Cóż, to że Polska nie jest bogata wiadomo nie od wczoraj i nie jest to jakiś wielki wstyd. Po komunie to normalne, że nie będziemy opływać w luksusy jak wielkie państwa. Nie musimy być jednak "dziadami".
Co rozumiem pod pojęciem "Dziad". To taki stan człowieka, który zapomiał co to honor i co to dobry gust. "Wstydu oszczędź" jak pisał kiedyś Sienkiewicz.
Jeżeli jesteśmy nie majętni, to po co kompromitować się wysyłając na Haiti naszych specjalistów? Żeby musieli jeść z ręki Brytyjczyków i spać na trawię? Oczywiście również ta wielka suma którą dobrodusznie zgromadziliśmy na pomoc. Dziadowanie.
Jak Cię widzą, tak Cię piszą! Złota zasada od zawsze. W świetle tej maksymy, można się domyślać dlaczego na zachodzie traktują nas jak, mówiąc przyzwoicie "ubogiego krewnego". Wielka polityka, tarcza antyrakietowa, wizy! Jak przyjeżdżamy na poważne rozmowy radzieckimi wrakami to nie dziwota, że jedne co ugraliśmy to miejsce koło Barracka Obamy przy kolacji.
Coś jest nie tak, skoro 40 milionowy kraj nie ma na samolot. Coś jest nie w porządku kiedy nie jedyne co możemy ofiarować Haiti to nasi fachowcy, których nawet nie potrafimy bezpiecznie przywieść.
Może zróbmy Wielką Orkiestrę Wielkanocnej Pomocy i nazbierajmy te miliony dolarów co? W spontanicznych akcjach co jak co, jesteśmy naprawdę dobrzy.
Wojciech.
PS. Amerykańscy Celebryci zbierają na Haiti 1 MILIARD DOLARÓW.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)