24. Grudnia. 2008
Drogi dzienniku!
Dziś wigilia! Świąteczna atmosfera panuje na każdym kroku, wszyscy jakoś dziwnie aż kipią tym odświętnym nastrojem! Wszędzie pełno lampek, światełek i kolęd. Nie powiem, nawet i mi po części "włącza" się ta niesamowita aura.
Byłem dzisiaj w sklepie. Kolejki jak po... Niesamowite, ale nie takie zwykle, powszednie kolejki! Wszyscy uśmiechnięci, wymieniają się życzeniami, dobrym słowem i życzliwościami. Jak nie ONI! To chyba dobrze że jest przynajmniej jeden dzień taki w roku gdy...
No właśnie! Co ja bredzę! Przecież przerabiałem to tysiące razy: Religia to tylko... Grr... Znów daję porwać się w obłudne kłamstewka kleru! Kurwa!
Chociaż z drugiej strony... To tradycja, coś wpisanego w każdego Polaka. Wigilia, sianko, opłatek. Nie mogę przecież odrzucić cząstki własnej kultury. Nawet tej najgorszej. A może oni też postępują przez głupią tradycję! Ci wszyscy obłudnicy, sodomici i pijacy! Od święta wszyscy pobożni dobrzy, a jeno opłatki się skończą to zapewne... Ja głupi!
TO co mi teraz czynić? Czy uczestniczyć w świątecznej farsie małych ludzi, czy wypiąć się na tych wszystkich! Nie wiem, rozdarty jestem, z jednej strony brednie o wyimaginowanej postaci zwanej Bogiem, az drugiej jednak jakieś poczucie wspólnoty, od świętości, zimowego dobra.
Wiem! Kto powiedział że nie może być bożego narodzenia bez boga? W sumie może się udać! Po prostu w tym roku będę świętował Święta Zimowe! Będzie 12 potraf symbolizujące 12 miesięcy, będzie sianko które znaczy przywiązanie do rolnictwa jako źródła pożywienia. Kolędy zatopimy reklamowymi pioseneczkami około zimowymi i gotowe! Kto powiedział że musi być Bóg!
Jestem geniuszem!
Idę przygotowywać wieczerze i może znajdę jakiś ciekawy przepis na puddig świąteczny!


Komentarze
Pokaż komentarze (6)