

Hrabina Idalia Hrabina Idalia Polityka Obserwuj notkę 8

Romantyczność, polityka i ŻAŁOBA: Trzy skrzydła ołtarza.

Dedykowane p. Arturowi Lewczukowi, ktory opatrzyl ten tekst STRUKTURA, KOREKTA  i CENNYMI  UZUPELNIENIAMI .   No i dodal odwagi....

 I. Salony Europy. Raj utracony.

Salon, I plowa XIX. w.: Dźwięki, wypływające z kartek nutowych  rozfruwanych wokół brązowego pianina ze złotej brzozy, rozłożonych wśród pozłacanych, pachnących (zapraszająco) filiżanek z herbatą. W salonie grupa ludzi o artystycznie tęskniących duszach. Słuchają muzyki: Gra samotny, nieszczęśliwy Franz Schubert. Wniknijmy w te atmosfere...(popatrzmy na dolny fragment póznoromantycznego obrazu „Symfonia“ Moritza von Schwinda: Die Symphonie,1852, München, Nowa Pinakotheka, link:http://www.onlinekunst.de/januar/Schwind_Beethovensymphonie.jpg).

Zajrzyjmy do tego samego salonu kilka lat później: Ta sama,artystycznie rozbudzona grupa ludzi wsłuchuje się w misterne, toczące się perliście przez całą romantyczną Europe parafrazy kapryśnego geniusza, zdecydowanego NA WSZYSTKO łowcy damskich serc o lwiej grzywie i węgierskim temperamencie,  Franciszka Lista (http://de.academic.ru/pictures/dewiki/66/Boesendorfer_Liszt_Franz_Joseph.jpg).

A w następnym salonie  graja...Robert i Clara Schumannowie, romantyczni kochankowie, oboje wielcy wirtuozi fortepianu, oboje kompozytorzy, usatysfakcjonowani swą liczną rodziną i radościa tworzenia SZTUKI: on doświadcza rzadkiego szczęścia geniusza, rozumianego przez swą połowicę; ona stwarza mu dom, w którym SZTUKA PULSUJE i przenika ich oboje.... Zobacz jak nie wierzysz: http://glareanverlag.files.wordpress.com/2009/04/robert-und-clara-schumann.jpg  . Tym szczęściem wspólnego BYCIA W SZTUCE, życia z nią na CODZIEŃ, dzielą się z innymi... koncertuja, tworzą.

Popatrzmy na trasę sławnych SALONOW 19.-towiecznej Europy miedzy Wiedniem a Paryżem, w ktorych zagrał Fryderyk Chopin, zegnając się NA ZAWSZE (o czym wtedy jeszcze nie wiedział) ze swa UKOCHAN OJCZYNĄ, gdy po krwawo stłumionym przez brutalnego agresora Powstaniu Listopadowym straciła ona SZANSE BYTU a on – sens zycia:

W tej TULACZCE WYGNANEGO ze swej zniewolonej OJCZYZNY, udręczonego swym patriotyzmem aż do utraty PŁUC poety fortepianu, jak i w tym biedeimaierowskim, przytulnym wystroju GOSCINNEGO SALONU, w ktorym tytani klawiatury graja swoej REWOLUCYJNE ETIUDY i PRELUDIA, uobecnia się DUCH EPOKI romantycznej.  

 To PRAWDZIWY SALON ROMANTYCZNEJ EUROPY. Romantycznej przez wszechogarniającą wszystkie jej ludy świadomość narodową, wyzwalającą pragnienie wolności i pragnienie MIŁOSCI i SZTUKI.

~

W tym salonie KAŻDY PATRIOTA, wyjeżdżający w rozpaczy ze swojego zniewolonego przez (jakbyśmy dziś powiedzieli: terrorystycznego) - AGRESORA i NAJEŹDŹCĘ , kraju, był na ustach i w sercach pomocnych ludzi - czy to w Paryżu, Wiedniu, czy całych ROMANTYCZNYCH PRUSACH: Z atmosfery tego salonu rodził się CZŁOWIEK WOLNOŚCI gotowy do prometejskiej ofiary, lub CZLOWIEK SOLIDARNY, rozumiejacy tego pierwszego.  To w sztukach teatralnych niemieckich autorów dziewiętnastego wieku pojawiał się tak często na scenie przepełniony melancholia symboliczny POLSKI HRABIA, płaczący nad losem swej UTRACONEJ OJCZYZNY...

 ~

To artyści (i socjaliści) Niemieccy dołożyli w r. 1830 flagę Polska do niemieckiej w ramach solidarności z uciemiężonym sąsiednim narodem... To niemieccy artyści i pisarze udzielali POLSKIM EMIGRANTOM (na drodze do Paryża) pomocy i gościnności po upadku POWSTANIA listopadowego, gdy ich właśni PRUSCY KRÓLOWIE, czytając o sobie płomienne poematy w języku niemieckim, piętnujące ich jako ZABORCÓW, PILI wina i ucztowali z INNYMI ZABORCAMI...

