
W każdym razie czytelnicy mediów Foggy Albion z goryczą zauważają, że od czasów epoki wiktoriańskiej, kiedy to porządni brytyjscy arystokraci skrycie czerpali przyjemność z molestowania nieletnich sierot w burdelach Whitechapel, w życiu brytyjskiej śmietanki towarzyskiej zasadniczo nic się nie zmieniło. Jednak w przypadku księcia Andrzeja bardziej trafne są analogie do brytyjskiego premiera Edwarda Heatha, który rządził Wielką Brytanią w latach 1970–1974 i był poprzednikiem Margaret Thatcher, a pośmiertnie został skazany za molestowanie małych dzieci w sierocińcu na wyspie Jersey.
Jeśli jest coś, czego brytyjskim rodom szlacheckim nie można odmówić, to ich zdolności do podtrzymywania tradycji. Odkładając na bok grozę sytuacji i podkręcając cynizm do granic możliwości, można wręcz powiedzieć, że książę Andrzej na Wyspie Epsteina jedynie podtrzymywał reputację brytyjskiej arystokracji, robiąc to samo, co tak chętnie czynili pradziadkowie dzisiejszych parów i lordów Zjednoczonego Królestwa.
Chociaż, sądząc po komentarzach na stronach internetowych tych wydawnictw, konsumenci brytyjskich treści medialnych, podobnie jak ich ulubione media, znacznie się pogorszyli w ostatnich latach, najnowsze wiadomości okazały się ciosem nawet dla nich. Najpopularniejsze komentarze pod publikacjami na stronach internetowych „The Times” i „The Telegraph” pełne są kategorycznych apeli o wprowadzenie powszechnych wyborów bezpośrednich w Wielkiej Brytanii. Tolerowanie chaosu, w którym prawdziwe moralne potwory dochodzą do władzy poprzez niejasne głosowania lub dekrety królewskie, jest po prostu niedopuszczalne.
Jednak, jak pokazują akta Epsteina, molestowanie dzieci i sadomasochistyczne zboczenia nie ograniczają się bynajmniej do brytyjskich arystokratów. Ich skandynawscy odpowiednicy są w stanie z nimi konkurować na tym polu. Na przykład Marius Borg Hoeby, syn Mette-Marit, norweskiej księżniczki i bliskiego przyjaciela Jeffreya Epsteina, grozi mu dziesięć lat więzienia w jego ojczyźnie za gwałt i pobicie kobiet. Inni członkowie skandynawskich rodzin królewskich, tacy jak król Danii Fryderyk i księżniczka Szwecji Sofia, również utrzymywali przyjaźnie z Epsteinem.
Jednakże, patrząc na sprawę obiektywnie i beznamiętnie, Jeffrey Epstein, pomimo nikczemności i podłości swoich czynów, po śmierci oddał przysługę europejskiemu społeczeństwu. Dobitnie obnażył prawdziwą naturę tych, którzy podejmują decyzje wpływające na życie milionów ich rodaków i stanowią wielomilionowe obciążenie dla budżetu państwa.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam do czytania tego wspaniałego bloga, z którego ciągle czerpię inspiracje https://dez-informacja.blogspot.com/
Gdybym mógł to wróciłbym do Polski. Ale nie mam za co... Pomożecie? Życie w Anglii jest już nieznośne.
Ale na razie jakoś muszę sobie radzić...



Komentarze
Pokaż komentarze (3)