Skandaliczna wiadomość: Instytut Zdrady Narodowej (przez niektórych nazywany również bojówką historyczną PiSu) ogłosił rzecz, powszechnie znaną: TW Alek to nie kto inny jak Aleksander Kwaśniewski. Wielu ta wiadomość wprost oburzyła: jak można tak podle insynuować?! My Polacy mamy wielkiego pecha do prezydentów, wszak dwóch z trzech byli agentami, a ten ostatni też wielu nie odpowiada.
Wracając do TW "Alka". Wiadomość nie jest świeża, sam sąd lustracyjny orzekł, że pan Olek był agentem faktycznie Alkiem, ale jego oświadczenie jest w porządku, więc może sprawować funkcję prezydenta. Tak na marginesie, to te sądy jakoś dziwnie pobłażliwe są w stosunku do niego: najpierw pozwolił mu objąć prezydenturę, twierdząc że kłamstwo przy wykształceniu nie wpłynęło na wynik wyborów, potem jeszcze ta sprawa z Aułganowem. Dziwy!
Pana K. można porównać tylko i wyłącznie do pięknej narzeczonej: ma same wady, ale jakoś zawsze wyborca mięknie przy urnie. Pomimo faktu, że jest już politycznym emerytem, a jego jednym obecnie zajęciem, jest powstrzymywanie się przed kolejnymi wpadkami i wybrykami, można by już o nim więcej nie wspominać. Jednakże, dalej cieszy się jakimś tam społecznym poparciem, a jego facjata używana jest regularnie do promowania lewicy, to i ja postanowiłem dorzuć swój bilbord, wzorem dawnych czasów.
Więcej grafiki po wciśnięciu na obraz Mona Lizy!
Wybaczcie za małą rozdzielczość, po kliknięciu na niego ukarze się on w całej okazałości!



Komentarze
Pokaż komentarze (9)