na zdjęciu: sfrustrowany pracownik „rzucający papierami”. Zdjęcie ilustracyjne. fot. Nataliya Vaitkevich, Pexels
na zdjęciu: sfrustrowany pracownik „rzucający papierami”. Zdjęcie ilustracyjne. fot. Nataliya Vaitkevich, Pexels

Znak czasów? Codzienny stres i poczucie braku sensu pracy staje się normą

Redakcja Redakcja Praca Obserwuj temat Obserwuj notkę 7
Codzienny stres w pracy stał się dla wielu Polaków normą. Ponad połowa pracowników deklaruje wysokie przeciążenie psychiczne, a część z nich otwarcie przyznaje, że nie widzi sensu wykonywanych obowiązków. Najnowsze dane pokazują wyraźne różnice między pokoleniami i modelami pracy.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jak wysoki jest poziom stresu w pracy wśród Polaków i kogo dotyka najmocniej
  • dlaczego praca zdalna wiąże się z największym przeciążeniem psychicznym
  • które grupy zawodowe i pokoleniowe najczęściej tracą poczucie sensu pracy
  • jak brak spójności wartości pracownika i pracodawcy wpływa na motywację

Połowa Polaków codziennie odczuwa silny stres w pracy. Co siódmy nie widzi w niej sensu

Ponad połowa pracowników (53 proc.) w Polsce doświadcza wysokiego poziomu stresu każdego dnia. Najczęściej skarżą się na niego kobiety – 57 proc., w porównaniu do 49 proc. mężczyzn. Najbardziej zestresowane jest Pokolenie Z (18–28 lat), w którym 57 proc. osób deklaruje przeciążenie emocjonalne. W dalszej kolejności są millenialsi (56 proc.) oraz przedstawiciele Pokolenia X (49 proc.).

Najwyższy poziom stresu dotyczy osób pracujących zdalnie – przyznaje to aż 67 proc. z nich. Kolejne są osoby pracujące głównie stacjonarnie (51 proc.) oraz te, które same zdecydowały się na pracę w siedzibie firmy, mimo możliwości pracy zdalnej (57 proc.). Najniższy poziom stresu deklarują pracownicy funkcjonujący w trybie hybrydowym (43 proc.).


Praca zdalna bez granic między życiem zawodowym a prywatnym

– Choć elastyczność i brak bezpośredniej kontroli to niewątpliwe atuty pracy zdalnej, mogą one stać się również źródłem stresu. Pracownicy wykonujący obowiązki z domu nie doświadczają wyraźnej granicy między życiem zawodowym a prywatnym, co sprzyja przeciążeniu psychologicznemu. Dodatkowo brak codziennych interakcji zespołowych, choć eliminuje tzw. rozpraszacze w postaci wspólnych kaw, posiłków czy rozmów korytarzowych, ogranicza poczucie przynależności i osłabia współpracę. To z kolei może prowadzić do frustracji i obniżenia efektywności, szczególnie gdy relacje międzyludzkie są kluczowe dla jakości pracy – mówi Katarzyna Gołek, Section Lead, Recruitment Manager Engineering, Life Science & Supply Chain w Manpower.

Pokolenie Z wchodzi na rynek pracy bez doświadczenia zawodowego sprzed pandemii, globalnych kryzysów i upowszechnienia pracy zdalnej.

– W odróżnieniu od starszych pokoleń nie ma jeszcze wypracowanych sposobów radzenia sobie z presją czy niepewnością. Praca zdalna, choć wygodna, utrudnia budowanie relacji, które są kluczowe w procesie adaptacji i w radzeniu sobie z trudniejszymi momentami – zaznacza Katarzyna Gołek.


Work-life balance wciąż pozostaje deklaracją

Dla 22 proc. pracowników wsparcie pracodawcy w utrzymaniu równowagi między życiem zawodowym a prywatnym to wciąż tylko teoria. Co czwarty pracownik wykonujący obowiązki głównie stacjonarnie oraz tyle samo osób pracujących zdalnie przyznaje, że nie otrzymuje w tym zakresie realnego wsparcia. Najlepiej wypadają osoby pracujące hybrydowo – problem dotyczy jedynie 7 proc. z nich.

Brak pomocy ze strony pracodawcy deklaruje także 20 proc. przedstawicieli Pokolenia Z, 21 proc. millenialsów oraz 23 proc. osób z Pokolenia X.


Utrata sensu pracy i rozbieżność wartości z pracodawcą

Aż 12 proc. zatrudnionych w Polsce nie dostrzega sensu ani celu w wykonywanej pracy. Coraz częściej problem ten dotyczy millenialsów (29–44 lata) – brak sensu deklaruje 16 proc. z nich. Podobne odczucia ma 14 proc. przedstawicieli Pokolenia Z oraz 7 proc. osób z Pokolenia X. Częściej poczucie bezcelowości pracy zgłaszają także osoby pracujące stacjonarnie z własnego wyboru (22 proc.).

– Millenialsi często łączą wiele ról jednocześnie – są liderami zespołów, ekspertami, rodzicami czy opiekunami, co czyni ich szczególnie podatnymi na przeciążenie. Na tym etapie życia zadają sobie pytania o dalszy kierunek kariery, sens wykonywanej pracy i poziom wsparcia, co może prowadzić do wypalenia zawodowego. W pracy stacjonarnej łatwiej o poczucie rutyny, a jeśli dominuje przekonanie, że sama obecność w biurze wystarczy, szybko pojawia się brak motywacji, który może wpływać na całą kulturę organizacyjną – dodaje Katarzyna Gołek.


Dodatkowo 14 proc. pracowników nie identyfikuje się z wartościami i wizją swojego pracodawcy. Problem częściej dotyka kobiet (16 proc.) niż mężczyzn (13 proc.). Najczęściej brak dopasowania zgłaszają millenialsi (16 proc.) oraz przedstawiciele Pokolenia X (15 proc.).

– Kobiety częściej zwracają uwagę na niespójność między deklaracjami firm a ich rzeczywistym działaniem. Z kolei Pokolenia X i Y, posiadające ugruntowane doświadczenie zawodowe, potrafią krytycznie ocenić, czy wartości organizacyjne są faktycznie realizowane, czy pozostają jedynie elementem komunikacji zewnętrznej. Większa świadomość własnych potrzeb sprawia, że te rozbieżności są szybciej dostrzegane i nazywane – podsumowuje Katarzyna Gołek.


na zdjęciu: sfrustrowany pracownik „rzucający papierami”. Zdjęcie ilustracyjne. fot. Nataliya Vaitkevich, Pexels

Tomasz Wypych

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj7 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo