Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie nietypowe zawody dziś oferują bardzo wysokie zarobki
- Dlaczego rynek pracy premiuje niszowe kompetencje i odwagę w wyborach zawodowych
- Ile można zarobić jako house manager, „legalny włamywacz” czy przewodnik wypraw ekstremalnych
- Które nowe profesje zyskują na popularności także w Polsce
Nietypowe zawody, które dziś dają bardzo dobre pieniądze
– Edukacja to ważny fundament, ale dziś to nie jedyne, na czym powinno zależeć młodym ludziom. Rynek pracy wyraźnie pokazuje, że przyszłość należy do tych, którzy mają odwagę iść własną drogą, realizować swoje pasje, pielęgnować talenty i rozwijać nietypowe zainteresowania. Zawody, które jeszcze niedawno wydawały się niszowe lub hobbystyczne, dziś potrafią zapewnić solidne zarobki i satysfakcję z pracy. To sygnał, że warto wychodzić poza schematy i zaufać własnym pomysłom na życie, również to zawodowe – komentuje Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy i założyciel Personnel Service.
Robotyka, ekstremalne wyprawy i elitarne kompetencje
Rozwój robotyki humanoidalnej i tzw. robotów współpracujących (cobotów) tworzy zapotrzebowanie na specjalistów, którzy będą je trenować, programować i nadzorować w codziennych zadaniach. Taki ekspert łączy kompetencje inżyniera robotyki i trenera. Uczy roboty precyzyjnych czynności, rozwiązuje problemy w interakcji człowiek–maszyna oraz dba o bezpieczeństwo pracy z robotem. Specjaliści zajmujący się projektowaniem i programowaniem takich systemów należą do elity wysoko opłacanych inżynierów. W USA mogą liczyć na ok. 84,5 tys. dolarów brutto rocznie (ok. 295 tys. zł brutto), a najlepsi przekraczają 138,8 tys. dolarów brutto rocznie, czyli ponad 485 tys. zł.
Przewodnik wypraw ekstremalnych to z kolei elitarny fachowiec, który organizuje i prowadzi eskapady w najbardziej surowych warunkach świata. Musi posiadać unikalne umiejętności, takie jak wspinaczka, survival czy pierwsza pomoc w trudnym terenie, a często także licencje, np. przewodnika gór wysokich. Profesjonalni przewodnicy w USA zarabiają średnio ok. 72,6 tys. dolarów brutto rocznie (ok. 254 tys. zł), przy czym najbardziej doświadczeni mogą osiągać nawet 218 tys. dolarów brutto rocznie, czyli ok. 763 tys. zł.
Opiekun rezydencji i „legalny rabuś bankowy”
House manager lub estate manager to osoba kompleksowo dbająca o majątki i posiadłości najbogatszych ludzi świata. Do jego zadań należy m.in. zarządzanie personelem domowym, koordynacja wydarzeń, nadzór nad remontami oraz organizacja podróży właściciela. Często jedna osoba opiekuje się kilkoma rezydencjami w różnych krajach. Średnie roczne wynagrodzenie w USA sięga ok. 151 tys. dolarów brutto (ok. 532 tys. zł), a w zależności od doświadczenia i zakresu obowiązków widełki wynoszą od 100 do nawet 400 tys. dolarów brutto rocznie.
Choć brzmi to jak oksymoron, zawód „legalnego rabusia bankowego” rzeczywiście istnieje. To specjalista ds. testowania zabezpieczeń fizycznych, który na zlecenie banków lub instytucji finansowych próbuje włamać się do chronionych obiektów. Tego typu testy, znane jako red teaming lub physical penetration testing, stosowane są także w obiektach rządowych i centrach danych. Przeciętny specjalista w tej dziedzinie zarabia ok. 120 tys. dolarów brutto rocznie (ok. 420 tys. zł), a najlepsi przekraczają 158 tys. dolarów, czyli ponad 550 tys. zł brutto rocznie.
Wellness i niszowe specjalizacje w Polsce
Joga twarzy to niszowa dziedzina wellness, która zyskała popularność dzięki mediom społecznościowym. Instruktorki działają zazwyczaj na własny rachunek, prowadząc zajęcia stacjonarne, warsztaty i kursy online. W Polsce miesięczne zarobki mogą wynosić od 5 do 9 tys. zł brutto, a przy dużej rozpoznawalności i rozbudowanej ofercie – nawet kilkanaście tysięcy złotych.
Rosnące zainteresowanie kulturą wellness przełożyło się również na zapotrzebowanie na saunamistrzów. Osoby prowadzące seanse i ceremonie w saunach na etacie w spa zarabiają zwykle 3–4,5 tys. zł brutto miesięcznie, a doświadczeni specjaliści od 6 do 8 tys. zł. Freelancerzy mogą liczyć na wyższe stawki za pojedyncze ceremonie, choć ich dochody są mniej regularne.
na zdjęciu: tablica z ogłoszeniami ofert pracy, zdjęcie ilustracyjne. fot. PAP/Marcin Bielecki
Tomasz Wypych






Komentarze
Pokaż komentarze (8)