LIST DO GALATÓW 2,21; 3, 1-20
21Nie lekceważę łaski Boga. Jeśli bowiem usprawiedliwienie zyskuje się dzięki Prawu, to Chrystus umarł na próżno.
Paweł wyjaśnia, że nie lekceważy łaski Bożej, którą trzeba tu rozumieć jako dzieło zbawcze dokonane przez Chrystusa. Zatem łaski nie można zestawiać z uczynkami nakazanymi przez Prawo, ani też ze sprawiedliwością, którą Prawo obdarza człowieka. Pojęcie odrzucające konieczność śmierci Chrystusa zostało kolejny raz odrzucone przez Pawła.
31O, niemądrzy Galanci! Któż was zwiódł? A przecież przed oczami mieliście obraz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego. 2 Jednego tylko chcę się od was dowiedzieć: czy otrzymaliście Ducha dzięki uczynkom nakazanym przez Prawo, czy tez dzięki posłuszeństwu wobec wiary? 3 Czy jesteście aż tak niemądrzy? Rozpocząć od ducha, a teraz skończyć w ciele! 4 Czyż na próżno tak wiele doświadczyliście? Czyżby rzeczywiście na próżno? 5 Czyż Ten, który udziela wam Ducha i działa pośród was cuda, czyni to dla uczynków nakazanych przez Prawo, czy też dla posłuszeństwa wobec wiary?
Adresaci okazali się niemądrzy, ale nie chodzi to o brak jakichkolwiek umiejętności tylko o brak rozeznania w sytuacji. Ten sam przymiotnik występuje u Łukasza 24,25, w odniesieniu do uczniów z Emaus, którzy niczego nie rozumieli z Ewangelii Chrystusowej. Pytanie apostoła było retoryczne, bo wiedział on kim byli jego przeciwnicy. Działalność ich była przebiegła i szybko zdołali sprowadzić Galatów z właściwej drogi. Wskazuje na to hapax legomenon NT: baskainein - urzekać, fascynować, czarować. W j. greckim klasycznym i hellenistycznym wyraz ten oznaczał działanie magiczne, nadnaturalne, demoniczne, określane jako złe oko lub złe spojrzenie. Wynika stąd, że zamęt, w Kościele galackim był wyłącznie skutkiem działania z zewnątrz.
Wyrażenie „mieliście obraz” oznacza, że Paweł jasno pouczył wiernych w Galacji o śmierci Chrystusa jako wydarzeniu zbawczym, na wzór herolda, który publicznie i uroczyście ogłaszał nowinę z którą przybył.
Wers 2 to nowe pytanie retoryczne, w którym pobrzmiewa nutka ironii. Autor zna rozmiary i sprawców kryzysu w Galacji, ale w pytaniu tak sformułowanym pragnie wyraźniej ukazać antytezy między Duchem a Prawem. Chodzi tu o Ducha Św, który stanowi treść tajemnicy chrześcijaństwa i którego otrzymuje się dzięki wierze, a nie dzięki uczynkom Prawa.
Wiara pojęta jest tu jako dar Boży, który obejmuje treść głoszonej przez Pawła Ewangelii ale przede wszystkim bezpośrednie działanie, pełne miłości, Boga wobec człowieka.
Duch i Prawo - to dwie przeciwstawne rzeczywistości, dwa źródła. Prawo, które usprawiedliwiało przez uczynki, zostało zastąpione przez głoszenie słowa Bożego, które obdarza Duchem Św. Rozbieżność między Duchem a Prawem polega na tym, że uczynki są wyłącznie ludzkie a wiara obdarzająca Duchem Świętym jest działaniem Bożym. Prawo miało rację bytu tylko ze względu na obietnicę i było tylko epizodem w historii ludzkości. W Liście do Rzymian Prawo było szerzej rozumiane, jako etap objawienie, ale tylko czasowym. Między Duchem i Prawem istnieje tak głębokie przeciwieństwo jak między duchem i ciałem, przy czym duch oznacza człowieka, w którym mieszka Duch Święty i został on obdarzony nadprzyrodzonym darem, a ciało oznacza stan człowieka pozbawionego Bożego daru. I nie chodzi tu tylko o obrzezanie ale wszelkiego rodzaju praktyki starotestamentalne, gdyż każda z tych czynności zdecydowałaby o powrocie do dawnego stanu i odwróceniu się od Boga. Taki koniec byłby bezsensowny.
Wyrażenie „tak wiele doświadczyliście” można rozumieć jako znoszenie prześladowań (por. L Kor 12, 26;2 Kor 1, 6; Flp 1 ,29; I Tes 2, 14), nękanie przez tych, którzy występowali przeciw Pawłowi. Ale większość komentatorów rozumie je jako: tyle zdobyliście doświadczenia dzięki działaniu Ducha Świętego w was.
Wyrażenie w wersie 5 informuje, że „Ten” czyli Chrystus ciągle działa w Kościele w Galacji, czyli nie wszyscy odstąpili od Pawła. Działanie Ducha Świętego pojawia się w cudach (dunameis). W Ewangeliach synoptycznych rozumie się je przede wszystkim przez uzdrowienia i egzorcyzmy, ale takie ograniczenie jest sztuczne dlatego należy je rozciągnąć na wszelkie przejawy działalności Ducha Świętego (por.
List do Rzymian 1, 16 -Bo ja nie wstydzę się Ewangelii, jest bowiem ona mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka
List do Rzymian 15, 13 -A Bóg, [dawca] nadziei, niech wam udzieli pełni radości i pokoju w wierze, abyście przez moc Ducha Świętego byli bogaci w nadzieję.
List do Rzymian 15,19 -mocą znaków i cudów, mocą Ducha Świętego. Oto od Jerozolimy i na całym obszarze aż po Illirię dopełniłem [obwieszczenia] Ewangelii Chrystusa.
1 List do Koryntian 2, 4,5 -A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.
1 List do Koryntian 4,19 20 -Otóż właśnie przybędę wkrótce, jeśli taka będzie wola Pana, i będę zważał nie na słowa tych, co się unoszą pychą, ale na to, co mogą uczynić. 20Albowiem nie w słowie, lecz w mocy przejawia się królestwo Boże.
Zatem Pawłowi chodzi o stwierdzenie, że działanie Ducha Świętego dokonuje się nie dzięki uczynkom nakazanym przez Prawo, ale jest przejawem daru Bożego złączonego z wiarą.
6Podobnie było z Abrahamem: uwierzył Bogu i to poczytano mu za usprawiedliwienie. 7 Zrozumiejcie więc, że synami Abrahama są ci właśnie, którzy wierzą. 8 Pismo zaś przewidując, że Bóg usprawiedliwi pogan dzięki wierze, dało Abrahamowi tę radosną nowinę: ty będziesz błogosławieństwem dla wszystkich narodów. 9 Tak więc ci, którzy wierzą, maję błogosławieństwo razem z wierzącym Abrahamem.
Powyższą argumentacje mógł zastosować tylko ex faryzeusz, i to najlepszy, bowiem Paweł wykorzystał metodę rabinacką stosującą swobodne cytowanie tekstów biblijnych i niemal tendencyjną interpretację. Autor przypomina postać Abrahama – z pewnością stawiana przez chrześcijan judaizujących jako wzór w przestrzeganiu zasad wynikających z obrzezania. Abraham właśnie dzięki wierze (Rz 15, 6; Rz 4, 1-25) doznał usprawiedliwienia. Właśnie dzięki wierze każdy może uczestniczyć w błogosławieństwie udzielonym Abrahamowi i dzięki temu stać się jego potomkiem. To co było tytułem dumy dla Żydów, że są „synami Abrahama” (Mt (3,9) stało się własnością wszystkich, którzy uwierzyli na jego wzór. Ufność wobec Boga stała się podstawą usprawiedliwienia, ponieważ stała się miła Bogu. W Liście do Rzymian Paweł podkreślił, że i upodobanie i obietnica były darem Bożym zatem i samo usprawiedliwienie jest darem Bożym. Wiara Abrahama nie była jednorazowym aktem, lecz obejmowała cale życie patriarchy. Wers 7 mówi, że tylko ci z Galatów, którzy uwierzą staną się „synami Abrahama”. Piękny zwrot „oi ek pisteos” charakteryzujący tych, którzy w życiu kierują się tylko wiarą jako ich signum distinctivum. Nie wystarczy być potomkiem Abrahama dzięki pokrewieństwu z nim. Potomkami Abrahama są ci, którzy należą do Boga w ten sam sposób jak Abraham. Ten sam przedmiot wiary jest powodem przynależności do Abrahama. Bóg, mając na uwadze zbawienie wszystkich ludzi, zażądał od wszystkich wiary, czyli bezwarunkowego przyjścia zbawienia, którego dokonał Chrystus. Paweł mistrzowsko, swobodnie interpretuje teks Księgi Rodzaju, zmieniając „wszystkie pokolenia” na „wszystkie narody” rozciągając w ten sposób błogosławieństwa jakie Abraham otrzymał od Boga. Samo błogosławieństwo miało charakter materialny a Apostoł ukazuje jego wymiar duchowy, ponieważ błogosławieństwem jest usprawiedliwienie. Między Abrahamem i Galatami zaistniała solidarność i jedność, która nie polega na zachowaniu identycznej postawy religijnej, lecz na zbawczej decyzji Boga, która tym samym aktem woli Bożejobjęła Abrahama i wszystkich chrześcijan nawracających się z pogaństwa.
10Wszyscy natomiast, którzy powołują się na uczynki nakazane przez prawo, ściągają na siebie przekleństwo. Napisano bowiem: Przeklęty niech będzie każdy, kto nie zachowuje wiernie wszystkich przepisów za wartych w księdze Prawa.
Nie można liczyć na osiągniecie życia Bożego na podstawie Prawa. Nikt bowiem nie jest zdolny spełnić jego wymagań
por. Rz 7,7-25 -Cóż więc powiemy? Czy Prawo jest grzechem? Żadną miarą! Ale jedynie przez Prawo zdobyłem znajomość grzechu. Nie wiedziałbym bowiem, co to jest pożądanie, gdyby Prawo nie mówiło: Nie pożądaj!8Z przykazania tego czerpiąc podnietę, grzech wzbudził we mnie wszelakie pożądanie. Bo gdy nie ma Prawa, grzech jest w stanie śmierci.9Kiedyś i ja prowadziłem życie bez Prawa. Gdy jednak zjawiło się przykazanie - grzech ożył,10ja zaś umarłem. I przekonałem się, że przykazanie, które miało prowadzić do życia, zawiodło mnie ku śmierci.11Albowiem grzech, czerpiąc podnietę z przykazania, uwiódł mnie i przez nie zadał mi śmierć).
dlatego podlega przekleństwu, o czym mówi Pwt 27, 26 -Przeklęty, kto nie trzyma się nakazów tego Prawa i nie wypełnia ich». A cały lud powie: «Amen. Ale i nawet spełnianie przepisów Prawa nie stanowi o usprawiedliwieniu ponieważ już w Starym Testamencie prorok Habakuk (2,4 -Oto zginie ten, co jest ducha nieprawego,
a sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności) mówił, że usprawiedliwienie, nazwane życiem wypływa z wiary.
Powszechności błogosławieństwa w Abrahamie odpowiada w w. 10 powszechność przekleństwa. Wszyscy bowiem, nawet wierzący w Chrystusa, którzy pokładają ufność w swoich uczynkach są objęci przekleństwem. Autor nie grozi przyszłym przekleństwem, lecz stwierdza stan już zaistniały, z którego, będący w tym stanie, nie zdają sobie sprawy. W tym celu Paweł nie podał jakiegoś typu ale zacytował ostatnie przekleństwo wygłoszone na górze Hebal (Pwt 26, 27 wg LXX - ), ale zamiast ale zamiast „słów” napisał „przepisów zawartych w księdze” Jest to historycznie wiarygodna informacja, bo dla Galatów Księga Prawa stanowiła dostępne źródło Prawa. Generalnie przeklęci są ci, którzy nie spełniają wszystkich przepisów prawa – a to rzeczywiście jest niemożliwe, więc przeklęci są wszyscy. Albo przeklęci są ci, którzy szukają usprawiedliwienia w uczynkach nakazanych przez Prawo. Przekleństwo Boga obejmuje więc wszystkich, którzy ufność pokładają w Prawie (por. Rz 2, 23).
11 jest rzeczą zrozumiałą,, że nikt nie doznaje usprawiedliwienia u Boga przez Prawo, ponieważ napisano: Sprawiedliwy żyć będzie dzięki wierze.
Wers 11 stwierdza, że jedynym sędzia człowieka jest Bóg. Paweł w swoisty sposób zacytował Ha 2,4. Tekst ten po hebrajsku brzmi: „Sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności”. LXX zmieniła na „dzięki mojej wierności” (tzn. Bożej), a Paweł w ogóle opuścił zaimek „mojej”, a wierność zrozumiał jako ufne poddanie się słowu Bożemu objawiającemu się w Chrystusie.
12Prawo nie uwzględnia wiary, lecz powiada: Kto wypełnia przepisy Prawa, żyć będzie dzięki nim.
W. 12 jako dalszy ciąg argumentacji stwierdza, że Prawo nie uznaje wiary za źródło usprawiedliwienia, gdyż na pierwszym miejscu stawia wymóg wykonania przykazań Prawa, a w nagrodę za to obiecuje tylko dobra doczesne. Potwierdzeniem tej myśli jest Kpł 18,5 (wg LXX)
Będziecie przestrzegać moich ustaw i moich wyroków. Człowiek, który je wypełnia, żyje dzięki nim. Ja jestem Pan!, gdzie akcent spoczywa na słowie ,,wypełniać".
Prawo wymagało od człowieka przede wszystkim postawy czynnej, uwidaczniającej się w spełnianiu uczynków, porządek wiary natomiast domaga się przede wszystkim posłuszeństwa wobec głoszonej Ewangelii.Posłuszeństwo to nie wyklucza aktywności, gdyż ono samo jest wielkim czynem, jaki człowiek spełnia, przede wszystkim jednak jest ono nastawione na przyjmowanie daru Bożego, który usprawiedliwia, dając człowiekowi Boże Zycie. Postawie pełnej pretensjonalności Apostoł przeciwstawił postawę poddania się Bogu gdyż bez względu na wynik ludzkiej działalności – pierwsza postawa będąca owocem ludzkich ambicji , jest przekleństwem (por.
Rz 2 17 -Jeżeli jednak ty dumnie nazywasz siebie Żydem, całkowicie zdajesz się na Prawo, chlubisz się Bogiem
Rz 2. 23 -Ty, który chlubisz się Prawem, przez przekraczanie Prawa znieważasz Boga
Rz 3, 27 -Gdzież więc podstawa do chlubienia się? Została uchylona! Przez jakie prawo? Czy przez prawo uczynków? Nie, przez prawo wiary.
13Chrystus uwolnił nas od przekleństwa Prawa, stając się ze względu na nas przekleństwem. Napisano bowiem: Przeklęty każdy, kto wisi na drzewie.
Ale Chrystus wyzwolił człowieka z tragicznej sytuacji przekleństwa. Stało się to dzięki Jego śmierci krzyżowej, która była wzięciem na siebie należnego ludziom przekleństwa. Śmierć na krzyżu bowiem była konsekwencją przekleństwa - tak to rozumiał ST, wyrażający swą myśl w Pwt 21, 23
Jeśli ktoś popełni zbrodnię podlegającą karze śmierci, zostanie stracony i powiesisz go na drzewie - 23 trup nie będzie wisiał na drzewie przez noc, lecz tegoż dnia musisz go pogrzebać. Bo wiszący jest przeklęty przez Boga. Nie zanieczyścisz swej ziemi, danej ci przez Pana, Boga twego, w posiadanie.
Paweł mówiąc o uwolnieniu używa słowa „wykupić” dla podkreślenia jak wiele musiał Chrystusa kosztować Jego czyn. Nie ma tu informacji o tym, komu Zbawiciel musiał uiścić tak wielką cenę. Chrystus uwolnił wszystkich od „przekleństwa Prawa”. Prawo samo nie rzucało przekleństw, ale było skonkretyzowaniem przekleństwa Bożego dla tych, którzy tylko w wypełnianiu Prawa szukali życiodajnego źródła (nikt nie jest w stanie wypełniać w 100% Prawa). Dopiero Chrystus uwolnił wszystkich od Bożego gniewu, stąd usprawiedliwienie nie może być dziełem ludzkim. Chrystus stał się „przekleństwem” tzn. stał się człowiekiem i dzięki temu nastąpiła solidarność z obarczoną grzechami i przekleństwem ludzkością, gdyż On znalazł się pod panowaniem Prawa. a Prawo rzuciło na Niego przekleństwo, tzn. tak jak i wobec innych stało się ukonkretnieniem gniewu Bożego. Stało się to ,,ze względu na nas", tzn. Chrystus zajął nasze miejsce, czyniąc to dla naszego dobra. W ten sposób została zaznaczona niewinność Jezusa, który nie za własne winy stał się ,,przekleństwem". Chrystus jako człowiek ”winny” wobec Boga (Bóg przez prawo wygłasza przekleństwo) oraz wobec ludzi zniesławiony na skutek ukrzyżowania. Ukrzyżowany Chrystus ukazał stan człowieka będącego pod panowaniem Prawa.
14Stało się tak dlatego, aby błogosławieństwo udzielone Abrahamowi zstąpiło na pogan w Jezusie Chrystusie i byśmy dzięki wierze otrzymali obiecanego Ducha.
Zbawienie, czyli udział w błogosławieństwie Abrahama, mają wszyscy ludzie - dzięki wyznawaniu wiary w Jezusa Chrystusa. Duch Św. stanowi przedmiot obietnicy, którą Paweł ,utożsamił z obietnicą daną przez Jahwe Abrahamowi o Posiadaniu ziemi Kanaan (Rdz 15, 7). W ten sposób materialny przedmiot obietnicy
danej Abrahamowi stal się uduchowniony, gdyż przedmiotem tym jest Duch Św. Duch ten jest darem Chrystusa, który przez śmierć na krzyżu wysłużył go ludziom. Człowiek otrzymuje Ducha Św. ,,dzięki wierze", tzn. wiara jest środkiem - narzędziem.
15Bracia! Posłużę się przykładem: Nikt nie unieważnia i nie zmienia prawnie sporządzonego testamentu, choć jest on tylko dziełem człowieka. 16 Otóż Abrahamowi właśnie i jego potomstwu dano obietnice. Nie powiedziano: ,,potomstwu", jakby chodziło o wielu, lecz mówiono o jednym: I potomkowi twemu, to jest Chrystusowi. 17 Chcę przez to powiedzieć Testamentu, sporządzonego prawnie przez Boga, nie może znieść Prawo, które powstało dopiero po czterystu trzydziestu latach, bo inaczej obietnica byłaby bez znaczenia. 18 Gdyby bowiem dziedzictwo wywodziło się z Prawa, wówczas nie wywodziłoby się z obietnicy tymczasem Bóg przez obietnicę okazał Abrahamowi swoją łaskę.
Zapowiedzianego błogosławieństwa - danego Abrahamowi jako obietnicy – Prawo nie unieważniło. Dlatego nie może być ono stawiane wyżej nad samą obietnicę. Jeśli Prawo nadane Izraelowi po 430 latach na górze Synaj było ważniejsze niż obietnice dane Abrahamowi, to te obietnice zostałyby zniweczone. Było one dane darmo przez Boga toteż i przyobiecane w ten sposób dziedzictwo jest darem Bożym. Gdyby dziedzictwo było wynikiem Prawa, byłoby dobrem zapracowanym przez człowieka a nie darem. Tymczasem Bóg przekazał obietnicę nie tylko Abrahamowi, ale też i jego potomkowi. Paweł, zgodnie z metodą rabinacką, w potomku tym widział Chrystusa jako jednostkę. Tak to rozumieli Św. Ireneusz i Św. Augustyn. Chrystus wiec, a z Nim wszyscy chrześcijanie są spadkobiercami obietnic danych Abrahamowi.
Wołacz ,,bracia" w w. 15 Pragnie zwrócić uwagę adresatów na przejście do innej myśli. Może tu być ponadtozłagodzenie ostrości, z jaką autor wystąpił w w. 1, nazywając Galatów nierozumnymi. Nie zmienia się testamentu sporządzonego przez człowieka, to tym bardziej niemożliwa jest taka zmiana wobec woli Boga. Ale porównanie z ludzkim testamentem było tylko punktem wyjścia do dalszych myśli.
Kolejny dowód historycznej wiarygodności to fakt, że mówiąc o testamencie autor sięgnął do obiegowego terminu znanego w prawie hellenistycznym, znanego więc z pewnością Galatom. Czasowniki „sporządzać, zmieniać, unieważniać również należały do słownika prawnego tamtej epoki.
19Czymże więc jest Prawo? Dodano je dla ujawnienia wykroczeń do czasu przyjścia potomstwa, dla którego była przeznaczona obietnica. Prawo to przekazali aniołowie przez pośrednika.
Boże obietnice (testament) nie mogą być zmienione lub unieważnione przez Prawo. Były one wcześniej podane niż promulgacja Prawa. Paweł podał nawet liczbę lat, które upłynęły od czasu obietnic. Liczba ta - 430 - pochodzi z ówczesnej tradycji, która z pewnością utrwaliła się na podstawie Księgi Wyjścia 12,40
A czas pobytu Izraelitów w Egipcie trwał czterysta trzydzieści lat.)
Liczba ta - 430 -pochodzi z ówczesnej tradycji, która z pewnością utrwaliła się na podstawie Wj 12,40 (w B - LXX - mamy liczbę 435 lat), gdzie jest mowa o czasie pobytu Izraelitów w Egipcie (Rdz 15, 73; Dz 7, 6 mówią o 400 latach). Z pewnością Pawłowi nie zależało na dokładności chronologicznej. Wynika jednak stąd, że Prawo, o którym wiele Paweł pisał, jest Prawem spod Synaju, które zaciążyło nad historią Izraela. Rabini nauczali, że nawet Abraham Prawo znał i doskonale je wypełniał. Paweł, przeciwstawiając się Prawu, nie był antynomistą, lecz chciał wykazać, że Prawo nie jest źródłem usprawiedliwienia. Prawo miało ujawnić wykroczenia ludzkie. Myśl te poruszył autor również w Rz 4, 15 i 5, 20, gdzie wyjaśnił, że Prawo nie przymnożyło grzechów, gdyż zło jest samo w sobie złe i grzeszne, ale poprzez nakazy i zakazy uwidoczniło istnienie tego zła i unaoczniło, że człowiek jest zbyt słaby, by uwolnił się spod panowania zła. Dopiero przyjście Chrystusa miało położyć kres temu stanowi, ale już nie na zasadach wynikających z Prawa, lecz na podstawie wiary - tak jak to było u Abrahama. Na niższość Prawa wskazuje inny szczegół obietnica, właśnie jako wyższa, dana była przez Boga bezpośrednio. Prawo natomiast, jako coś niższego, podane było ludziom za pośrednictwem aniołów. Znów widać sposób argumentacji przejęty od rabinów, od Gamaliela.
Ta przykra funkcja Prawa miała określony czas: od nadania Prawa, a więc od czasów Mojżesza, aż do czasów Chrystusa. Było ono więc ono jedynie epizodem w historii zbawienia, podczas gdy obietnica trwa przez całą historię. Przyjście ,,potomstwa" położyło kres Prawu. Wszyscy więc wierzący stanowią „potomstwo”, które nieodłącznie występuje z Potomkiem, Chrystusem. Stwierdzenia te stały w ostrej sprzeczności z nauką judaizmu i rabinów.
Inne znamienne przeciwstawienie się Pawła nauce judaizmu i rabinów: z faktu, że nadaniu Prawa na Synaju towarzyszyły nadzwyczajne zjawiska:
Pan rzekł do Mojżesza: Wj 19,9 -«Oto Ja przyjdę do ciebie w gęstym obłoku, aby lud słyszał, gdy będę rozmawiał z tobą, i uwierzył tobie na zawsze». A Mojżesz oznajmił Panu słowa ludu.
Wj 19,16-Trzeciego dnia rano rozległy się grzmoty z błyskawicami, a gęsty obłok rozpostarł się nad górą i rozległ się głos potężnej trąby, tak że cały lud przebywający w obozie drżał ze strachu
Wj 24, 15-18-Gdy zaś Mojżesz wstąpił na górę, obłok ją zakrył.16Chwała Panaspoczęła na górze Synaj, i okrywał ją obłok przez sześć dni. W siódmym dniu [Pan] przywołał Mojżesza z pośrodku obłoku.17A wygląd chwały Pana w oczach Izraelitów był jak ogień pożerający na szczycie góry.18Mojżesz wszedł w środek obłoku i wstąpił na górę. I pozostał Mojżesz na górze przez czterdzieści dni i przez czterdzieści nocy
Pwt 4,11 -Wtedy zbliżyliście się i stanęliście pod górą - a góra płonęła ogniem aż do nieba, okryta mrokiem, ciemnością i chmurą.
Stały się one podstawą dla opowiadań apokaliptycznych i uczonych żydowskich o przekazywaniu Mojżeszowi Tory przez aniołów, dzięki czemu miała wzrastać rola Mojżesza (gnoza żydowska uczyniła nawet z niego anioła). Paweł wyciągnął wniosek o niższości Prawa wobec obietnicy, którą Bóg bezpośrednio przekazał Abrahamowi. Stąd też podkreślenie wyższości Abrahama nad Mojżeszem. Pośrednikiem' któremu aniołowie przekazali Prawo, był Mojżesz
20 Tam, gdzie jest jeden , nie potrzeba pośrednika a właśnie Bóg jest Jeden".
Tutaj podano ponad 200 interpretacji tego wiersza. Dlatego łatwiej go zrozumieć wyobrażając sobie, że w myśleniu Pawła dokonał się bardzo szybki proces, którego nie zdążył wypowiedzieć a tym bardziej podyktować.
Kiedy bowiem zestawiał obok siebie Prawo i obietnicę, ujrzał, je jako symbole ukazujące mu szerokie rzeczywistości: z jednej strony stary porządek ze wszystkimi instytucjami ludzkimi i przepisami, które były bezsilne wobec Bożych spraw, a z drugiej strony nowe: Chrystus jako spełnienie obietnicy i cale bogactwo daru, które przyniósł. Przyniósł On dar wiary dającej człowiekowi Bożą rzeczywistość zbawczą, łącznie z Duchem Św. (w.24) .Wszystko to sprawiło, że przyoblekliśmy się w Chrystusa i zostaliśmy w Niego włączeni (w. 26-28), a dokonało się to bez ludzkiego pośrednictwa, gdyż są to sprawy Boga, w których tylko On może działać
21 Czyż więc Prawo sprzeciwia się obietnicom Boga?
Prawo, choć jest niższe, nie stoi w sprzeczności z obietnicami Bożymi. Owszem, stałoby w sprzeczności gdyby - jak twierdzą judaizujący – było źródłem życia Bożego. Cdn.



Komentarze
Pokaż komentarze