Mam szczere nadzieje, że KAMPANIA będzie inna, ż będzie jak ciekawy program przyrodniczy, z którego możemy się dowiedzieć wszystkiego na temat gatunku np. ptaka(może być kaczka:)). Pierwsze dni kampanii nie napawają optymizmem. Nadal najczęstszym orężem walki są POMÓWIENIA, ATAKI PERSONALNE. Główni pretendenci do wygrania wyborów jak do tychczas opierają swoją propozycje dla wyborców na prezentacji członków list i wymienieniu ich wielkich zalet no i oczywiście na rozdawnictwie. Nie ukrywam, że kandydaci może i są szlachetni i mają bogatą przeszłość, ale co z tego jak nie mam pojęcia, o co tak naprawdę będą walczyć jak już dostaną się do koryta. Nie mam zamiaru szczędzić słów krytyki nawet pod adresem partii, która otwarcie popieram, jeśli przystąpi do chóru bełkoczących i da się wciągnąć w niepotrzebną POLITYCZNĄ NAWALANKĘ(ostatnio bardzo popularny zwrot). Czekam na konkrety, dla dobra Polski te konkrety musza się pojawić.
Mam nadzieje, że media nie ulegną presji, nie te telewizyjne oczywiście, bo te JUŻ WYBRAŁY, i będą ubiegać się od zapraszanych do swoich studiów polityków odpowiedzi na pytania o projekty ustaw, ile kasy na to wydadzą, o ile i byle jak najwięcej zmniejszą swój wpływ na państwo itd. Liczę głównie na radio i prasę, no i oczywiście mam nadzieje, że dyskusja w Salonie24 będzie ideowa a nie partyjna.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)