Pomimo zakończenia oficjalnej żałoby, flagi z kirem nadal wiszą na wielu polskich domach. Na co czekamy?
Ja czekam na nowego Prezydenta, który zagrodzi drogę do władania Polską jakiemuś sprzedajnemu czy „podłączonemu” namiestnikowi. Może warto dalej demonstrować to powszechne oczekiwanie? Może flagi z kirem powinny pozostać do 20 czerwca, przypominając nam o przeżyciach ostatnich dni i o tęsknocie za IV RP, do której zmierzał Lech Kaczyński i jego współpracownicy?
Dobrym czasem na zdjęcie kiru z naszych flag byłby właśnie dzień, gdy powitamy elekcję naszego Prezydenta!
Jeśli pomysł wydaje się Państwu sensowny, proszę o jego „kolportowanie”.
Paweł Chojecki


Komentarze
Pokaż komentarze (15)