na zdjęciu: Adrian Zandberg w trakcie kontroli poselskiej w sklepie Dino na terenie Sochaczewa. fot. X
na zdjęciu: Adrian Zandberg w trakcie kontroli poselskiej w sklepie Dino na terenie Sochaczewa. fot. X

„Widać opłaca się robić z ludzi mrożonki”. Skandaliczne warunki pracy w sieci Dino

Redakcja Redakcja Handel Obserwuj temat Obserwuj notkę 26
Temperatura jak w chłodni, chorujący pracownicy i brak reakcji ze strony firmy – tak, według polityków Razem, wygląda codzienność w części sklepów Dino. Interwencja poselska w Sochaczewie ma być dowodem na to, że problem nie jest incydentem, lecz zjawiskiem systemowym. Sprawą zajmuje się już Państwowa Inspekcja Pracy.

Interwencja poselska w Dino. „8 stopni w miejscu pracy”

W środę 4 lutego Adrian Zandberg, lider Partia Razem, poinformował o przeprowadzeniu interwencji poselskiej w pomieszczeniach należących do sklepu Dino w Sochaczewie.

Jak przekazał w mediach społecznościowych, w miejscu pracy panowała temperatura na poziomie około 8 stopni Celsjusza. Politycy udokumentowali wskazania termometrów i zapowiedzieli dalsze kroki prawne. Zandberg zarzucił firmie łamanie przepisów i brak chęci do dialogu z pracownikami oraz instytucjami kontrolnymi.


„Pracownicy chorują i mają dość”. Kolejne sygnały z marketów Dino

Głos w sprawie zabrał także Chrystian Talik z zarządu krajowego Razem. Według jego relacji, podobne warunki mają panować w kilkudziesięciu marketach Dino w całej Polsce. Pracownicy mają być zmuszani do pracy w temperaturach poniżej 10 stopni, a na salach sprzedażowych – jak twierdzą – nie jest znacząco cieplej.

Politycy wskazują na możliwe naruszenia Kodeksu pracy oraz przepisów BHP, podkreślając, że niska temperatura wpływa bezpośrednio na zdrowie zatrudnionych.


Państwowa Inspekcja Pracy już kontroluje Dino

Zgłoszenia dotyczące ogrzewania w sklepach Dino trafiają do Państwowa Inspekcja Pracy od kilku miesięcy. Inspekcja rozpoczęła kontrole w styczniu, jednak jak dotąd nie opublikowano oficjalnego raportu z ich wyników.

Związkowcy z OPZZ Konfederacja Pracy informują, że kontrolerzy mieli stwierdzić m.in. zbyt niską temperaturę na halach sprzedażowych, nieprawidłowe składowanie towarów oraz poważne niedobory kadrowe.


Dino milczy. Politycy zapowiadają dalsze działania

Sprawa interwencji poselskiej w Dino wciąż się rozwija. Redakcje i organizacje związkowe zwróciły się do spółki z prośbą o komentarz, jednak do momentu publikacji stanowisko firmy nie zostało przedstawione.

Politycy Razem zapowiadają, że będą monitorować przebieg kontroli i naciskać na instytucje państwowe. Ich zdaniem warunki pracy w Dino pokazują szerszy problem w handlu wielkopowierzchniowym, gdzie – jak twierdzą – oszczędności często odbywają się kosztem zdrowia pracowników.


na zdjęciu: Adrian Zandberg w trakcie kontroli poselskiej w sklepie Dino na terenie Sochaczewa. fot. X

SW

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj26 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (26)

Inne tematy w dziale Gospodarka