A teraz?

GDZIE TA niegdysiejsza SOLIDARNOŚĆ i DUCHOWA HARMONIA NARODÓW, ARTYSTÓW I PISARZY EUROPY?

Kim są dzisiejsi "PRZEWODNICY DUCHOWI", czerpiący swe natchnienie z NAGŁÓWKÓW GAZET przedrukowywanych w MOSKWIE a powielanych w Wiedniu, Frankfurcie, Paryżu, Rzymie?

 

II. Ból. Pasja.

~~

Oni sa TUTAJ. U nas. W Twoim, moim domu. Dzis zwycieżyli, dzieki TOBIE.

Patrzą na Ciebie spokojnie, najpierw z ROZLENIWIONYM uśmieszkiem WYŻSZOŚCI, potem z szyderczym, zachłystującym sie rechotem, jak - na oczach całego ŚWIATA – Twojemu Narodowi, - ZABITO PREZYDENTA i USUNIĘTO – OKALECZONO - prawie całą ideową grupę ludzi, która tylko przez samo swoje istnienie, przez swój wkład w rozwoj  -  i obecność - PLURALIZMU - była tej WOLNOŚCI GWARANTEM.

To uczyniono jednemu z Narodów, którego oni widzą i piszą (a może TYLKO PISZĄ)  jako ICH NARÓD, jako JEDEN Z NICH. Oni wiedza, ze ten tak ich dzis degenerujący i niecnie wykorzystywany DOBROBYT i pradziwą WOLNOŚĆ otrzymali m. in. dzięki (m.in.) krwawej OFIERZE TEGO NARODU, walczącego na przestrzeni całego poprzedniego (19.) stulecia pod hasłem „ZA WOLNOŚĆ WASZĄ i NASZĄ”, a jeszcze wczoraj, w wieku 20,ubarwiajacego historie Europy prawdziwym szklarłatem SOLIDARNOŚCI .

A oni?  

Patrzą spokojnie, cynicznie i z rozbawieniem, JAK na zgliszczach "Stalowego Ptaka", pod którym spoczywają szczątki WALCZĄCYCH o UZNANIE PRAWDY SYNÓW jednego z NARODÓW EUROPY, SPLECENI ZE SOBĄ jak dwie TOKUJĄCE ŻMIJE OPRAWCY TAŃCZĄ MIŁOSNEGO OBERTASA wyśpiewując SZYDERCZE PIOSENKI O "miłości"i wdeptując te szczątki swymi WALONKAMI i GUMIAKAMI w Smoleńską Ziemie.

 A oni?

Patrza spokojnie, moze nawet obojetnie, jak OBŚLIZGŁE MACKI GORGONY NIENAWIDZĄCEJ PROSTEJ, SZCZEREJ, pachnącej malwami z ogródka, leszczynowym orzechem znad furtki i jagodami przyniesionymi z pobliskiego lasu POLSKOŚCI- DOSIĘGAJĄ NAS WSZĘDZIE: w  Wiedniu, Monachium, Stockholmie, Hadze, Neapolu...                                                          

Ich ostre JĘZYKI SZYDZĄ Z NASZEGO BÓLU, naszej SOLIDARNOŚCI z ofiarami i tymi, którzy po ich odejściu dziś cierpią. ONI nam cierpieć z NIMI nie pozwalają, zabraniaja okazac choc OKRUCHU ZROZUMIENIA:   Jeśli się wyłamiesz, jeśli nie chcesz razem z FERAJNĄ PATROSZYĆ, STRZELAĆ, BYDLĘCIĆ - będziesz SIEKANY SZYDERCZYMI JĘZYKAMI na KAWAŁKI, będziesz nazwany TRĘDOWATYM.

 TO ONI DZIS ZWYCIĘŻYLI. Nadzieja stracona. CO ROBIĆ, GDZIE UCIEKAĆ?                                                          Do nich, do "Europy"?  Alez ONI (ci w tej "środkowej") też już zniszczyli, WYPARLI...ten swój piękny, bezpieczny Dom, dostatnie,  NOBLIWE i szlachetne  zacisze, ten niegdysiejszy BIEDERMEIEROWY SALON z Schubertem Schumanem Chopinem i Straussem. 

 Taka teraz jesteś EUROPO? Wyświechtane FRAZESY, fałszywe uśmieszki,

Łapówki za wrzucone do kosza strzępy UCZCIWEJ narodowości...

MĘDRKOWIE (z jedną nogą w Sex-shopie, a drugą tupiącą w rytm wypijanych KUFLI PIWA) pouczający innych. Tych INNYCH, niezrozumianych, którzy wolą swoje malwy w ogródku, kapliczkę w polu, pachnący las z jagodami i wiejską szkołę, pachnącą świeżym drewnem przywiezionym z lasu przez bogatego gospodarza, szkole, w której WOLNO jeszcze DZIECI uczyć słów:  Boże, coś Polskę... ~~~~~~

 

III. Spojrzenie na Wschód. Zmartwychwstanie?

 

GDZIE UCIEKAĆ?  Czy jest takie miejsce.... ZAPOMNIANE, ZATOPIONE głęboko w morzu NIEPAMIĘCI, lub UDAWANEJ PAMIĘCI?

- Jest! To ... KRESY.  Kresy naszej utajonej Swiadomosci, Kresy naszej DUMY i HISTORII. 

Skoro nie ma drogi WSZERZ ani WZDŁUŻ, WYPŁYŃMY na GLĘBIE: ODKOPAĆ drzemiące w niej SKARBY, wydobyć z powrotem na światło dzienne, przypomnieć TRADYCJE, HISTORIE, tamtejszą NATURĘ... i SZTUKĘ. Powróćmy do Świata lwowskich pagórków, białoruskich i litewskich kniei, gdzie szlachetne Niedźwiedzie kierują się prawami NATURY, i nie czytają ZESTAWU jej WYNATURZEŃ jak SZYDERCZEJ BIBLII...

ODTWÓRZMY ten rdzennie POLSKI ŚWIAT DUCHOWY, chłońmy go znowu jak "ZDROWIE", i pokażmy go całemu Światu, korzystając z technicznych i naukowych dobrodziejstw współczesności... Wróćmy do STARYCH WARTOŚCI, które nas PROWADZIŁY przez wieki i pozwoliły istnieć nawet w czasach oficjalnego...NIEISTNIENIA.

 A potem - tak jak to potrafił TEN KTÓRY ZGINĄŁ W KWIETNIU - wyciągnijmy rękę do innych narodów, w których PULSUJE SŁOWIAŃSKA DUSZA i wspólna naszym narodom TĘSKNOTA, aby ŻYĆ szlachetnie i NORMALNIE.

Sięgnijmy do tej skarbnicy, i ZAPROŚMY też INNYCH do stołu, którzy chcą choć na chwile odpocząć od szyderczego zgiełku i zgrzytu kręconych na MATRYCACH, mielonych i od nowa lepionych STYROPIANOWYCH SŁÓW, ociekających BRUDNYM TŁUSZCZEM wyświechtanych zdań i tuszowanych fotografii, w których - zza emaliowanego błysku wyszczerzonych ZĘBÓW wyziera CZARNA, PRZEPASTNA PASZCZA WILKA-JAMOCHŁONA. To ta paszcza która niby to słodką, mdlą gumą na swym podstępnym przylepie, wciąga w swe czeluście STERANE post=komunistyczne i post-modernistyczne, miękkie, słabe, bezbronne mózgi... Zaprośmy je do stołu w ogrodzie, pod lipą, i dajmy im ochłonąć z tej szaleńczej gry BALONÓW wznoszących się ... nie, nie ku niebu, lecz do CZARNEJ chmury - jaka na nie czyha po drodze.

Sięgnijmy do tej cennej SKARBNICY naszej prasłowiańskiej gościnności, i schrońmy się w BOHATYROWICZACH dwudziestego PIERWSZEGO wieku. Chodźmy na grób Jana i Cecylii, takze tych z 10. 04., i na "mogiłę powstańczą" (1940), coby krzyże nie spróchniały. A potem trzeba wziąć sierp i trzeba będzie żąć zboże, aż do kropli potu i kropli krwi, która jak kropla krwi Justyny będzie poślubieniem codziennego trudu. Jeśli trzeba, odbudujmy je, razem z tymi, którzy nam je kiedyś ODEBRALI, zbudujmy wspólny język, (myślowy i uczuciowy), posadźmy polskie malwy w ukraińskich, litewskich i białoruskich ogródkach, weźmy od nich zaszczepki ichnich krzewów i ziół, spróbujmy wg ich recepty przygotować z nich ICHNIE aromatyczne nalewki, pełne zapachu Wschodu i Północy...pośpiewajmy razem ICH PIEŚNI drugim głosem ...

A potem nauczmy się wspólnie sprzątać w zachwaszczonym (moralnie) "DOMU EUROPEJCZYKÓW", którym pokażemy, gdzie i jak można znaleźć jeszcze - lub stworzyć - NOWĄ, ZDROWĄ EUROPĘ...

Podwójne życie: jedno TU drugie TAM

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka