wqbit wqbit
352
BLOG

Jan: Uczniowie już "teraz realnie" żyją w Królestwie Jezusa!

wqbit wqbit Kultura Obserwuj notkę 0

Tego dnia zaś był szabat. 10 Żydzi mówili więc do uzdrowionego:, Jest "szabat, nie wolno ci nieść swego łoża!" 11 On zaś odpowiedział: ,,ten, który mnie uzdrowił, powiedział mi: <weź swoje łoże i chodź!>"12 Zapytali go: ,,Kim jest ten człowiek, który ci powiedział: weź i chodź?" 13 Ale uzdrowiony nie wiedział, kim jest, bo Jezus oddalił się od rzeszy, zgromadzonej w tym miejscu. 14 Potem spotkał go Jezus w Świątyni i powiedział mu: ,,Oto wyzdrowiałeś. Już nie grzesz, Żeby cię coś gorszego nie spotkało". 15 Poszedł ów człowiek i oznajmił Żydom, że to Jezus go uzdrowił. 16 Dlatego Żydzi prześladowali Jezusa, ponieważ uczynił to w szabat.

 

Do tak znanego miejsca jak Betesda ściągało wielu ludzi zwłaszcza w dni świąteczne, gdy w Jerozolimie przebywali licznie pielgrzymi. Nic wiec dziwnego, że Jezus, nieznany cudownie uzdrowionemu, znikł w tłumie.

Być może indagacja ze strony faryzeuszów miała miejsce poza obrębem sadzawki. Powtórne spotkanie z Jezusem nastąpiło na terenie świątyni. Charakterystyczne jest w rozmowie z uzdrowionym stwierdzenie grzechu jako przyczyny długotrwałej choroby. Może chodzić o ogólne pogrążenie w grzechu a przy uzdrowieniu raczej o przejaw chwały Bożej albo o osobiste grzechy uzdrowionego. Porównanie z Synoptykami i ostrzeżenie przed „czymś gorszym” przemawia raczej za drugim rozwiązaniem, ale w 4 Ewangelii nie jest to zasada, a Mistrz z Nazaretu nie stwierdza formalnie odpuszczenia grzechu (jak przy uzdrowieniu paralityka Mk 2,5.9). Określenie heiron ti (coś gorszego) odnosi się do śmierci eschatologicznej i sądu Bożego a nie do jeszcze gorszej choroby.

        Fakt wskazania Jezusa Żydom nie jest denuncjacją ani niewdzięcznością (brak tu zakazu rozgłaszania o cudzie jak często u Synoptyków), ale opisywaniem dalszego przebiegu wydarzeń. Jan w przeciwieństwie do Synoptyków opisuje okoliczności uzdrowień tylko jeśli chce naświetlić misję lub nauczanie Jezusa. Tu Janowi chodziło o wprowadzenie kontrowersji z Żydami.

        Uzdrowienie w szabat pociągnęło za sobą wrogość wobec Jezusa tych kół żydowskich, które całą objawioną religię sprowadzały do zewnętrznego zachowywania Prawa. ,,Prześladowanie" (w 16) nie oznacza formalnego dochodzenia czy przesłuchania ale ustawiczną obserwację przechodzącą częsta w otwartą kontrowersję. Celem było definitywne pozbycie się Jezusa

        W 4 Ewangelii kontrowersja o szabat i jego zachowywanie ma nieco inny profil niż u Synoptyków. Ci ostatni podkreślają argument Jezusa zmierzający do wykazania właściwego sensu odpoczynku; w sytuacjach wyjątkowych formalistyczne zachowywanie tego przykazania obracałoby się na niekorzyść człowieka. Jezus jako Pan szabatu ma prawo interpretować je wbrew kazuistyce rabinackiej, Jan argumentuje podobnie, z tym, że podkreśla działanie Syna na wzór Ojca.

 

17Jezus zaś odpowiedział im: ,,Mój Ojciec działa aż do tej chwili, działam i Ja". 18 Z tego powodu Żydzi starali się Go tym bardziej zabić; nie tylko bowiem naruszał szabat, ale i Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu

 

„Działanie” Ojca i Syna i „aż do tej chwili” wymaga wyjaśnienia. Należy pamiętać, że idea działalności Ojca także po stworzeniu świata była znana judaizmowi. Wobec stwierdzenia z Rdz 2 2, 3 iż Bóg przestał pracować dnia siódmego zaznaczano począwszy od II wieku przed Chr., że nigdy nie przestaje On działać, jako źródło wszelkiego innego działania (Arystobul, Filon z Aleksandrii). Na tym założeniu, przyjmowanym też przez Jego przeciwników opiera się argumentacja Jezusa. Skoro Ojciec działa nieprzerwanie, Jego Syn ma prawo i obowiązek również działać.Kamieniem obrazy i źródłem nienawiści

Żydów było podkreślenie przez Jezusa swej godności synowskiej, jako podstawy do dysponowania dniem szabatu niezależnie od formalistyki judaizmu. Ci Żydzi byli bystrzy i niegłupi i doskonale zrozumieli myśl Jezusa, jak Bóg Stworzyciel działa stale, rządząc światem i zachowując go nie przestrzega żadnych spoczynków sobotnich tak i ja Jezus działam podobnie. A więc Jezus czyni się równym Bogu.

 

19W odpowiedzi Jezus mówił do nich: ,,Zaprawdę, zaprawdę mówię wam: Syn nie może nic czynić od siebie, jeśliby nie widział, że i Ojciec czyni- cokolwiek bowiem On czyni, to czyni i Syn w podobny sposób. 20 Bo Ojciec miłuje Syna i ukazuje Mu to, co sam czyni; ukaże Mu także jeszcze większe czyny niż te, aby was podziw ogarnął.

 

Jezus wyjaśnia Żydom ich błąd przedstawiając dogłębnie swój stosunek do Ojca i swoje funkcje, jako Syna. Cokolwiek czyni Jezus stanowi to działanie Boże objawiające się w świecie. Między Nim a Ojcem panuje najściślejsza jedność działania, wynikająca z osobowego stosunku Synostwa Bożego. Jako Syn jest Jezus w pełnym znaczeniu objawiającym Słowem, Czynem Bożym. Jest pośrednikiem tego co widział na łonie Ojca (18 Boga nikt nigdy nie widział. Jednorodzony Bóg, który jest na łonie Ojca - On opowiedział J 1,17) oraz tego co czyni jako Słowo, które stało się ciałem. Oba te aspekty stanowią w Jezusie doskonałą jedność i upoważniają do działania takiego jak działanie Ojca. Wyrażenie ,,nie może nic czynić” nie stanowi ograniczenia działania Słowa, ale podkreślają Jego absolutną jedność i zgodność z Ojcem. Miłość Ojca do Syna stanowi dalsze uzasadnienie tej przedziwnej jedności działania. Sprawia ona, ze Ojciec udziela się całkowicie Synowi, udzielając mu jednocześnie motywu do działania. „Większe czyny” to dalsze cuda przewyższające dokonane uzdrowienie, czyli zapewne uzdrowienie niewidomego od urodzenia i wskrzeszenie Łazarza. Dalsze ww. świadczą jednak, że czyny te mają również charakter eschatologiczny, podobnie zresztą jak dokonywane cuda kierują myśli ku eschatologicznej pełni Światła i życia. Podziw oznacza nie tylko absolutną nowość czy wręcz niewiarygodność, ale wyraża możliwość niedowiarstwa (skutki wskrzeszenia Łazarza) u tych, którzy nie otwierają się z pełną wiarą na działanie Boże.

 

21Albowiem tak jak Ojciec wskrzesza zmarłych i przywraca do życia tak również Syn przywraca do życia tych, których chce. 22 Ojciec też nikogo nie sądzi, lecz wszelki sąd oddał Synowi, aby wszyscy oddawali cześć Synowi tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie czci Syna, ten nie czci i Ojca, który Go posłał. 24 Zaprawdę, zaprawdę mówię wam: Kto słucha mojego słowa i wierzy Temu, kto mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie na sąd, lecz przeszedł ze śmierci do życia.25 Zaprawdę, zaprawdę mówię wam, nadchodzi godzina, a nawet obecnie jest, że zmarli usłyszą głos Syna a ci co usłyszą będą żyć.

 

Jedność działania Syna z Ojcem przedstawiona jest w konkretnych prerogatywach czasów ostatecznych. Nowością jest to, że Stary Testament moc udzielania i przywracania życia przypisywał wyłącznie Bogu (Rdz 2,7 ,1 Sm 2,6;2 Krl 5,7; Ps36,8; 104 29-30), podobnie nauczał międzytestamentalny judaizm. Powrót ze śmierci do życia przez zmartwychwstanie przy końcu świata bądź w doczesności był bezsporną domeną Boga. Toteż słowa Jezusa rozszerzające tę władzę na Syna oznaczały niewątpliwie „coś większego”, wzbudzającego podziw, szczególnie dla tych, którzy patrzyli na Niego jako na cudotwórcę, ale jednak jak na człowieka. Wskrzeszenie zmarłych jako takie znane jest już prorokom (Oz6,2 a zwłaszcza Ez 37,1-14), ale oznacza ono przywrócenie życia upadłemu narodowi. Myśl o indywidualnym zmartwychwstaniu występuje znacznie później (Iz 26,19; Dn 12, 2; 2 Mch 7), którą rozwija międzytestamentalna apokaliptyka. Wypowiedź z wersu 21 (Albowiem tak jak Ojciec wskrzesza zmarłych i przywraca do życia) zdaje się mieć sens eschatologiczny (rzeczy ostateczne dotyczące człowieka i świata) natomiast udzielenie życia przez Syna następuje niewątpliwie w teraźniejszości. Wers 24 stwierdza jednoznacznie, że czynnikiem decydującym o życiu lub śmierci jest wcale nie oczekiwanie przyszłego zmartwychwstania ale, żywa, aktualna wiara w Jezusa Chrystusa. Także osoba Jezusa i ustosunkowanie się do Niego decyduje o wyniku sądu, innego eschatologicznego pojęcia przysługującego tylko Bogu. Także ten przymiot uwydatnia równą Bogu władzę Syna. Kto wierzy w Jezus znalazł życie, dokonał wyboru lub mówiąc inaczej dokonał się na nim podział jaki wprowadza sąd (przeszedł definitywnie ze strefy śmierci do życia). Bóg – eschatologiczny Sędzia – stanowiący doskonałą jedność działania z Synem domaga się czci w Jezusie. Dlatego sprawując sąd nie czyni tego Jezus sam, ale wraz z Ojcem, który Go posłał. Przekazanie władzy sądzenia Synowi ma podkreślić obowiązek czci należnej Jemu a tym samym Bogu.

 

26, Jak bowiem Ojciec ma życie sam w sobie, tak samo dał Synowi, by miał życie sam w sobie. 27 Dał Mu również władzę, by odbył sąd, bo jest Synem Człowieczym. 28 Niech was to nie dziwi, bo nadchodzi godzina, kiedy wszyscy, co spoczywają w grobach, usłyszą Jego glos. 29 Ci, których uczynki były dobre, wyjdą na zmartwychwstanie życia, ci zaś, którzy źle czynili, zmartwychwstaną na sąd. 30 Ja nie mogę nic czynić sam z siebie. Sądzę tak, jak słyszę a sąd mój jest sprawiedliwy, bo nie zabiegam o swoją wolę, ale o wolę Tego, który mnie posłał.

 

Cała eschatologiczna funkcja Jezusa, zatem polega na zbawczej propozycji udzielenia wszystkim wierzącym życia przez Jego słowo, pełne życia. Alternatywa: zbawienie lub sąd zbiega się a paralelną alternatywą wierzyć lub nie wierzyć w Jezusa Chrystusa. Kto wypowie się za pierwszą zostanie przeniesiony w sferę życia.

Zbawczy ten proces o charakterze eschatologicznym, decydującym, odbywa się w teraźniejszości. Zmarli - to przede wszystkim nie ludzie spoczywający aktualnie w grobach, ale przebywający w sferze grzechu i śmierci, a więc zasługujący na sąd. Ci właśnie słysząc życiodajne słowo Wcielonego Słowa, powstają ku nowemu życiu. W centrum uwagi Ewangelisty znajduje się ,,teraz". Podobne znaczenie ma także „godzina" Jezusa (por. J 2, 4;7,30;8,20), która obejmuje całą teraźniejszość działalności zbawczej Jezusa w zjednoczeniu z Ojcem, zdążając ku jej punktowi kulminacyjnemu: ku śmierci i zmartwychwstaniu.

Decyzja wiary za Chrystusem - następuje w teraźniejszości, prowadząc do życia, ale pełne osiągnięcie całego bogactwa życia wiecznego nastąpi wraz ze zmartwychwstaniem ciał przy końcu świata i po sądzie ostatecznym. Ale myśl ta jest jednak wyraźnie drugorzędna w IV Ewangelii i podporządkowana pierwszej. Dla Ewangelisty perspektywa czasu i stosunek do apokaliptyki nie są najważniejsze: na pierwszy plan wysuwa się rola Chrystusa i stosunek do Niego. ,,Wierzący nie muszą kierować swego wzroku ku przyszłości i oczekiwać dopiero paruzji, by być zawsze z Panem (1 Tes 4, l7), lecz znajdują już tutaj i obecnie ową głęboką wspólnotę z Nim, mocą której objawia się On swoim, czyni się niejako widzialnym (w swojej chwale -J 14, 21 n). Chociaż ostateczne oglądanie chwały jeszcze- nie nastąpiło, choć stanie się ono możliwe dopiero, kiedy uczniowie znajdą się tam, gdzie On jest, cieszą się już tu na ziemi niesłychanie bogatą wspólnotą z Nim i Ojcem. Zmartwychwstanie na sąd oznacza niedwuznacznie potępienie odpowiednio do słowa „sąd” (krisis) w rozumieniu Janowym. Ostatni w. (30) nawiązuje znów do punktu wyjęcia w w. 19: chodzi o negatywną stronę przymiotu sędziowskiego. Jezus, doskonale zjednoczony z Ojcem, wykonuje dokładnie. Jego wyrok, który tym samym nosi piętno autorytetu Bożego. Na tym też polega sprawiedliwość Jego decyzji: są one prawdziwe, nienaruszalne, skuteczne,

gdyż opierają się na jedności między Ojcem a Synem, który doskonale pełni wolę Tego, który Go posłał.

 

31Gdybym sam świadczył o sobie, moje świadectwo nie byłoby prawdziwe. 32 Ktoś inny jest, kto świadczy o Mnie, wiem zaś, że świadectwo, jakie daje o Mnie, jest prawdziwe.33 Posłaliście do Jana a on dał świadectwo prawdziwe. 34 Ja jednak nie opieram się na świadectwie ludzkim, lecz mówię to byście doznali zbawienia. 35 On był lampą, co się pali i świeci; wy zaś chcieliście się cieszyć jego światłem przez pewien czas.

 

O godności i autorytecie Jezusa świadczy przede wszystkim Ojciec zwany w wersie 32 „kimś innym”. Ci co nie uwierzyli w Jezusa nie słyszeli ani nie widzieli Boga, jedyna droga do Ojca jest Syn, Wcielone Słowo Boże. Nie w teofaniach przemawia autentyczny głos Ojca, ale w Jezusie Chrystusie. Pierwszym pośrednim świadectwem była wypowiedź Jana Chrzciciela, ważnej dla Żydów postaci bądź co bądź. Jezus nie odrzuca tego świadectwa, tylko zwraca uwagę na jej doczesny i ludzki charakter. Nie był on światłem ale jakby lampą, pochodnią rozświetlającą na pewien czas mroki, dopóki się nie wypali. Starotestamentalny lud nie zrozumiał jednak tego świadectwa, nie jest wykluczone, że Jan Ewangelista umieszcza w tym miejscu pewne krytyczne uwagi pod adresem zwolenników Jana Chrzciciela działających równolegle do gmin chrześcijańskich.

 

36Lecz Ja mam większe Świadectwo niż Jana: moje dzieła, które Ojciec Mi zlecił wypełnić. Te właśnie dzieła, które czynię, dają o Mnie świadectwo, że Ojciec Mnie posłał. 37 Ojciec, który Mnie posłał, On dał o Mnie świadectwo. Nie słyszeliście nigdy Jego głosu ani nie widzieliście Jego oblicza. 38 Nie macie też w sobie Jego słowa, trwale będącego w was, bo nie wierzycie Temu, którego On posłał. 39 Badacie pisma, mniemając, że w nich macie życie wieczne; a właśnie one świadczą o Mnie. 40 Ale nie chcecie przyjść do Mnie, abyście mieli życie.

 

Trzecim świadectwem pośrednim, ale nieporównanie większym od poprzedniego są czyny Jezusa spełniane w imię Ojca; cuda dokonywane wśród ludzi w sposób uchwytny zmysłowo oraz cuda przywracania życia Bożego w człowieku przez wiarę. Nie chodzi tylko o wyzwalanie od śmierci fizycznej ale od śmierci eschatologicznej, wiecznej. Czwarte świadectwo o Chrystusie stanowią Pisma Starego testamentu. Żydzi nie są w stanie uczynić ich źródłem prawdziwego życia bo i tu droga prowadzi przez najpełniejsze Słowo wypowiedziane do ludzi w osobie Jezusa. Zamiast uczynić z Pism życiodajne źródło, uczynili ono z nich wielkość samą w sobie, przedmiot ekskluzywizmu, pychy i jałowej kazuistyki. Tym samym stali się niepodatni na zbawczy głos prowadzący w Starym testamencie ku Chrystusowi, odrzucili Go świadomie.

 

41Nie odbieram chwały od ludzi, 42 ale poznałem was, że nie macie w sobie miłości Bożej. 43 Przyszedłem w imieniu swego Ojca i nie przyjmujecie Mnie. Gdyby ktoś inny przyszedł w swoim własnym imieniu,przyjęlibyście go. 44 Jakże możecie wierzyć, jeśli odbieracie chwalę jeden

od drugiego, nie staracie się zaś o chwalę, która pochodzi od Jedynego Boga? 45Nie myślcie, że chcę was oskarżyć przed Ojcem. Oskarżycielem waszym jest Mojżesz, w którym pokładacie nadzieję. 46 Gdybyście rzeczywiście wierzyli Mojżeszowi, wierzylibyście i Mnie; on bowiem o Mnie pisał. 47 Jeśli zaś nie wierzycie jego pismom, jakże będziecie wierzyć moim słowom?"

 

Podejmując stwierdzenie o odrzuceniu świadectwa o Jezusie przez Żydów, Ewangelista przedstawia teraz uzasadnienie ich niewiary, wypowiedziane zapewne niejednokrotnie i przy różnych okazjach. Jezus odrzuca wszelką chwałę ludzką a zabiega jedynie o chwałę Ojca. Swoją wszechwiedzą wie On, że nie może liczyć na uznanie tych ludzi przepełnionych nienawiścią ku Niemu i Jego dziełu; nie ma w nich śladu miłości Bożej, chodzi tu o miłość na miarę dzieci Bożych ( 1 J 2,5; 3,17). W ST w swoim własnym imieniu przemawiali fałszywi prorocy (np. Jr 29, 25.31) zyskując powszechny poklask wśród współczesnych. Jezus posłany przez Boga, poparty wielorakim świadectwem, został odrzucony,czym naród wybrany dopełnił miary swej przewrotności. Żydzi opierają całą swoją nadzieję na Prawie Mojżeszowym, a jego pośrednika Mojżesza uważali za swego przedstawiciela i obrońcę (por. J 9, 28-29). Wbrew ich oczekiwaniom wystąpi on jako ich oskarżyciel. Dlatego, że Prawo Mojżeszowe nie podaje się nigdzie za ostatnie Słowo Boże, ale wskazuje na daleki, ale realny okres zbawienia. Cały ST reprezentowany przez Pisma przypisywane w specjalny sposób Mojżeszowi wskazuje na postać i działalność Jezusa, którego Żydzi, uczniowie Mojżesza odrzucają. Tym samym staja w opozycji do Mojżesza, zasługując na jego potępiający wyrok. Specjalna odpowiedzialność spada na uczonych w Piśmie Przywódców narodu, którzy błędnie ujmując objawione słowo Starego Przymierza stają się niepodatni, a nawet niezdolni do przyjęcia objawionego słowa Jezusa, mimo że kontynuuje ono tamto i stanowi z nim doskonalą jedność.

wqbit
O mnie wqbit

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura