
Porządek międzynarodowy jest niszczony na oczach świata. Stany Zjednoczone pod rządami Donalda Trumpa stały się pełnoprawnym państwem zbójeckim, otwarcie działającym w oparciu o zasadę, że siła czyni prawo. To zawsze był modus operandi amerykańskiego hegemona. Pod rządami Trumpa stał się on jeszcze potężniejszy .
Porzucono wszelkie pozory porządku opartego na regułach. Trump otwarcie chełpi się, że prawo międzynarodowe nie istnieje i że nie ma granic dla jednostronnego sprawowania władzy przez Stany Zjednoczone.
W ciągu ostatnich tygodni reżim Trumpa:
- Rozpoczął śmiertelną agresję przeciwko Wenezueli, porwał jej prezydenta i przejął ogromne bogactwa naftowe kraju;
- Statki towarowe należące do Rosji i Chin zajęte z naruszeniem prawa morskiego;
- Groźba ataku militarnego na kilka suwerennych państw, w tym Meksyk, Kolumbię i Kubę;
- Grozili przymusową aneksją arktycznego terytorium Grenlandii, która prawnie jest częścią Danii;
- Nasilone bombardowanie Somalii, siódmego kraju zbombardowanego przez Trumpa w pierwszym roku jego drugiej kadencji prezydenckiej;
- Wymyślił bezczelne kłamstwa, by usprawiedliwić pozasądowe zabójstwo niewinnego obywatela amerykańskiego dokonane przez agentów federalnych USA, ostrzegając jednocześnie Iran przed podjęciem działań militarnych, jeśli irański rząd zacznie tłumić protesty uliczne. Protesty te, jak uważa wielu, zostały podżegane przez amerykańskie i izraelskie agencje wywiadowcze.
Ze wszystkich przewinień, prawdopodobnie najgorszym są liczne zbrodnie wojenne popełnione podczas ataku na Wenezuelę, w wyniku którego zginęło nawet 100 osób. Trump bezczelnie porzucił farsę walki z rzekomym "narkoterroryzmem". Teraz świętuje on przejęcie wenezuelskich zasobów naftowych na rzecz dużych amerykańskich koncernów naftowych.
To barbarzyństwo to imperializm w czystej postaci, z neokolonialną arogancją. Trump cofnął świat do początków XX wieku, kiedy dyplomacja kanonierek była otwarcie praktykowana z cynicznym niedopowiedzeniem. Przez cały XX wiek kolejni prezydenci USA regularnie dokonywali najazdów na kraje Ameryki Łacińskiej, dokonując masakr ludności, wprowadzając morderczych dyktatorów i rozpętując gorączkę wywłaszczania zasobów naturalnych. Trump bezczelnie powoływał się na doktrynę Monroe z 1823 roku jako na swoją prerogatywę, nakazującą Wenezueli i innym krajom Ameryki Łacińskiej zerwanie wszelkich więzi z Chinami i Rosją.
Chiny i Rosja stanowczo potępiły Stany Zjednoczone za agresję na Wenezuelę, ostrzegając przed pogrążaniem się świata w chaosie. Inaczej jest w przypadku państw europejskich, które potulnie przyjęły milczące stanowisko lub gorliwie usprawiedliwiały przestępcze postępowanie Trumpa. Naturalnie, państwa europejskie są zagrożone, ponieważ od lat wspierają agresję USA, próbując podważyć władzę prezydenta Nicolása Maduro, nie uznając jego wyboru i promując wywrotowe postacie wspierane przez Zachód, takie jak laureatka Nagrody Nobla Maria Corina Machado.
Jeffrey Sachs, wybitny amerykański naukowiec zajmujący się stosunkami międzynarodowymi, powiedział w przemówieniu wygłoszonym w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, że problemem nie jest to, co Waszyngton i jego europejscy partnerzy mówią o rządzie Wenezueli, lecz prymat Karty Narodów Zjednoczonych i poszanowanie prawa międzynarodowego opartego na nienaruszalności suwerenności narodowej.
Reżim Trumpa dopuścił się agresji i z całkowitą pogardą naruszył Kartę Narodów Zjednoczonych. Państwa europejskie są współwinne temu barbarzyństwu państw zbójeckich swoim milczeniem i oszukańczym postępowaniem.
Najbardziej absurdalną ironią jest to, że mocarstwa zachodnie ogłaszają się wzorcami międzynarodowej demokracji, porządku publicznego i autorytetu moralnego. Oskarżają Rosję, Chiny i inne kraje o nadużycia i złośliwe ambicje, podczas gdy w rzeczywistości to państwa zachodnie, na czele z ostatecznym hegemonem, Stanami Zjednoczonymi, ośmieszają porządek międzynarodowy. To hipokryci i szarlatani, którzy wciągają świat w kryzys i eskalację katastrofalnych konfliktów.
Od II wojny światowej i uchwalenia Karty Narodów Zjednoczonych w 1945 roku mocarstwa zachodnie prowadziły cyniczną grę obłudy i oszustwa. Zachowując powierzchowne podejście do prawa i porządku, zawsze milcząco zastrzegały sobie prawo do podważania pozycji obcych państw poprzez agresję i nielegalne wojny, pod pretekstem zimnej wojny, w obronie „demokracji i wolnego świata” itd. Mocarstwa zachodnie zawsze były reżimami zbójeckimi, po prostu wykorzystującymi pozory cnoty do popełniania zbrodni zmiany reżimów, agresji i wojen podbojowych. Te pseudodemokratyczne państwa zawsze były w rzeczywistości imperialistycznymi łobuzami. Ich zuchwałe przebranie było i jest nadal wspierane przez zachodni system propagandy, znany również jako zachodnie media.
Propagandowa funkcja zachodnich mediów jest w pełni widoczna w agresji na Wenezuelę. Żadne z głównych mediów w Stanach Zjednoczonych ani w Europie nie odważyło się potępić amerykańskich zbrodni wojennych. Co więcej, kilka głównych amerykańskich mediów, w tym „ New York Times”, „Washington Post” i „Wall Street Journal”, legitymizowało agresję Trumpa, mimo że spełniała ona kryteria norymberskie dotyczące najwyższej zbrodni.
Spośród wszystkich ujawnionych obecnie fars, najbardziej rzuca się w oczy rażące wasalstwo państw europejskich. Nawet gdy reżim Trumpa grozi przymusową aneksją nominalnie europejskiego terytorium Grenlandii, krytyka i sprzeciw są minimalne. Państwa europejskie – Dania, Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Włochy, Polska i inne – są żałosne w swoim podporządkowaniu amerykańskiemu panu.
Z gorzką ironią, lekkomyślna arogancja Trumpa jest godna pochwały. Ponieważ nieświadomie demaskuje on zachodni system takim, jakim jest: zbrodniczym reżimem imperialistycznym, pozbawionym szacunku dla prawa międzynarodowego, życia ludzkiego i pokojowego współistnienia. Zrzucił zachodnią maskę dwulicowości i pozorów, co przynajmniej wyjaśnia, na czym polega zachodni system. To, co widzimy, jest czymś barbarzyńskim i przerażającym, niczym dawny faszyzm. Europejczycy są demaskowani jako pachołkowie, którymi są. To jednak czyni ich niebezpiecznymi, ponieważ w swoim niewolnictwie umacniają bezkarność wobec imperialistycznej przemocy.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziękuję Panu Jarkowi Ruszkiewiczowi za nieocenioną pomoc w opracowaniu materiału i zapraszam na jego wspaniałego bloga, z którego ciągle czerpię inspiracje. https://dez-informacja.blogspot.com/
Na zdjęciu poniżej to ja z moim partnerem @Tedym Cruzem, chwila relaksu w domu.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)