6 1 Zdarzyło się zaś, ze w szabat przechodził On między zbożami, a uczniowie Jego zrywali kłosy, kruszyli je w rękach i jedli. 2 Niektórzy zaś faryzeusze pytali: Dlaczego robicie to, czego nie wolno czynić w szabat? (Łk 6, 1-2)
Problem Świętowania w szabat jest przedmiotem dwóch dyskusji z faryzeuszami. Do pierwszej powód dali Apostołowie, którzy kruszyli zboże w rękach (w. 1-5), druga wywiązała się w związku- z uzdrowieniem człowieka z suchą ręką w bożnicy.
Żydzi zawsze uważali nakaz świętowania w szabat za bardzo ważne przykazanie -- tak samo, jak i obecnie; w związku z tym łuskanie ziarna z kłosów podciągali pod przepis zabraniający żniw w szabat.
3Wówczas Jezus im odpowiedział: Czyście nie czytali nawet o tym, co uczynił Dawid, gdy był głodny wraz z tymi, którzy mu towarzyszyli? 4 Jak wszedł do domu Bożego i wziął chleby pokładne, jadł i dal tym, którzy z nim byli, choć [tych chlebów] nie wolno nikomu spożywać oprócz kapłanów? 5 Mówił też do nich: Panem dnia szabatu jest Syn Człowieczy. 6 W inny szabat wszedł do bożnicy i nauczał. Był tam człowiek, który miał prawą rękę uschłą. 7 Uczeni zaś i faryzeusze śledzili Go, czy w szabat uzdrawia, aby znaleźć powód do oskarżenia Go. 8 On znał ich myśli, powiedział jednak do człowieka, który miał uschłą rękę: - Podnieś się i stań na środku. On podniósł się i stanął,9aJezus rzekł do nich:
- Pytam was, czy wolno w szabat czynić, dobrze czy źle czynić, życie ratować czy zniszczyć? (Łk 6, 3-9)
Zarzut zrobiony uczniom z tego powodu Jezus odpiera dwoma argumentami: pierwszy to przykład pobożnego króla Dawida, który sam jadł i swoim żołnierzom dal do jedzenia bochenki pokładnego chleba ze świętego namiotu, choć ten chleb tylko kapłani mogli spożywać.
Drugi argument Jezusa to Jego autorytet: jako Pan szabatu, pozwala On głodnym uczniom, by swobodniej interpretowali Boże przykazanie niż to czynili faryzeusze.
Druga dyskusja dotycząca szabatu ma o wiele ostrzejszy charakter. Faryzeusze śledzili Jezusa, żeby Go oskarżyć; przedział pomiędzy Jezusem a faryzeuszami jest bardzo głęboki, a pogłębia się jeszcze w sposób widoczny. Przeciwnicy Jezusa czekają na to, by Go móc oskarżyć. Według ówczesnej mentalności, uzdrowienie w szabat - nawet cudowne! - było uważane za czynność łamiącą szabat. Można było uzdrowić kogoś, gdy mu groziło niebezpieczeństwo śmierci. Ale tu nie zaistniała taka sytuacja. Chory ma uschłą rękę, Widocznie chodzi o przypadek atrofii mięśni. Fragment apokryficznej Ewangelii do Hebrajczyków nawiązuje do tego wydarzenia. Chory mówi do Jezusa ,,byłem rzemieślnikiem budowlanym, rękami swoimi zarabiałem na swoje utrzymanie. „Błagam Cię, Jezu, wróć mi moje zdrowie, abym nie musiał w pogardzie spożywać mojego pokarmu". Widocznie to, co Marek ujmuje bardzo krótko, stało się podstawą do dalszych rozważań. Albo też ów wspomniany apokryf jest echem tradycji, która w Mk znalazła swój skrótowy wyraz. Jezus każe, by chory wstał i przyszedł na środek. Był zwyczaj, że chory siedział w synagodze na podłodze.
Atakują już nie faryzeusze, jak w poprzednich perykopach, ale Jezus, a robi to w sposób prowokacyjny.
Wówczas Jezus przenikając najskrytsze myśli faryzeuszów zadał im pytanie, które ich postawiło w kłopotliwej sytuacji: „Czy wolno w szabat czynić dobrze, czy źle czynić" zaniedbując dobry uczynek? Czy wolno w szabat ratować życie człowieka, czy też nie? W każdej spotykamy dwa elementy przeciwstawne: czynić dobro, czynić zło -uratować- życie, czy je zniszczyć. Dobro, o którym tu mowa, to uzdrowienie chorego,. Ponieważ nie było ono konieczne w szabat, chodzi tu o wyraźną prowokację. Ale niektórzy egzegeci są przekonani, że w negatywnych częściach pytania mówiących o czynieniu źle i o zabijaniu dochodzi do głosu nie zaniechanie czynienia dobrze, ale chęć zamordowania Jezusa. W tym ujęciu treść w. 9 nabrałaby ironicznego wydźwięku, a Jezus wskazywałby, że faryzeusze przeszkadzają Mu w dokonaniu uzdrowienia, a sami chcą dokonać morderstwa na Jego osobie. Inna interpretacja, która nie wyklucza się z pierwszą mówi, że co prawda uzdrowienie człowieka z uschłą ręką w szabat jest przekroczeniem przepisu. Gdzie trzeba pomóc w dobrem, nie może być przeszkody. Stąd to zaniechanie dobrego, uczynku jest rzeczą złą. Druga część pytania ma za przedmiot uratowanie albo zagładę życia ludzkiego, czyli człowieka (gr. Psyche). Biblijny język grecki zaciera wyraźne ślady pomiędzy duszą i życiem. Chodzi tu więc nie tylko o życie duszy, lecz o życie całego człowieka jako osoby. Przez uzdrowienie. człowiek zostanie więc uwolniony z dotychczasowej niemocy. W tym przeszkadzał przepis przesłaniający choremu ujrzenie mocy Syna Człowieczego. Uzdrowienie uwalnia człowieka z cierpienia, czyniąc go wolnym dzieckiem Boga. Zaniechać tego czynu znaczy pozbawić go tego przywileju, przysługującego mu jako osobie. Człowiek pozbawiony mocy, Bożej nie trafia do Boga. To zaś równa się śmierci i zagładzie. Więc czyn Jezus znaczy więcej niż uwolnienie chorego od fizycznej niemocy. Jezus chorego pozyskuje dla Królestwa Bożego. Dlatego uzdrawia chorego w szabat.
10 I potoczywszy wzrokiem po zebranych, powiedział do niego: Wyciągnij rękę. On zaś to uczynił, a jego ręka odzyskała zdrowie. 11 Oni jednak, przepełnieni złością, rozmawiali ze sobą o tym, co by zrobić, Jezusowi. (Łk 6, 10-11)
5 Wówczas spojrzał naokoło w gniewie, zasmucony z powodu ich zatwardziałości
serc, i rzekł do tego człowieka: Wyprostuj twoją rękę! Wyprostował ją i jego ręka była znów sprawna.
6 Faryzeusze zaś wyszli i natychmiast obradowali z Herodiadami przeciw Niemu, jak by Go zgładzić.
Odpowiedzią na postawione pytanie Jezusa jest Jego zbawczy czyn. Każe On choremu wyciągnąć tą rękę, którą nie mógł już władać.
Faryzeusze nie odpowiadają na pytanie Jezusa. Nie znaczy to, że przyznali mu rację. Wręcz odwrotnie.
Jezus spojrzał na nich z gniewem, ale równocześnie ze smutkiem. Gniew odnosi się do ich przewrotności, a smutek do ich zatwardziałości. Wiersz ten ma także głębsze znaczenie. Zatwardziałość serc jest pojęciem biblijnym, mającym swoje tło historyczne i teologiczne. Według Izajasza 6,10 sam Bóg uczynił serce Izraela
twardym. Mk 4, 11n czyni wyraźną aluzję do tego tekstu, celem określenia ujemnego skutku, jakie wywarły
Jezusowe słowa u ,,stojących na dworze". Zbawcze czyny i słowo Jezusa, ujawniające Go jako wysłańca Bożego, wywierają więc na pewnych ludzi odwrotny skutek. Nie tylko, że nie przyjmują tego, co Jezus mówi, lecz myślą nawet o Jego zagładzie.
Stwierdziwszy złą wolę faryzeuszów, jednym aktem woli i jednym słowem przywrócił kalece władzę w uschłej ręce. Faryzeusze wtedy wyszli z synagogi ,,przepełnieni złością" i udali się na naradę, co zrobić Jezusowi



Komentarze
Pokaż komentarze (21)