W ramach poznawania piękna naszej wspólnej Europy wybrałem się na ziemie, gdzie przez lata mieszkalni nasi bracia – Niemcy, zanim nie zostali brutalnie wypędzeni przez żądnych zemsty i łatwego zarobku prymitywnych Polaków. Pojechałem na ziemie Nowych Prus Wschodnich, zwanych również Pomorzem Nadwiślańskim i Ziemią Chełmińską.
W ramach wędrówki trafiłem też na Zamek w Golubiu i tam przeczytałem w informatorze, iż na tym Zamku organizowane jest wieczorne zwiedzanie z pochodniami. Zadrżałem! A więc i tam już dotarła recydywa faszyzmu! Jak to możliwe, by w cywilizowanym kraju, w środku Europy ktoś organizował nazistowskie spotkania? Duch Dmowskiego i Moczara uosabiany przez Jarosława Kaczyńskiego zmaterializował się w Golubiu. Dlaczego Kaczyński to robi? Dlaczego znów dzieli Polaków? Dlaczego w imię ponownego zdobycia władzy budzi demony polskiego nacjonalizmu i ksenofobii? Nie przez przypadek politycy PiS (nie mam na to dowodów, ale to przecież nie ulega wątpliwości) wybrali na swój sabat nienawiści wobec Prezydenta Komorowskiego i Premiera Tuska miasto Golub-Dobrzyń. Jest to bowiem miasto, łączące w sobie dwa elementy: niemiecki Golub i polski Dobrzyń. To dzięki światłym politykom polskim w latach 50. doprowadzono do zjednoczenia tych miast. Dzisiaj z kolei neoendecy wykorzystują to miejsce dla podkreślenia gdzie jesteśmy my a gdzie stoją Niemcy. Nasz, polski Dobrzyń i obcy, wraży Golub, który będzie z pochodniami odzyskiwany. Dzisiaj Golub, jutro Kaszuby, pojutrze Śląsk! Kiedyż wreszcie Polska będzie mogła odetchnąć od faszystowskich reminiscencji pisowskiej bandy i będzie mogła bez wstydu pojawić się na europejskich salonach?
Nie uspokoiłem się jeszcze po tym traumatycznym odkryciu, a w sklepie spożywczym natknąłem się na „Jogurt Polski”. Polski. A więc są tez jogurty nie-polskie! Nie-polskie, czyli wiadomo, jakie. Dziś mamy już nawet jedzenie dla prawdziwych Polaków i tych, którzy stoją, gdzie stało ZOMO. Jakże wszechobejmująca musi być nienawiść Kaczyńskiego wobec normalnych, wykształconych i europejskich ludzi, którzy nie chcą żyć w zaścianku, by dzielić mieszkańców tego kraju także kulinarnie. Dzisiaj każdego będzie można rozpoznać po tym, jaki je jogurt. Ale czy każdy może jeść taki jogurt? Może niedługo doczekamy się czasów, gdy sprzedawczyni będzie wymagać udowodnienia przy zakupie swej polskości, tak jak wieku przy kupnie alkoholu.
Wzywam wszelkie organy władzy w Polsce, wszystkie media i wszystkich ludzi, którym wspólne są wartości europejskie by przeciwstawiły się renesansowi czarnosecinnego faszyzmu i nacjonalizmu w Polsce! No pasaran!


Komentarze
Pokaż komentarze