Notariusz, na piśmie i w obecności Czarzastego. Tak koalicja chce obejść Nawrockiego

Redakcja Redakcja Trybunał Konstytucyjny Obserwuj temat Obserwuj notkę 110
Koalicja rządząca szykuje się do zaprzysiężenia kandydatów na członków Trybunału Konstytucyjnego nawet bez obecności prezydenta Karola Nawrockiego. Taki jest wariant "B". Waldemar Żurek i obóz władzy rozważają złożenie ślubowania przez wybranych członków przez Sejm na piśmie w obecności notariusza. Jedną z opcji jest też zwołanie Zgromadzenia Narodowego.

W piątek Sejm przegłosował kandydatury sześciu osób na stanowiska sędziów Trybunału Konstytucyjnego. To jednak dopiero pierwszy etap procedury. 

Spór o rolę prezydenta i ślubowanie członków TK

Zgodnie z ustawą o TK, osoba wybrana na sędziego TK musi złożyć ślubowanie wobec prezydenta. Dopiero wtedy może rozpocząć wykonywanie obowiązków. Prezydent Karol Nawrocki może nie chcieć przyjąć ślubowania, co zablokowałoby formalne objęcie funkcji przez nowych sędziów. Tak już się stało w 2015 roku, gdy Andrzej Duda nie odebrał przysięgi od trzech członków trybunału, wybranych przez koalicję PO-PSL w nadprogramowej procedurze (wyłoniono wtedy 5, zamiast poprawnie 3 członków tuż przed wyborami parlamentarnymi). Nie zostali oni ostatecznie sędziami TK. 

Otoczenie prezydenta sygnalizuje od kilku dni poważne wątpliwości wobec całej procedury wyboru nowej "szóstki". Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki wskazywał w poniedziałek m.in. na: zbyt szybkie procedowanie kandydatur – zamiast 7 dni od wpłynięcia do Sejmu listy kandydatów, głosowanie odbyło się w 2 dni,  wybór sześciu sędziów jednocześnie, co – jego zdaniem – utrudnia przypisanie ich do konkretnych wakatów, a także możliwe nieprawidłowości przy prezentacji kandydatów w Sejmie.   

Czarzasty zapytał i od razu zdecydował 

Tak wyglądało w ubiegły piątek skrócenie terminu rozpatrywania kandydatur na członków TK przez marszałka Włodzimierza Czarzastego. Zapytał on posłów, czy mają coś przeciwko, a po sekundzie odparł, że nie słyszy głosu sprzeciwu, więc uznał, że "Sejm propozycję przyjął". 

  


Trzy warianty "B" Żurka

Koalicja rządząca odpiera zarzuty opozycji i otoczenia Karola Nawrockiego. Jej przedstawiciele wskazują, że regulamin Sejmu dopuszcza skrócenie terminów, nagromadzenie wakatów to efekt wcześniejszych sporów i wina PiS - choć puste miejsca w TK pojawiły się po wyborach w 2023 roku, a głosowania odbyły się oddzielnie dla każdego stanowiska. 

W przypadku odmowy przyjęcia ślubowania przez prezydenta koalicja rozważa kilka wariantów działania. Waldemar Żurek od kilku tygodni zapowiada "wariant B" i dał Karolowi Nawrockiemu ultimatum: 5 do 7 dni na odebranie przysięgi od nowych członków TK. 

Według wp.pl, pierwszy scenariusz zakłada, że sędziowie złożą ślubowanie na piśmie, w obecności notariusza. Dokumenty miałyby następnie trafić do Pałacu Prezydenckiego. Taki wariant polecał w mediach były prezes TK i członek TSUE, prof. Marek Safjan. W III RP nie mieliśmy do czynienia z takim pomysłem. Nie jest on również opisany w konstytucji i w ustawie o funkcjonowaniu Trybunału Konstytucyjnego. 

Drugi wariant przewiduje udział marszałka Sejmu, który miałby nadać procedurze charakter instytucjonalny. Ślubowanie odbywałoby się w obecności notariusza i marszałka Sejmu jako przedstawiciela organu, który dokonał wyboru sędziów. I ten pomysł rzucił ostatnio prof. Safjan w TVN24, dodając, że Włodzimierz Czarzasty mógłby zastąpić Karola Nawrockiego, który niejako zrzeka się swoich konstytucyjnych uprawnień. Problem polega na tym, że formalnie się ich nie zrzekł, a prawo nie przewiduje wymiany głowy państwa na marszałka Sejmu w celu zaprzysiężenia członków trybunału czy dokonania innych czynności, leżących w gestii prezydenta.  

 

Najdalej idący scenariusz zakłada złożenie ślubowania przed Zgromadzeniem Narodowym, czyli wspólnym posiedzeniem Sejmu i Senatu. Ten wariant budzi jednak największe wątpliwości: konstytucja ściśle określa przypadki zwoływania Zgromadzenia Narodowego, możliwy jest też bojkot ze strony opozycji - opisuje Wirtualna Polska. Zwolennikiem tego rozwiązania nie jest też minister Żurek, który wczoraj w TVN24 mówił, że "nie dodawałby kompetencji" organowi, które nie wynikają wprost z ustawy zasadniczej.  

Co zdecyduje Trybunał Konstytucyjny? 

Dziś Trybunał Konstytucyjny o godz. 17 rozpatrzy skargę posłów PiS na sposób wyboru członków Trybunału Konstytucyjnego. Orzeczenie może w teorii stanowić podstawę dla głowy państwa do niewyrażenia zgody na odebranie ślubowania od wybranych przez Sejm kandydatów. Koalicja rządząca bojkotuje od miesięcy TK i nie uznaje jego prezesa, Bogdana Święczkowskiego. 

 

Fot. Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości/PAP

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj110 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (110)

Inne tematy w dziale Polityka