„W ocenie byłego premiera (Mazowieckiego, PCh) pokojowy transfer władzy był możliwy dzięki postawie współpracy ze strony Sejmu kontraktowego, prezydenta Wojciecha Jaruzelskiego, Kościoła i Lecha Wałęsy.” Onet.pl http://wiadomosci.onet.pl/1911183,11,item.html
Polscy patrioci bez przeszkód akceptują mówienie o Jaruzelskim (reprezentującym komunistyczną nomenklaturę) i Wałęsie (reprezentującym ugodową opozycję) w kategoriach zdrady narodowej, ale gdy konsekwentnie wskazuję na trzeci element tej zdrady - Kościół, odstawiają na bok racjonalne myślenie…
Zapewne jest to pochodna dwu czynników - zakorzenionego od końca dziewiętnastego wieku przekonania, że Kościół jest ostatnią ostoją polskości oraz nowego - wyboru Polaka na papieża. Pierwszy czynnik staje się mrzonką, jeśli zestawi się go z postawą papiestwa wobec powstań narodowych. Tak to ujęli Wielcy Polacy:
"Niech się Polaki modlą, czczą cara i wierzą, (...) Na pobitych Polaków pierwszy klątwę rzucę."
J. Słowacki, Kordian
"W dziejach naszej części świata polityka kościelna często błądziła, usiłując przeciwstawić się prawowitemu państwu i narodowej idei lub sprowadzając je z właściwej drogi dla celów swojej organizacji.(...) wina za to spada na politykę kościelną i na miejscowe duchowieństwo, które tyle zrobiło usiłowań, by Państwo i narodową ideę zupełnie podporządkować widokom Kościoła i tem przyczyniło się do zdezorganizowania instynktów narodowych".
Roman Dmowski, Dziesięciolecie Przeglądu Wszechpolskiego
Niepodobna być zarazem dobrym katolikiem i dobrym Polakiem, a przynajmniej, że między dążeniami katolika i Polaka jest pewien rozbrat, który nadto interesowi pierwszego daje przewagę nad interesem drugiego; z takiej przyrody ich stosunków czyż nie może czasem wyniknąć zupełna między nimi sprzeczność i potrzeba, ażeby Polak ustąpił katolikowi, poświęcił swoje obywatelskie obowiązki obowiązkom religijnym.
Seweryn Goszczyński, Pisma
Drugi, wciąż aktualny czynnik papieski rozbija się w zderzeniu z papamobile wożącym nomenklaturszczyka Kwaśniewskiego oraz z wezwaniem "Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej".
Może więc warto powiedzieć wreszcie narodowi prawdę o roli Kościoła w postaniu okrągłostołowej Polski?
Paweł Chojecki


Komentarze
Pokaż komentarze (16)