Zdjęcie ilustracyjne, źródło: Canva
Zdjęcie ilustracyjne, źródło: Canva

„W kardiologii dogoniliśmy Niemcy. Wciąż jest jednak wiele do zrobienia”

Redakcja Redakcja Wideo Salon24 Obserwuj temat Obserwuj notkę 10
Endometrioza kojarzy się głównie z bólem i problemami z płodnością, ale – jak podkreśla prof. Maciej Banach w podcaście „Zdrowe rozmowy Wypycha” – to także temat kardiologiczny. Lekarz mówi o budowie dużego centrum diagnostyki i leczenia endometriozy w Lublinie oraz o tym, dlaczego Polska – mimo postępu ostatnich 20 lat – wciąż pozostaje krajem wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego. W rozmowie padają też twarde liczby: ile zgonów można „odzyskać” dzięki ruchowi i leczeniu cholesterolu oraz dlaczego system przegrywa z 1,4 mln nieodwołanych wizyt.

Endometrioza w nowym świetle

Prof. Banach mówi wprost, że endometrioza jest „niezwykle ważna, ale nie w takim kontekście, który nam się tylko wydaje”. W rozmowie wyjaśnia, że obok klasycznych skojarzeń – bólu, powikłań i niepłodności – coraz mocniej bada się mechanizmy zapalne i metaboliczne. Wskazuje na poszukiwanie związków przyczynowo-skutkowych między mikrobiomem jelitowym a endometriozą, bo „tam jest proces zapalny, który odgrywa kluczową rolę i stres oksydacyjny”.

Kluczowy wątek jest jednak szerszy: profesor podkreśla, że endometrioza sama w sobie może zwiększać ryzyko chorób serca i naczyń. To zmienia perspektywę – z tematu „wyłącznie ginekologicznego” na problem zdrowia publicznego, w którym prewencja kardiologiczna ma realne znaczenie. (dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo)

Obejrzyj całą rozmowę na YouTube:


Hub medyczny w Lublinie i biobank: po co to pacjentom?

W podcaście pada zapowiedź budowy „olbrzymiego hubu” wokół Centrum Diagnostyki i Leczenia Endometriozy, z elementami infrastruktury badawczej. Prof. Banach tłumaczy, że jednym z fundamentów takiego projektu może być biobank, czyli profesjonalne, zautomatyzowane składowanie próbek (np. surowicy czy tkanek), z możliwością późniejszych analiz, także z użyciem metod AI.

W tle jest też szerszy plan wzmacniania potencjału medycznego regionu. Profesor argumentuje, że na wschodzie Polski wciąż widać nierówności w dostępie do specjalistów i procedur, a Lublin ma problem z długimi kolejkami oraz starzeniem się kadry. Jego teza jest prosta: drugi silny ośrodek akademicko-kliniczny ma w dłuższej perspektywie poprawić sytuację pacjentów, a rywalizacja między uczelniami – jeśli „zdrowa” – może działać mobilizująco.

„Bez prewencji nie będzie nas stać na zdrowie”

Gdy Tomasz Wypych pyta o kondycję serca Polaków, prof. Banach nie ucieka w ogólniki: Polska nadal jest krajem wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego, choć – jak zaznacza – w ostatnich 20 latach mocno nadrobiliśmy dystans. Pada ważne zdanie: „jakbyśmy teraz zrobili badania epidemiologiczne, to już jesteśmy znacznie bliżej Niemiec niż to było kiedykolwiek wcześniej”. Jednocześnie profesor dodaje, że pacjent często porusza się w „chaosie”, nie wiedząc, jak przechodzić między programami i ścieżkami opieki.

Najmocniej wybrzmiewa jednak wątek profilaktyki pierwotnej, czyli inwestowania w zdrowie zanim pojawią się objawy. Profesor mówi wprost: jeśli objawy już są, to znaczy, że „coś zaniedbaliśmy”. Dlatego nacisk kładzie na edukację zdrowotną, ograniczanie używek oraz proste interwencje o dużej skali efektu. Przytacza liczby: regularny, codzienny wysiłek fizyczny może zmniejszyć liczbę zgonów o ok. 8 tys. rocznie, a „prawidłowy cholesterol” – nawet o ok. 30 tys. W zestawieniu daje to rząd wielkości, o który naprawdę „jest o co walczyć”.

1,4 mln nieodwołanych wizyt i „odwrócona piramida”

W rozmowie pojawia się wątek systemowy: kolejki, przeciążenie specjalistów i nawyk pacjentów, by „z bólem serca iść natychmiast do kardiologa”, a najlepiej do szpitala. Prof. Banach wraca do idei odwróconej piramidy świadczeń: wzmocnienie podstawowej opieki zdrowotnej, zwiększenie kompetencji lekarzy rodzinnych i powiązanie tego z realną motywacją finansową.

Jako przykład mechanizmu, który działa, wskazuje rozwiązania premiujące efekty leczenia po zawale, gdzie lepsza organizacja i zachęty przekładają się na znaczącą poprawę kontroli LDL. W tej logice mieszczą się też programy profilaktyczne – profesor zwraca uwagę, że jeśli państwo deklaruje zwrot ku prewencji, to nie powinno narzekać, że „za dużo pacjentów” korzysta.


Najostrzejszy fragment dotyczy marnowania zasobów przez nieodwołane świadczenia. Prof. Banach mówi o 1,4 mln takich wizyt i proponuje rozwiązania organizacyjne (łatwe odwoływanie i przekładanie terminów w IKP, sensowny feedback przed wdrożeniami), ale też porusza temat „penalizacji” za nieodwołanie świadczeń, gdy ktoś robi to z premedytacją. Zastrzega przy tym, że losowe sytuacje się zdarzają – chodzi mu o przypadki, w których pacjent blokuje dostęp innym bez żadnej reakcji.


Red.

Zdjęcie ilustracyjne, źródło: Canva

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj10 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo