Imrahil Imrahil
878
BLOG

Obiektywizm według pp. Schymalli i Wyszyńskiej

Imrahil Imrahil Polityka Obserwuj notkę 5

Gazeta Wyborcza na swoim portalu relacjonuje – za Fundacją Batorego – czy od czasów „odzyskania TVP” przez PO (przepraszam, odzyskania przez społeczeństwo, jak raczył był to określić Daniel Passent) Wiadomości znów są obiektywne.

Dla zobrazowania sytuacji podaje dane statystyczne za pierwszy tydzień listopada. Istotnie, wynika z nich, iż główny program informacyjny telewizji publicznej osiągnął idealne wręcz standardy. Okazuje się, iż PiSowi poświęcono 70% informacji, Platformie 14% a SLD – 12%. Przecież to oczywiste, iż jednej tylko partii opozycyjnej należy poświęcić pięciokrotnie więcej czasu antenowego niż rządzącym. To przecież Prawo i Sprawiedliwość ma największy wpływ na to, co się dzieje w naszym kraju. Rząd? Partia rządząca? One są nie wszakże istotne, bo przecież są tylko po to, by PiS nie powrócił do władzy (i w tym się wypełnia ich sens istnienia).

Nie dworujmy sobie jednak zbyt pochopnie. W końcu nie od dziś wiadomo, iż rząd Platformy Obywatelskiej nie robi nic, nie stawia sobie żadnych celów poza bieżącym administrowaniem, zaś jedynym programem partii rządzącej jest utrzymywanie się przy władzy (zwracał na to uwagę jakiś czas temu daleki od PiSowskich sympatii prof. Janusz Czapiński). W związku z tym może to nie dziwne, iż informacje o PO zajmują tak mało miejsca. A może to jest wręcz dowód na to, iż „pisowskie złogi” nadal trwają w TVP próbując zniszczyć nasz światły rząd (zwłaszcza przed wyborami), a zatem przed komisarz Wyszyńską jeszcze dużo pracy zanim przywróci obiektywizm Wiadomościom.

Spójrzmy zatem, nie ile mówiono, ale jak mówiono. Ponoć 84% wiadomości o PiS miało zabarwienie negatywne. Dla porównania o SLD mówiono w 50% pozytywnie, zaś o Platformie - 23%. A przecież są jeszcze informacje neutralne. Tych statystyk jednak Wyborcza już nie podaje. A zatem odzyskany obiektywizm TVP to nic innego, jak tylko swobodne krytykowanie głównej partii opozycyjnej. Bo w końcu, przecież media nie są od tego, by krytykować rządzących i przeszkadzać w ich dziele poprawiania świata. Zresztą media krytykowały już władzę w latach 2005-2007 i teraz – dla równowagi – należy kontrolować opozycję.

W rezultacie mamy jaskrawy dowód na to, na czym polega obiektywne dziennikarstwo. Przejęciu TVP przez koalicję PO-SLD kibicowali prawie wszyscy dziennikarze. Podkreślano, iż wreszcie kończy się etap upolitycznienia mediów publicznych (cytowana wypowiedź Passenta wzięta z „Loży Prasowej” TVN24 to tylko kwintesencja tej postawy). I oto mamy jej efekt. Telewizja (ponoć) Publiczna staje się propagandówką. Nawet nie osiągnięć rządu (wszak z pustego i Salomon…), ale mającą za cel ośmieszyć i zniszczyć jedyną liczącą się siłę opozycyjną. Zupełnym przypadkiem wpisuje się to w całość prorządowej postawy mediów i Platformowego PR, zgodnie z którym głównym aktywem Platformy jest to, że powstrzymuje od powrotu do władzy ten straszny PiS, a zatem, iż PO jest jedynie wyborem negatywnym. Odnoszę wrażenie, iż nawet relacjonujący te badania dziennikarz GW był ich wynikami zniesmaczony.

Drogie panie komisarz Schymallo i Wyszyńska! Dobra robota! Wykazały Panie najwyższej klasy obiektywizm, profesjonalizm i niezależność wobec presji politycznej! Z pewnością nie ominą Was branżowe nagrody, na które w pełni zasłużyłyście! Może nawet czeka Was kariera polityczna – to ukoronowanie kariery dziennikarskiej. Każda z Was nosi w sobie potencjał Aleksandry Jakubowskiej! A jeśli nie to, to na pewno zasłużyłyście na dobrze płatny, cotygodniowy felieton w Polityce, albo we Wprost wyprostowany właśnie na jedynie słuszny kierunek przez Tomasza Lisa.

Imrahil
O mnie Imrahil

"Miejsce byłego, bogatego w doświadczenie intelektu twórcy zastępuje dzika wola burzyciela. Na pierwszy plan są wysuwane żądania niższych instynktów, co nadaje spekulacyjny charakter myśli we wszystkich jej przejawach, a więc w polityce, ekonomii, nauce i sztuce. Ludzkość daleko odbiega od duchowych zagadnień i dążeń. (...) Lecz wówczas (...) pojawił się Ten, o którym mówił apostoł Jan w Apokalipsie (...). Ten Przeklęty jest już pośród ludzkiej rzeszy i cofa fale kultury i duchowego postępu od Boga ku sobie (...). Państwo to powinno być silne moralnie i fizycznie. Musiałoby zagrodzić od wpływów rewolucji wysokim murem surowych i mądrych praw oraz bronić swoich duchowych podwalin: kultu, wiary, filozofii i polityki." baron Roman Ungern von Sternberg

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka