Imrahil Imrahil
256
BLOG

Solidarny z Budapesztem

Imrahil Imrahil Polityka Obserwuj notkę 3

Niniejszym chciałbym ogłosić solidarność z Węgrami. To ostatnio bardzo modne w niektórych kręgach. Ja jednak zamierzam pójść pod prąd. Moją kontestację mainstreamu prezentuję już samym tym, że piszę, bo zdaje się, że tę powszechną solidarność manifestuje się obecnie czystymi kartkami.

Otóż jestem pod wrażeniem rządu Viktora Orbana, iż postanowił przeciwstawić się mediom. W obecnej liberalnej demokracji media (przynajmniej te główne) są bowiem nietykalne. Mediów nie wolno skrytykować a domaganie się od dziennikarzy odpowiedzialności za słowo stało się największą zbrodnią. Wolność słowa – która jest jedynie środkiem do celu, jakim jest prawda i sprawiedliwość – stała się wartością absolutną. Ponadto wolność słowa przestała być wolnością opinii a stała się wolnością mówienia nieprawdy i manipulacji. Środki masowego przekazu mają – zwłaszcza w reżimie wyborów powszechnych – wielką siłę. Siłę, która odstrasza tych, którzy chcieliby aby wszyscy byli równi wobec prawa, a każda władza (także ta czwarta) poddana była zewnętrznej kontroli.

I temu postanowił przeciwstawić się rząd węgierski. Należy się za to uznanie. Dziennikarze uwielbiają mówić o swojej funkcji społecznej i o tym, że są czwartą władzą, ale zapominają, że wiąże się z tym odpowiedzialność. Im większa jest władza – tym większa odpowiedzialność. Każda władza jest kontrolowana – to elementarz nowoczesnego państwa. Każda – poza prasą – bo ta nawet nie podlega prawu (vide:protesty przy procesach sądowych dziennikarzy a nawet zamykanie się w klatkach). Viktor Orban postanowił to zmienić. Postanowił przypomnieć, iż media i wolność słowa nie są celem samym w sobie, że są wartością relatywną wobec absolutnej wartości dobra wspołnego. Tym, i tylko tym, winien się kierować rząd suwerennego państwa.

Nie jest to zresztą jedyne działanie rządu FIDESZu. W ciągu kilku miesięcy dokonał on ogromnej pracy. Nie czuje się kompetentny, by oceniać wszystkie jej aspekty, ale wola przemiany państwa, jaka temu towarzyszy budzi szacunek. Zwłaszcza wobec „działań” polskiego rządu, który nie robi nic, poza propagandą  i podlizywaniem się mediom. A więc dokładnie odwrotnie niż węgierski.

Dzisiaj więc, gdy na Republikę Węgierską sypią się gromy ze strony intelektualistów i polityków obcych państw, czuje się w obowiązku wyrazić swoją solidarność z Budapesztem i żal, że Polska nie ma takiego premiera.

Imrahil
O mnie Imrahil

"Miejsce byłego, bogatego w doświadczenie intelektu twórcy zastępuje dzika wola burzyciela. Na pierwszy plan są wysuwane żądania niższych instynktów, co nadaje spekulacyjny charakter myśli we wszystkich jej przejawach, a więc w polityce, ekonomii, nauce i sztuce. Ludzkość daleko odbiega od duchowych zagadnień i dążeń. (...) Lecz wówczas (...) pojawił się Ten, o którym mówił apostoł Jan w Apokalipsie (...). Ten Przeklęty jest już pośród ludzkiej rzeszy i cofa fale kultury i duchowego postępu od Boga ku sobie (...). Państwo to powinno być silne moralnie i fizycznie. Musiałoby zagrodzić od wpływów rewolucji wysokim murem surowych i mądrych praw oraz bronić swoich duchowych podwalin: kultu, wiary, filozofii i polityki." baron Roman Ungern von Sternberg

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka