Czy przeszłość może dogonić prezydenta Karola Nawrockiego i czy polityczna wojna PiS–PO jest w Polsce nie do zatrzymania? W podcaście „Algorytmy Władzy” dziennikarze Salon24.pl Mariusz Kowalewski i Adam Abramczyk rozmawiają o demonach z przeszłości, które mogą jeszcze wypłynąć, o konflikcie napędzanym algorytmami oraz o sprawie CPK – inwestycji, która zamiast łączyć ponad podziałami, stała się kolejnym frontem politycznej wojny.
„To jest skandal”, ale rząd popełnia błąd
Jednym z najmocniejszych wątków rozmowy była sprawa zdjęć z Jasnej Góry, na których prezydent Karol Nawrocki wita się z Tomaszem Pseudonim „Dragon”, osobą znaną z działalności w gangu neonazistów. Abramczyk nie ma wątpliwości co do wagi zdarzenia. – To nie jest koleś, który był przestępcą. To jest przestępca, który stał na czele gangu neonazistów – podkreśla, przypominając, że chodziło o środowisko zajmujące się sutenerstwem i wymuszeniami.
Jednocześnie Abramczyk zwraca uwagę na coś, co jego zdaniem jest równie niebezpieczne: sposób reagowania strony rządowej. – Takie sytuacje powinna wykorzystywać strona rządowa i pokazywać, gdzie Karol Nawrocki popełnia błędy, a nie że cokolwiek prezydent zrobi, to jest krzyk – mówi. W jego ocenie nadmiar permanentnej krytyki sprawia, że gdy dochodzi do realnego skandalu, reakcja społeczna jest słabsza. (dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo)
Cała rozmowa na YouTube:
„Dwa plemiona nie mogą bez siebie żyć”
Adam z X szerzej opisuje mechanizm polskiej polityki jako starcie dwóch zamkniętych obozów. – Jedni kłócą się z drugimi i obrażają, ale nie mogą bez siebie żyć. Dwa plemiona – cały czas to mówię i doświadczamy tego wszędzie – podkreśla.
Jego zdaniem politycy doskonale wiedzą, że konflikt PiS–PO i Tusk–Nawrocki działa jak paliwo dla emocji i algorytmów. – Politycy wiedzą, że my za chwilę będziemy się bić tylko o to, czy Donald Tusk zrobił dobrze, czy Karol Nawrocki zrobił dobrze. A tak naprawdę oni w ten sposób nie muszą robić nic – mówi, nazywając ten mechanizm wrzucaniem społeczeństwa „do kisielu”.
Demony przeszłości i niewykorzystane okazje
Prowadzący rozmowę Mariusz Kowalewski pyta wprost, czy spotkanie z neonazistą może oznaczać, że w przeszłości Karola Nawrockiego kryją się kolejne problemy. Abramczyk nie wyklucza takiego scenariusza. – Tak, oczywiście. Może tak być. Lepiej by było dla strony rządzącej, gdyby traktowała go jak prezydenta, a takie sprawy wyciągała punktowo – ocenia.
Według niego właśnie wtedy prezydent realnie traciłby politycznie. Tymczasem dziś – jak zauważa – krytyka spada na Nawrockiego „za wszystko”, co paradoksalnie go uodparnia. – Ponieważ za każdą rzecz, którą on zrobi czy nie zrobi, jest krytykowany, to w końcu nikt już na to nie zwraca uwagi.
Zmęczenie wojną i sprawy, które naprawdę łączą
W drugiej części rozmowy "Adam z X" mówi o rosnącym zmęczeniu społecznym konfliktem. Zwraca uwagę, że nawet wśród wyborców po przeciwnych stronach barykady pojawia się potrzeba rozmowy. – Jest taka grupa ludzi, których nie interesuje ta wojna polsko-polska – mówi, przywołując przykład inicjatyw wokół CPK.
Abramczyk krytykuje sposób, w jaki Koalicja Obywatelska komunikowała sprawę Centralnego Portu Komunikacyjnego. – To najbardziej niezrozumiała historia, jaką mogła sobie wymyślić Koalicja Obywatelska – ocenia, dodając, że Polska jako „dwudziesta gospodarka świata” powinna mieć ambicję realizowania dużych inwestycji u siebie, a nie oglądać się na Berlin czy Frankfurt.
red.
Prezydent Karol Nawrocki, fot. PAP/Marcin Obara
Inne tematy w dziale Społeczeństwo