"Dead fish" i Trybunał w rozsypce

Redakcja Redakcja Wideo Salon24 Obserwuj temat Obserwuj notkę 13
Trybunał Konstytucyjny w rozsypce. Koalicja weszła w buty PiS, Nawrocki rozegrał swoje karty, a jeden z nowo zaprzysiężonych sędziów sam nie wie, czy nim jest. O tym wszystkim rozmawiają Jacek Protasiewicz, Adam Abramczyk i Piotr Paciorek w najnowszym odcinku podcastu Salon24.

Koalicja weszła w buty PiS

Adam Abramczyk wskazuje moment, w którym koalicja popełniła błąd. Plan był prosty, ignorować Trybunał, poczekać na wybory prezydenckie, uzupełnić skład po swojemu. Kiedy jednak przegrali wybory prezydenckie, ktoś wymyślił nowy fortel. Sięgnięto po tę samą ustawę, którą wcześniej publicznie krytykowano, i wybrano sześciu sędziów. Nawrocki uprzedził ruch, przyjmując ślubowanie tylko od dwóch. Reszta sędziów zaprzysiężona została w Sejmie, bez prezydenta, za to przed notariuszem i w obecności marszałka Czarzastego.


Obejrzyj najnowszy podcast Salon24


Najbardziej wymowna w tej całej historii jest jednak wypowiedź sędziego Markiewicza, który dzień po ceremonii przyznał w TVN24, że wciąż nie zrezygnował z posady w Sądzie Okręgowym w Katowicach. Bo sam nie wie, czy jest sędzią TK. Trudno o lepsze podsumowanie tego jak bardzo skomplikowana jest sytuacja, w której po raz kolejny znalazła się Polska.

Dead fish, czyli polityk bez mocy

Jacek Protasiewicz sięga po określenie z wewnętrznego języka Platformy Obywatelskiej. Dead fish, po polsku umarłe ryby, to w tym żargonie polityk, który stracił już i decyzyjność, i opiniotwórczość. Terminu używali Schetyna i Tusk wobec tych, którzy przestali się liczyć. Dziś Protasiewicz przykłada tę etykietkę do Andrzeja Dudy.


Na tym tle Nawrocki wypada zaskakująco dobrze. Jego zdjęcie z 150 kg na klatce piersiowej i Pudzianowskim przebiło się do zwykłych ludzi skuteczniej niż tygodnie sporów o konstytucję. 

Reset, głos pokolenia

Obaj rozmówcy zgadzają się w jednym. Trybunał Konstytucyjny jako instytucja już nie istnieje i potrzebny jest reset całego systemu. Protasiewicz przytacza głos swojej partnerki, która mówi, że odkąd pamięta polską politykę, widzi w niej tylko jeden nieustający spór, Tusk kontra Kaczyński. I ma tego dość. Jej rówieśnicy też.

Ale zmęczenie systemem to już nie publicystyczna teza, tylko odczucie pokolenia, które niedawno wchodzi w dorosłość.

red.


Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj13 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo