Imrahil Imrahil
421
BLOG

O rzekomej niezależności Prezydenta RP

Imrahil Imrahil Polityka Obserwuj notkę 2

Prezydent Bronisław Komorowski skierował do Trybunału Konstytucyjnego ustawę uchwaloną przez koalicję PO-PSL na wniosek rządu! W rezultacie już odezwały się głosy o tym, iż Prezydent uniezależnia się od Premiera, przypominano bon mot o szorstkiej przyjaźni. Ostatnio poseł Jarosław Gowin, w „Polsce The Times”, deklarował, iż niezależność Prezydenta jest zrozumiała i w niczym nie przeszkadza Platformie.

Rzecz w tym, że ja nie za bardzo w tę niezależność wierzę. Gdyby Prezydent Komorowski w istocie był niezależny, to nie podpisałby potworka w postaci ustawy antydopalaczowej albo ustawy o wprowadzeniu dnia wolnego w Święto Trzech Króli, która w istotny sposób uderza w interesy pracowników. Perełką działania Prezydenta było zachowanie w sprawie łączenia zatrudnienia z emeryturą – najpierw podpisał ustawę utrudniającą takie postępowanie i natychmiast ogłosił, iż zgłosi własny projekt przywracający status quo ante. czyli w pełni świadomy wad tej ustawy podpisał ją, by nie przeszkadzać rządowi Tuska Na tym ma polegać ta niezależność?

Tymczasem Prezydent kieruje do Trybunału ustawę, co do której mam wrażenie, iż od początku została spisana na straty. To czy wejdzie w życie, nie będzie miało istotnego znaczenia ani dla rządu ani dla Polski. Inna rzecz, iż jest ona wyrazem absurdalnego myślenia o państwie, które ma być tanie (a zwykle, co tanie, to szmelc) a nie sprawne. W administracji nie należy zwalniać na ilość, ale wymienić kadry na wolne od urzędniczej rutyny i inercji. Nie musi to wiązać się z mniejszym zatrudnieniem a tym bardziej z mniejszymi kosztami (ludzie kompetentni kosztują więcej), ale bardziej się będzie to opłacało państwu. Lecz wątpię by to były argumenty przyświecające Prezydentowi.

Oto po prostu nastąpiło w sferze rządzącej podzielenie ról na dobrego i złego policjanta. Co jakiś czas Prezydent będzie odsyłał do TK a może i wetował jakieś mniej ważne ustawy, by sprawić wrażenie, że jest niezależny. Kto będzie miał dość Tuska, będzie mógł oprzeć się na dobrym Komorowskim. Opozycja już w ogóle nie będzie potrzebna. Ale przy sprawach ważnych dla PO nie będzie miał skrupułów działać po linii partyjnej nawet wbrew interesom Polski i większości jej obywateli. Może się mylę. Prezydent będzie miał niedługo okazję by wykazać się prawdziwą niezależnością – nie dopuszczając do wejścia w życie reformy systemu emerytalnego, która kosztem interesów milionów Polaków wprowadza kreatywną księgowość i gwarantuje dobre samopoczucie Tuskowi i Rostowskiemu. Jeśli Prezydent zawetuje tę ustawę albo skieruje ją do Trybunału (np. z uwagi na ewidentne naruszenie praw nabytych członków OFE), wycofam swoje słowa. Ale nie spodziewam się, bym musiał to robić….

Imrahil
O mnie Imrahil

"Miejsce byłego, bogatego w doświadczenie intelektu twórcy zastępuje dzika wola burzyciela. Na pierwszy plan są wysuwane żądania niższych instynktów, co nadaje spekulacyjny charakter myśli we wszystkich jej przejawach, a więc w polityce, ekonomii, nauce i sztuce. Ludzkość daleko odbiega od duchowych zagadnień i dążeń. (...) Lecz wówczas (...) pojawił się Ten, o którym mówił apostoł Jan w Apokalipsie (...). Ten Przeklęty jest już pośród ludzkiej rzeszy i cofa fale kultury i duchowego postępu od Boga ku sobie (...). Państwo to powinno być silne moralnie i fizycznie. Musiałoby zagrodzić od wpływów rewolucji wysokim murem surowych i mądrych praw oraz bronić swoich duchowych podwalin: kultu, wiary, filozofii i polityki." baron Roman Ungern von Sternberg

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka