Pracownicy fabryki Stellantis w Tychach, którzy zdecydują się na odejście w ramach programu dobrowolnych odejść, mogą liczyć nawet na równowartość 24 miesięcznych pensji. Związki zawodowe podpisały porozumienie, które obejmie 320 osób i ma złagodzić skutki likwidacji trzeciej zmiany produkcyjnej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- ilu pracowników obejmie program dobrowolnych odejść w fabryce Stellantis w Tychach
- jakie odprawy przewiduje porozumienie podpisane ze związkami zawodowymi
- jakie mechanizmy ochronne wprowadzono dla najbardziej narażonych pracowników
- dlaczego Solidarność ostrzega, że skutki likwidacji trzeciej zmiany mogą być znacznie szersze
24 pensje dla odchodzących. Związki podpisały porozumienie w Stellantis Tychy
Porozumienie w sprawie programu dobrowolnych odejść z tyskiej fabryki Stellantis podpisały związki zawodowe, w tym Solidarność. Programem zostanie objętych 320 pracowników, spośród ok. 740 tracących pracę w związku z likwidacją w Tychach trzeciej zmiany.
Jak przekazał szef zakładowej Solidarności Grzegorz Maślanka, w porozumieniu zawarto zapisy realizujące kluczowe postulaty związku, dotyczące dobrowolności odejść, mechanizmów ochrony najsłabszych oraz odpraw w wysokości do 24 miesięcznych wynagrodzeń. Likwidację trzeciej zmiany produkcyjnej w tyskiej fabryce Stellantis zapowiedziano 12 stycznia br. Z informacji związków wynikało, że w związku z tym pracę straci ok. 740 osób, z czego 140 pracowników zatrudnionych na czas nieokreślony, 300 z umowami na czas określony oraz kolejnych 300 pracowników agencyjnych.
14 stycznia w spółce rozpoczęły się negocjacje, które dotyczyły powiązanego z restrukturyzacją programu dobrowolnych odejść (PDO). W piątek wieczorem Maślanka przekazał, że po ciężkich rozmowach – w których pracodawca początkowo, jak ocenił, sprawiał wrażenie, jakby chciał rozmawiać nie o dobrowolnych odejściach, lecz o zwolnieniach grupowych – udało się objąć PDO 320 pracowników.
Kto odejdzie w ramach PDO i jakie odprawy przewidziano
Według informacji szefa zakładowej Solidarności w tyskim zakładzie Stellantis, 238 z tych osób to pracownicy bezpośrednio przy produkcji, 69 to zatrudnieni w pośredniej produkcji, a 13 osób pracuje na stanowiskach nierobotniczych.
Uzgodniono, że odprawy dla pracowników decydujących się na PDO będą wyższe niż kodeksowe. W przypadku osób zatrudnionych w fabryce od 4 do 8 lat będzie to osiem wypłat. Pracujący od 15 do 16 lat mogą liczyć na 16 miesięcznych wynagrodzeń. Pracownicy ze stażem 30-letnim i dłuższym otrzymają równowartość wynagrodzenia za 24 miesiące, czyli za dwa lata.
Mechanizmy ochrony dla najsłabszych pracowników
W zakresie ochrony najbardziej narażonych pracowników porozumienie przewiduje powołanie specjalnej komisji. W jej skład wejdą przedstawiciel pracodawcy, reprezentant Solidarności oraz przedstawiciel związku Metalowcy. Komisja będzie dysponować instrumentami chroniącymi przed zwolnieniem m.in. osoby wychowujące troje dzieci, małżonków zatrudnionych w tej samej fabryce czy pracowników znajdujących się w szczególnie trudnej sytuacji życiowej, takich jak jedyni żywiciele rodzin.
Jak ocenił Maślanka, porozumienie udało się wypracować przy wsparciu regionalnych struktur Solidarności oraz Europejskiej Rady Zakładowej Stellantis. Szczegóły porozumienia i regulaminu PDO będą przekazywane załodze w najbliższych dniach. Termin składania wniosków do programu upłynie w pierwszej połowie lutego br.
Likwidacja trzeciej zmiany i obawy o skalę zwolnień
Przypomnijmy, że 12 stycznia kierownictwo należącej do koncernu Stellantis tyskiej fabryki FCA poinformowało związki zawodowe o likwidacji od marca trzeciej zmiany produkcyjnej.
Dotąd Stellantis nie zabierał głosu w sprawie negocjacji. Informując o restrukturyzacji, przedstawiciele koncernu zastrzegli, że nie podają liczb związanych z procesem w tyskim zakładzie, podkreślając, że będzie on rozciągnięty w czasie, a jego kształt pozostanie przedmiotem rozmów ze związkami zawodowymi. Restrukturyzację tłumaczono sytuacją na europejskim rynku motoryzacyjnym oraz ostrożnymi decyzjami zakupowymi klientów.
Solidarność ocenia jednak, że rzeczywista skala zwolnień związanych z likwidacją trzeciej zmiany w tyskim zakładzie może być znacznie większa i sięgać nawet 3–4 tys. osób. Fabryka współpracuje bowiem z 58 firmami kooperującymi, które są bezpośrednio uzależnione od poziomu produkcji w Tychach. Ze względu na brak uzwiązkowienia w tych podmiotach nie ma tam możliwości wypracowania porozumień zabezpieczających pracowników.
Stellantis Tychy to ważny punkt na mapie koncernu
W fabryce Stellantis w Tychach, gdzie niegdyś powstawały m.in. Fiaty 126p, Panda czy 500, obecnie produkowane są Alfa Romeo Junior, Fiat 600 oraz Jeep Avenger. Oprócz zakładu w Tychach do koncernu należy także fabryka pojazdów dostawczych Stellantis Gliwice, która rozpoczęła seryjną produkcję wiosną 2022 r. i obecnie pracuje na dwie zmiany. Stellantis posiada również zakład silników w Tychach, dawniej należący do Isuzu i General Motors.
Grupa Stellantis jest jednym z największych producentów samochodów na świecie. Koncern powstał formalnie na początku 2021 r., choć fuzję firm PSA (m.in. Citroën, Peugeot oraz Opel) oraz FCA (Fiat, Chrysler, Jeep) ogłoszono już w 2019 r. Obecnie Stellantis zakłada m.in. osiągnięcie zerowej emisji dwutlenku węgla netto do 2038 r.
na zdjęciu: Fabryka Stellantis w Tychach, fot. PAP/Jarek Praszkiewicz
Tomasz Wypych
Inne tematy w dziale Technologie